niedziela, 17 marca 2013

Słońce za oknem świeci, że aż miło. Resztki śniegu na balkonie topnieją i mam nadzieję, że wkrótce znikną. Pierwsze kwiaciarki nie pozwalają wrócić do domu bez małego chociaż bukieciku żonkili. Inneg dnia przynoszę tulipany. Taka namiastka wiosny...  Jakoś wyjątkowo w tym roku zima dała mi popalić i staram się otaczać kolorami (chociaż ubieram się najchętniej na czarno..). W kuchni też wiosennie. Druga babka w ciągu tygodnia świadczy o tym, że Święta tuż tuż... Tradycyjnie piekę baby przed Świętami. Na wielkanocnym stole będą gościć u nas serniki:) Dzisiejszą babkę polecam podwójnie. Po pierwsze -  mięciutka, wigotna (takie lubię najbardziej), po drugie - pachnąca sernikiem. Może wpiszecie ją na listę świątecznych wypieków?

Żródło przepisu: Słodka pasja z moimi zmianami

Składniki na formę 30cm x 10cm:

  • 150 g masła
  • 260 g drobnego cukru do wypieków
  • 250 g twarogu dwukrotnie mielonego
  • 3 jajka
  • 300 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

dodatkowo:

  • cukier puder do oprószenia

Wykonanie: 

Miękkie masło rozetrzeć z cukrem, dodać twaróg, ekstrakt z wanilii, miksować do momentu uzyskania puszystej masy. Wbijać kolejno po jednym jajku, za każdym razem chwilkę miksować. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, wsypać do ciasta w trzech porcjach, mieszać łopatką.

Formę wysmarować masłem, oprószyć mąką, przełożyć ciasto. Piekarnik nagrzać do 170°C, wstawić ciasto na 40 minut. Jeżeli wbity w ciasto patyczek wyjdzie suchy, wyjmujemy ciasto z piekarnika. Ostudzone możemy oprószyć cukrem pudrem.

 


Smacznego :)

 

 Wydrukuj przepis

czwartek, 28 lutego 2013

Lutowe wydanie "Weekendowej cukierni" przyciągało jak magnes od samego początku. Magia całego przedsięwzięcia, magia Anny-Marii no i magia karmelu... Czy potrafiliście się oprzeć? Pamiętam czasy kiedy "piekarnia" jednoczyła blogerki w każdy weekend. Zawsze czekłam na propozycje z lekkim dreszczykiem emocji. W tym miesiącu wspomnienia powróciły i nie było odwrotu. Babeczki zostały upieczone, sfotografowane w locie (bo przecież ciepłe najlepsze) i zaspokoiły apetyt na słodkie na jakiś tydzień :) Jeżeli nie skusiliścię się w lutym to wszystko przed Wami... Marzec jest dłuższy:)

Oryginalny przepis znajdziecie tutaj

 

Składniki:

  • masło do wysmarowania foremek
  • 2,5 łyżki mąki plus odrobina do wysypania foremek
  • 2 duże żółtka
  • 1 duże jajko
  • 1 i 2/3  szklanki kajmaku z puszki (u mnie czekoladowy)
  • lody waniliowe 
  •  sól morska (wg mnie absolutnie obowiązkowa)
  • foremki do zapiekania o pojemności ok. 120 ml
Piekarnik rozgrzać do temperatury 210 stopni. Foremki natłuścić masłem i obsypać dno i ścianki mąką. Sugeruję użycie pojedynczych, niewielkich foremek - łatwiej wyciąga się z nich upieczone babeczki. Przy pomocy miksera ubić żółtka z jajkiem na puszystą masę. Ubijać przez ok. 2-3 minuty, do momentu aż ilość masy się podwoi i będzie spływała z mieszadła szeroką wstążką. Trwa to ok. 2-3 minut. Dodać kajmak i ubijać tak, by dobrze połączył się z resztą masy. Nadal ubijając stopniowo dosypywać mąkę. Na koniec dodać sól morską. Przelać masę do przygotowanych wcześniej foremek (do wysokości 2/3 foremki) i włożyć do nagrzanego piekarnika. 

Piec do momentu aż wierzch ładnie się zrumieni, ale środek będzie nadal płynny - trwa to ok. 8-10 minut.
Wyjąć z piekarnika i od razu bardzo ostrożnie przekładać z foremek na talerze. Przy pomocy noża zrobić na środku nacięcie - wypłynie masa kajmakowa. Podawać od razu z gałką lodów waniliowych. 

 

 


Smacznego:)

 Wydrukuj przepis

Tagi: karmel
21:07, myniolinka , Desery
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 11 lutego 2013

Dzisiaj wpis będzie podwójny. Postanowiłam, że podzielę się z Wami tymi przepisami przed końcem karnawału i nie ma innego wyjścia- musi być podwójnie. Podwójny pomysł, podwójne szczęście, podwójne kalorie... Minuty na moim zegarku też( niestety) podwójne, tzn. dwa razy szybciej pędzą... Bez zbędnych słów zatem, zapraszam Was na pączki i oponki. Życzę smacznego! I niech Wam nie pójdzie w oponkę :-))

Pączki maślane - źródło przepisu Viri

Składniki:

  • 10g drożdży świeżych
  • 300g mąki pszennej
  • 3 łyżki drobnego cukru
  • duża szczypta soli
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • 4 średnie jajka
  • 200g masła, w temp. pokojowej
  • ulubiona konfitura 
  • tłuszcz do smażenia
  • cukier puder/lukier

Drożdże rozetrzeć z 1 łyżką cukru. Mąkę przesiać z solą i pozostałym cukrem do dużej miski. Dodać drożdże i skórkę, następnie kolejno jajka, wyrabiać ciasto, aż będzie odstawało od ścianek miski (jeżeli będzie się kleiło można lekko podsypać mąką). Masło pokroić na małe kawałki. Stopniowo dodając do ciasta, wyrabiać, aż składniki się połączą i ciasto będzie elastyczne. Przełożyć do czystej miski, nakryć folią i ręczniczkiem. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 1 godzinę 30 minut.

Gdy podwoi objętość, uderzyć je pięścią, aby odpadło. Następnie wygniatać przez kilka chwil i wstawić do lodówki na całą noc.

Ciasto wyjąć z lodówki, podsypując mąką rozwałkować na duży placek o grubości 1 cm. Foremką lub szklanką wykroić krążki o średnicy 6-8cm. Przykryte ściereczką pączki odstawiamy na obsypanej mąką stolnicy w ciepłym miejscu do porządnego napuszenia na ok. 45-75 minut - muszą być bardzo leciutkie.

Olej rozgrzewamy do 160-170st.C. Pączki otrzepujemy z nadmiaru mąki, a następnie smażymy w gorącym tłuszczu. Odsączamy na ręczniczkach papierowych. Za pomocą szprycy nadziewamy konfiturą. Jeszcze ciepłe lukrujemy lub posypujemy cukrem pudrem po ostudzeniu.

 

Oponki serowe - źródło przepisu 

Składniki:

  • 0,5 kg sera półtłustego
  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 0,5 szklanki cukru
  • 4 żółtka
  • 1 pełna łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżka spirytusu
  • 1/4 litra kwaśnej śmietany
  • 2 łyżki cukru z wanilią
  • tłuszcz do smażenia
  • cukier puder do oprószenia

Przesianą mąkę wysypać na stolnicę,dodać przepuszczony przez praskę ser, wbić żółtka, dodać oba cukry, śmietanę, sodę i spirytus. Zagnieść elastyczne ciasto. 

Wałkować na grubość ok. 1-1,5 cm. Wykrawać szklanką kółka, zrobić w środku małą dziurkę.(np kieliszkiem) 

Gotowe oponki wrzucać na gorący tłuszcz, smażyć z obu stron na złoty kolor.

Ostudzone oprószyć cukrem pudrem.

 


Smacznego:)

 

 Wydrukuj przepis na pączki

 Wydrukuj przepis na oponki serowe

sobota, 09 lutego 2013

Karnawał trzeba godnie zakończyć więc dzisiaj zapraszam Was na faworki. Delikatne, kruche, lekkie jak piórko. Dzisiejsza wersja dla osób, których przeraża wybijanie ciasta wałkiem. Tego ciasta wałkiem nie traktujemy i  nie nadwyrężamy swoich mięśni. Pewnie myślicie, że to już nie to samo? Otóż jesteście w błędzie. Dzięki podpowiedzi Pyzy, przepuściłam ciasto przez maszynkę i odtąd tylko w ten sposób będę robiła faworki. Ciasto wyszło idealnie napowietrzone i idealnie kruche. Spróbujcie i Wy:)

Źródło przepisu: Moje Smaki Życia nr 2/2013 z moimi niewielkimi zmianami

Składniki:

  • 200 g mąki
  • 3 żółtka
  • 4 łyżki gęstej śmietany
  • 1 łyżka spirytusu
  • szczypta soli
  • tłuszcz do smażenia
  • cukier puder do posypania

Na stolnicę przesiewamy mąkę. Robimy dołek, dodajemy żółtka, śmietanę, sól i spirytus. Wyrabiamy gładkie ciasto. Przepuszczamy ciasto dwa razy przez maszynkę. Formujemy kulę, owijamy folią i odstawiamy na 30 minut do lodówki.

Schłodzone ciasto wałkujemy jak najcieniej. Kroimy w paski o szerokości 3 cm i długości 15 cm. Każdy pasek nacinamy w środku i przewijamy jeden koniec przez nacięcie.

W płaskim rondlu rozgrzewamy tłuszcz (ja smażyłam we frytkownicy). Smażymy faworki partiami z obu stron na złoty kolor. Odsączamy na papierowym ręczniku. Ostudzone posypujemy cukrem pudrem.


Smacznego :)

 

 Wydrukuj przepis

 

Tagi: smażone
18:04, myniolinka , Ciastka
Link Komentarze (5) »
wtorek, 22 stycznia 2013

 

Witajcie w Nowym Roku! Czas leci nieubłaganie. Lada moment wkroczymy w drugi miesiąc nieznanego... Zima przyszła i rozgościła się na dobre. Mróz trzyma aż miło, skrzypi pod butami i szczypie w uszy. Po raz kolejny przypominam sobie o czapce jak już jestem w drodze do pracy. Wieczorami herbata z cytryną a w weekend drożdżówki. Koniecznie z jagodami. Bo jagody zimą maj swój specyficzny smak. Smak lata zamknięty w małych, fioletowych, lodowych kuleczkach. I żebyście nie pomyśleli że już tęsknię za latem bo ja akurat zimę bardzo lubię :)

Nie mogłabym nie wspomnieć o osobie, dzięki której moje "impresje" przeszły jakiś czas temu przemianę. Pomagała mi ogromnie, podpowiadała, zmieniała. Wszytko bezinteresownie, ze stoickim spokojem i bijącym z Jej maili ciepłem. Teraz nie ma już Jej z nami ale w mojej pamięci zostanie na zawsze. Dziękuję Ci Irytku[*]


Składniki na ciasto:

  •  300 ml letniego mleka 
  • 60 g masła
  • 100 g cukru
  • pół łyżeczki soli
  • 2 duże jajka
  • 560 g maki pszennej
  • 10 g drożdży suchych lub 20 g drożdży świeżych

Masa serowa: 

  • 400 g twarogu półtłustego lub tłustego (nie musi być zmielony)
  • 2 łyżki masła, w temperaturze pokojowej
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 5 łyżek cukru z wanilią

 Wszystkie składniki wymieszać widelcem, rozgniatając twaróg i pozostałe składniki.

Ponadto:

  • 400 g jagód, do posypania (jeżeli dajemy mrożone to nie rozmrażamy ich wcześniej)

Wykonanie ciasta:

Do letniego mleka dodać masło, cukier, roztrzepane jajka, wymieszać.

Mąkę pszenną chlebową wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn), dodać sól, następnie mleko wymieszane z resztą składników. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

Po tym czasie ciasto wyjąć z misy, krótko wyrobić, rozwałkować na duży kwadrat, około 45 x 45 cm.

Blachę o wymiarach 25 x 36 cm wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia.

Rozwałkowane ciasto przekroić na pół, w celu otrzymania dwóch prostokątów. Obie części posmarować masą z białego sera, posypać jagodami. Każdy z prostokątów złożyć na pół, wzdłuż dłuższego boku, następnie pokroić ostrym nożem na 8 - 10 części (w sumie powinniśmy otrzymać 16 - 20 bułeczek, z dwóch prostokątów).

Bułeczki układać w blaszce bardzo blisko siebie (powinny się stykać bokami), przykryć ściereczką, pozostawić do ponownego wyrośnięcia (od 30 - 45 minut).

Piec w temperaturze 180ºC przez około 25 - 30 minut. Jeszcze ciepłe polukrować. Jeżeli posypujemy cukrem pudrem to czekamy aż wystygną.

 

 



Smacznego:)

Źródło przepisu: Moje wypieki

 Wydrukuj przepis

niedziela, 16 grudnia 2012

Piernik, który miał się pojawić tydzień temu... W towarzystwie innego piernika... I jak to u mnie ostatnio bywa wszystkie plany wzięły w łeb. Na szczęście Święta już za kilka dni i zamierzam korzystać z ich magii całymi garściami. Czy Święta będą w towarzystwie piernika? Raczej nie. Już Wam kiedyś pisałam, że w naszej rodzinie pierników (ani pierniczków) nigdy się na Święta nie piekło. Od kiedy mam swój dom piekę piernik przed Świętami i właśnie to jest nasza tradycja :)

Dzisiejszy piernik jest mięciutki, złamany lekko kwaśnym smakiem powideł śliwkowych. Nie mam mu nic do zarzucenia. Jeżeli u Was piernik musi w Święta być to ten polecam z czystym sumieniem.

Oryginał przepisu znajdziecie u Asi z Kwestii Smaku, ja podaję z niewielkimi zmianami

Składniki:

  • 125 g masła
  • 250 g (1 szklanka) brązowego cukru 
  • łyżki miodu
  • 2 łyżki powideł śliwkowych
  • 4 łyżeczki przyprawy  piernikowej (dałam domową)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżki kawy rozpuszczalnej
  • 250 ml (1 szklanka) mleka
  •  2 jajka
  • 300 g (2 szklanki) mąki pszennej (np. tortowej)

Ponadto:

  • kilka łyżek powideł śliwkowych

Polewa:

  • 100 g mlecznej czekolady (lub gorzkiej)
  •  łyżka kawy rozpuszczalnej
  • 1/3 szklanki śmietanki kremówki

Wykonanie:

Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Formę keksową o wymiarach 12 x 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

W szerokim garnku na małym ogniu roztopić masło, dodać cukier i wymieszać. Dodać miód, powidła śliwkowe, przyprawę piernikową i cynamon. Podgrzewać jeszcze przez minutę na minimalnym ogniu cały czas mieszając. Zdjąć garnek z ognia (masa będzie bardzo ciepła), odczekać minutę i dodać kolejno sodę, kawę rozpuszczalną, mleko oraz roztrzepane jajka. Wszystko szybko oraz energicznie wymieszać łyżką (masa się spieni). Cały czas mieszając dodawać stopniowo mąkę, najlepiej bezpośrednio przez sitko. Masę wymieszać tak aby nie było w niej grudek mąki.

Masę wylać do przygotowanej foremki (masa będzie rzadka) i wstawić do piekarnika. Piec przez 45 - 50 minut, aż wetknięty patyczek będzie suchy. Wyjąć z piekarnika i ostudzić.

Po całkowitym ostudzeniu piernik przekroić na pół i przełożyć powidłami. 

Przełożony piernik polać polewą: w rondelku zagotować śmietankę, odstawić z ognia, dodać kawę i wymieszać do rozpuszczenia, następnie dodać połamaną na kosteczki czekoladę i mieszać aż całkowicie się rozpuści. Polewę ostudzić.

Jeśli chcemy aby piernik był wilgotny i smaczny przez kilka dni możemy go trzymać w pojemniku na ciasto z pokrywą

 


Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

niedziela, 02 grudnia 2012

Rano obudziłam się z zamiarem spędzenia leniwej niedzieli na czytaniu, oglądaniu, planowaniu... Już przy czytaniu moje zamiary zaczynały kręcić się wokół kuchni. Wyobraźnia coraz realniej rysowała smak czekoladowych ciastek wypatrzonych w jednym z magazynów. Zrobiłam kawę i przeszłam do punktu "oglądanie". TV nie zachęciła mnie swoimi przedpołudniowymi propozycjami więc znowu wróciłam do punktu "czytanie". Kiedy otworzyłam gazetę na przypadkowej stronie a na niej znowu zobaczyłam czekoladowe ciasta postanowiłam więcej się nie torturować. I tak kolejną kawę piłam już chrupiąc pyszne, mega czekoladowe i pachnące przyprawą do piernika ciastka. Takie niedziele lubię najbardziej! Spokojne, leniwe i domowe. Tak się jakoś świątecznie zrobiło...

ps. przy okazji upiekłam jeszcze inne ciasteczka ale o nich w kolejnym poście :)

Źródło przepisu: Kuchnia nr 12/2012 - przyprawę do piernika dodałam od siebie

 Składniki:

  • 370g gorzkiej czekolady + 50g do posypania
  • 60g masła
  • 2 jajka
  • 160g cukru trzcinowego
  • 110g mąki
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika (najlepiej domowej)

220g czekolady roztapiamy z masłem w kąpieli wodnej. Jajka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy stopioną, ostudzoną czekoladę, a następnie cały czas mieszając mąkę, proszek do pieczenia, sól i przyprawę do piernika. Delikatnie łączymy masę ze 150g pokruszonej czekolady. Nakładamy łyżką na blachę formując ciastka. Posypujemy przeznaczoną do dekoracji grubo posiekaną czekoladą. Pieczemy max. 15 min w temp. 150-160°C

 


 

Smacznego :)

 

 Wydrukuj przepis

16:46, myniolinka , Ciastka
Link Komentarze (12) »
sobota, 03 listopada 2012

Dziwnie się czuję pisząc... Kiedyś  dzielenie się z Wami przepisami było jak terapia... na wszelkie smutki, stres, niepogodę, niepowodzenia... Teraz czuję pustkę. Postanowiłam jednak się przełamać i podzielić się z Wami przepisem na pyszne dyniowe ciasto z kleksami nutelli.  Taki mały krok do przodu. Może tymi małymi krokami w końcu dojdę do czegoś. Może za zakrętem czekają mnie jakieś zmiany o których jeszcze nie wiem. Póki co czekam. Kolejnym krokiem będzie szarlotka:)

Oryginał przepisu znajdziecie u Eweliny, ja podaję z moimi (niewielkimi) zmianami

Składniki:

  • 1 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1 szklanka cukru
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1/3 szklanki wody
  • 1 szklanka purée z dyni*
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • kilka łyżeczek nutelli

*purée z dyni: dynię umyć, pozbawić miąższu, pokroić w plastry o grubości ok 1,5 cm ułożyć na blaszce i piec w piekarniku rozgrzanym do temp. 180°C przez ok 20 - 30 min. Miękką dynię pozbawić skóry i rozgnieść blenderem na gładkie purée

1. Rozgrzej piekarnik do 180°C. Formę keksową o wymiarach 35x12cm,  wyłóż papierem do pieczenia.

2. W średniej misce wymieszaj mąkę, sodę, sól, cynamon i gałkę muszkatołową. Odstaw.

3. W dużej misce, widelcem, wymieszaj cukier, olej, wodę, dynię, jaja i ekstrakt.

4. Składniki mokre wlej do suchych delikatnie dokładnie połącz.

5. Wlej ciasto do foremek. Na wierzch każdego połóż po kilka łyżeczek Nutelli. Następnie, wykonując ruchy okrężne, wsmaruj ją w ciasto.

6. Wstaw ciasto do piekarnika i piecz 40-45 min. (jeśli w większej foremce piecz 60 min.), do momentu kiedy drewniany patyczek będzie suchy..

7. Po tym czasie i tej próbie, wyjmij ciasto, przez 15 min. pozwól mu “odpocząć”, następnie delikatnie wyjmij z foremek i ostudź.

Smacznego :)

Wydrukuj przepis

 

 

poniedziałek, 10 września 2012

Mam wrażenie, że robiła je co najmniej połowa Blogerek... Skusiłam się i ja. Z "lekkim" opóźnieniem spieszę donieść, że było pyszne. Maślane ciasto, lekka pianka i orzeźwiające maliny. Możemy dowolnie zamieniać owoce w zależności od pory roku. Pełna dowolność. U mnie jeszcze malin zatrzęsienie... A u Was? Królują jeszcze letnie ciasta czy już bardziej jesienne?

Oryginał przepisu znajdziecie tutaj

Składniki na kruche ciasto:

  • 2,5 szklanki mąki pszennej 
  • 250 g zimnego masła 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 5 żółtek

Masło pokroić w kostkę, szybko zagnieść z pozostałymi składnikami ciasta. Jeśli ciasto będzie zbyt sypkie, dodać 1 - 2 łyżki wody. Podzielić na 2 części - około 60% i 40%, każdą zawinąć w folię spożywczą, zamrozić. Tą czynność można zrobić dzień wcześniej.

Blachę o wymiarach 35 x 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód zetrzeć na tarce większą część ciasta (60%), lekko przyklepać dłonią i wyrównać. Podpiec na złoty kolor w temperaturze 190ºC przez około 20 minut. Odstawić do całkowitego wystudzenia.

Delikatna budyniowa pianka:

  • 5 białek
  • 1 szklanka drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżka cukru z wanilią
  • 2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego, bez cukru (2 x 40 g)
  • 1/2 szklanki oleju słonecznikowego

Ponadto:

  • 500 g malin (mogą być mrożone, nie rozmrażamy ich wcześniej)
  • cukier puder do oprószenia

Kiedy podpieczony spód jest wystudzony, zacząć ubijać białka. Po ubiciu na sztywno, powoli, łyżka po łyżce wsypywać drobny cukier i cukier waniliowy, cały czas ubijając na najwyższych obrotach. Następnie powoli wsypywać proszek budyniowy, cały czas miksując, by dobrze się rozpuścił. Strużką wlewać olej, miksując do połączenia.

Na podpieczony, zimny spód ciasta wyłożyć ubitą pianę. Wyrównać i układać gęsto maliny (otworkami do góry). Maliny łopatką lekko wepchnąć w pianę. Na wierzch zetrzeć resztę zamrożonego ciasta (40%).

Piec w temperaturze 190ºC przez około 30 - 40 minut. Wyjąć, przestudzić, oprószyć cukrem pudrem.

 

Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

wtorek, 14 sierpnia 2012

Dzisiaj tak na przekór tej jesieni za oknem dzielę się z Wami bardzo letnim ciastem z jagodami. Idealnym na ciepłe dni, orzeźwiającym, lekkim i lekko uzależniającym... Nie sposób przejść obok lodówki nie wyjmując z niej kawałeczka ciasta. Mam cichą nadzieję, że te ponure i zimne dni odejdą wkrótce i pojawią się przy leśnych drogach tabliczki z napisem "jagody"... Mam jeszcze zamiar upiec jagodzianki. Tak, tak kolejne... Co ja na to poradzę, że w tym roku jagody przerabiamy w ilościach hurtowych... Chyba nadchodzi czas przerzucenia się na maliny :)

Słonecznego wolnego dnia Wam życzę :)

 

Składniki na biszkopt  (forma 35x20 cm):

  • 7 jajek (jeżeli są małe to 8)
  • 3/4 szklanki + 6 łyżek mąki pszennej
  • 3/4 szklanki + 6 łyżek cukru
  • 1/4 szklanki + 2 łyżki mąki ziemniaczanej

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier, dalej ubijając. Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając. Mąki wymieszać, przesiać i delikatnie wmieszać do ciasta.

Formę do ciasta wyłożyć papierem do pieczenia.  Przełożyć ciasto. Piec w temperaturze 160 - 170ºC około 30 - 40 minut (lub dłużej, do tzw. suchego patyczka).

Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm opuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do ostygnięcia.

Masa serowa (ważne aby składniki miały pokojową temperaturę!):

  • 1 kg twarogu sernikowego w wiaderku (dobrej jakości! nie może być kwaśny!)
  • 200g białej czekolady
  • 1 szklanka jagód (lekko rozciśniętych widelcem)
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego
  • opcjonalnie cukier puder jeżeli masa będzie zbyt kwaśna

Ponadto:

  • jagody do dekoracji (u mnie borówka amerykańska)

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Lekko studzimy i dodajemy do twarogu. Na koniec delikatnie mieszamy z jagodami (jeżeli zachodzi potrzeba dodajemy cukier puder).

Ostudzony biszkopt przekrawamy na 3 części. Z masy serowej odkładamy 1/4 a resztą przekładamy biszkoptowe blaty. Odłożoną masą smarujemy wierz ciasta i posypujemy jagodami.

Odłożyć do lodówki. Najlepsze na drugi dzień.


Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Spis treści
Często odwiedzam
Kontakt
O mnie
Szablon autorstwa
Uwaga!
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Durszlak.pl