poniedziałek, 30 lipca 2012

Dzisiejszy dzień przyniósł trochę wytchnienia od ostatnich upałów. Można było spokojnie wyjść na rower bez obaw, że po drodze rozpłyniemy się w powietrzu lub znikniemy na końcu rozgrzanej i "falującej" drogi. Pojechałyśmy na kawę a zostałyśmy na obiad. Miałam piec ciasto a zjadłyśmy lody. Lubię takie nieprzewidziane urlopowe dni. Szkoda, że mijają tak szybko. Na szczęście zostaną nam wspomnienia, którymi będzie można cieszyć się do następnych wakacji.

Wspomnieniem są także dzisiejsze drożdżówki... Tego lata pobiłam chyba rekord w pieczeniu jagodzianek. Nie przeszkadzały mi nawet upały a wręcz ułatwiały sprawę bo ciasto rosło błyskawicznie. Podobno jagody jeszcze są w lasach jak poinformowała mnie moja Przyjaciółka więc jak tylko dokupię kolejną świeżą partię to będę piekła znowu. W zasadzie to mam pomysł na coś jagodowego bez pieczenia... Zobaczymy... A jak u Was? Są jeszcze jagody?

 Źródło przepisu:  "Na miotle"

Rozczyn:

  • 50 g świeżych drożdży
  • 2 łyżki cukru
  • 3 łyżki mąki
  • 1/4 szklanki ciepłego mleka

 Ciasto:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki wody
  • 50 g bardzo miękkiego masła
  • 1/4 szklanki cukru
  • szczypta soli

Nadzienie:

  • 2 szklanki jagód
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka mąki pszennej

Składniki na rozczyn wkładamy do wysokiego naczynia i dobrze mieszamy aż będzie gładki i jednolity. Odstawiamy do wyrośnięcia.

Do miski wsypujemy mąkę, wlewamy wyrośnięty rozczyn i dodajemy wszystkie pozostałe składniki. Wyrabiamy ciasto około 5 minut. Gdyby ciasto było zbyt luźne możemy dodać trochę mąki (ale nie więcej niż 1/3 szklanki), gdyby ciasto było zbyt zbite dolewamy mleko. Mleko dodajemy wlewając po jednej łyżce. Po dodaniu każdej łyżki mleka dobrze wyrabiamy ciasto i dopiero gdy mleko dobrze się połączy z ciastem dodajemy (jeżeli potrzeba) kolejną łyżkę mleka.

Ciasto ma być miękkie i powinno lekko lepić się do rąk.

Wyrobione ciasto odstawiamy do wyrośnięcia.

Jagody mieszamy z cukrem i mąką (mąka spowoduje, że sok z jagód nie będzie wypływał z jagodzianek).

Wyrośnięte ciasto wykładamy na blat wysypany mąką. Rękami rozpłaszczamy ciasto formują z niego placek grubości około 1,5 – 2 cm. Szklanką wycinamy kółka. Na środku każdego kółka kładziemy 1 łyżeczkę jagód. Ciasto dokładnie zlepiamy i układamy na blaszce zlepieniem do dołu.

Bułeczki odstawiamy do wyrośnięcia (na tym etapie możemy również blaszkę z bułeczkami włożyć do lodówki i zostawić na noc*).

Wyrośnięte bułeczki wkładamy je do piekarnika nagrzanego do 180°C i pieczemy aż wierzch bułeczek będzie złocisty. Czas pieczenia jest zależny od wielkości jagodzianek, ilości nadzienia oraz tego czy bułeczki są połączone („odrywane”) czy leża na blaszce osobno.

Lekko ostudzone posypujemy cukrem pudrem lub lukrujemy.

*bułeczki które rosną w lodówce trzeba wyjąć z lodówki godzinę przed włożeniem do piekarnika!

 


 

Smacznego :)

 

Wydrukuj przepis

 

Przepis dodaję do akcji Olcika " Jagodowo nam IV"




niedziela, 22 lipca 2012

Pogoda ostatnimi czasy nas nie rozpieszcza... Dzisiejsze słońce dało nadzieję na ciepłe wakacje ale wieczór znowu przyniósł ochłodzenie. Deszcz nie może przestać padać przynosząc więcej szkody niż pożytku. Zaszyłam się więc w domu ze szklanką kawy z mlekiem i ciepłymi jagodziankami. Zjadłam ich już taką ilość, że chyba wyczerpałam limit słodyczy na cały tydzień... W mojej kuchni jest ostatnio bardzo jagodowo. Jak jest w Waszych? Jakie owoce królują?

Źródło przepisu: Anyżkowo ja podaję ze swoimi zmianami

 Składniki:

  • 1/2 szklanki cukru
  • 4,5 - 5 szklanki mąki
  • 2 szklanki mleka
  • szczypta soli
  • 50g masła
  • 50g drożdży (świeżych)
  • 300g jagód
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej

 

Wykonanie:
Przygotować zaczyn: drożdże pokruszyć, rozpuścić w 0,5 szklanki ciepłego mleka. Dodać 1 łyżkę mąki i 1 łyżkę cukru, wymieszać. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.

Do rondelka wlać pozostałe mleko i wrzucić pocięte na kawałki masło. Na wolnym ogniu podgrzać mleko i roztopić masło. Do miski wsypać mąkę, cukier, sól i wyrośnięty zaczyn. Wlać mleko z masłem i wyrobić ciasto tak aby było jednolite. Uformować kulę i odstawić pod przykryciem na 30 minut.
Jagody umyć i osuszyć na ręczniku papierowym. Przełożyć do miski, wsypać cukier puder i mąkę ziemniaczaną - delikatnie wymieszać. Podzielić ciasto na części, rozwałkować i na środku położyć jagody. Bułeczki zakleić i formować w dłoniach, a potem na stolnicy delikatnie (nie ściskając) energicznie uformować owalny kształt.
Bułeczki ułożyć obok siebie w niewielkich odstępach. Piec w temperaturze 180°C  przez 20-30 minut, aż się ze złocą. Po upieczeniu wyciągnąć jagodzianki z piekarnika, przykryć wilgotną ściereczką do ostudzenia. Podawać polane lukrem lub posypane cukrem pudrem.

Smacznego :)

Przepis dodaję do akcji Olcika " Jagodowo nam IV"



poniedziałek, 16 lipca 2012

Załatwiając dziś sprawy wagi urzędniczej wbiłam się do centrum miasta w poszukiwaniu dogodnego miejsca parkingowego. Objechałam rondo, minęłam kolejne skrzyżowanie i kiedy już wypatrzyłam wolne miejsce okazało się, że jest dla inwalidów... No przecież tutaj nie stanę. Pojechałam dalej klnąc w duchu, że też wszyscy musieli stanąć akurat w pobliżu "mojego" banku??? Zaparkowałam w końcu dwie ulice dalej i omijając kałuże ruszyłam raźno przed siebie. Rześkie powietrze raczej na spacery nie pozwalało więc nie zważając na okolicę szybkim krokiem dotarłam do celu.

W drodze powrotnej zaczęłam się rozglądać... Uliczki ze starymi kamienicami zawsze budziły moje zainteresowanie. Ludzie mieszkający w tych miejscach lata temu nawet nie pomyśleliby, że w ich kamienicy na dole znajdował się będzie sklep z częściami do samochodów... Jakoś nie psuje mi do otoczenia więc omijam wzrokiem. Do salonu sukien ślubnych też mi nie po drodze.  Sklep z artykułami fryzjerskimi, bank "nie mój"... I nagle moje oczy zatrzymują się na szyldzie "Cukiernia T. Deker"... Wchodzę! Całkiem przyjemne wnętrze, spokojne, w kąciku para przytulająca się do siebie... Wybór ciast tez całkiem całkiem. Biorę sernik miodowo-cynamonowy i tartę z karmelem i słonymi orzeszkami. Zaopatrzona i z uśmiechem od ucha do ucha wychodzę. Z wrażenia minęłam swój samochód... Droga do domu wydawała mi się niesamowicie długa. 

W domu zaparzyłam kawę ( nie wiem którą dzisiaj...), ciasto wyłożyłam na talerzyki i zaczęłam po małym kęsie...  PO drugim kęsie kiedy zaczęły się pojawiać znaki zapytania w moich oczach zwątpiłam... Czy ja za dużo się nasłuchałam? Może się nie znam? Może wybredna jestem? No na kolana to mnie te słodkości nie powaliły. Sernik może i jakąs zagadkę w sobie nosił ale był tak pieruńsko słodki, ze nawet gorzka kawa nie pomagała. Tarta za to nie była pierwszej świeżości...  Ciasto przeszło jakimś dziwnym zapachem chociaż mam wrażenie, że świeże smakowałoby rewelacyjnie. Orzeszki i karmel uwielbiam więc połączenie jak najbardziej na miejscu.

Tak czy inaczej wrażeń na dzień dzisiejszy mam dosyć i pozostaję przy swoich wypiekach. Na kruchym, maślanym cieście. Z kremem potwornie kalorycznym ale za to ze świeżą czarną porzeczką. Krem można dowolnie modyfikować zmieniając owoce. Na lato jak znalazł :) Też wolicie domowe? Ja dzisiaj trochę anty przez ten "zepsuty" smak ale czasem lubię zjeść "na mieście" dobre ciacho :)

Składniki na ciasto:

  • 300g mąki
  • 150g masła (zimnego)
  • 2 łyżki cukru pudru
  • szczypta soli
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka śmietanki kremówki

Ponadto:

  • 50g białej czekolady

Masło posiekać z mąką. Dodać pozostałe składniki i szybko zagnieść. Uformować kulę, owinąć folią i na godzinę odłożyć do lodówki.

Foremki do tartaletek wsmarować masłem i obsypać mąką. Schłodzone ciasto cienko rozwałkować i wypełnić nim foremki do tartaletek(u mnie 5 o śr 12 cm i 5 o śr. 9cm). Każdą foremkę z ciastem przykryć papierem do pieczenia lub folią aluminiową, na wierzch wysypać groch lub ceramiczne kulki. Piec przez ok. 15 min w temp 180°C po czym zdjąć folię z obciążeniem i dopiekać jeszcze przez 10min. Wyjąc z piekarnika i na gorące ciasto położyć po kawałku białej czekolady. Odczekać chwilę, aż się rozpuści i rozsmarować po dnie i bokach babeczki (czekolada będzie stanowiła barierę dla kremu i dzięki niej ciasto zbyt nie zmięknie). Studzić na kratce.

Krem porzeczkowy:

  • 1 szklanka czarnej porzeczki
  • 5 łyżek cukru pudru (jeżeli wolicie słodsze to więcej)
  • kubek śmietanki 30% (330g)
  • 250g mascarpone

Porzeczki zmiksować na gładką masę. Dodać cukier puder i wymieszać z serkiem mascarpone. Śmietankę ubić na sztywno i delikatnie połączyć z serową masą.

Ostudzone kruche babeczki wypełniamy kremem. Można jeść od razu lub na drugi dzień. Przechowywać w lodówce.

Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

wtorek, 10 lipca 2012

Energia, która spadła na mnie jak grom z jasnego nieba jakieś pół godziny temu skutecznie zdmuchnęła sen z powiek. W końcu po tygodniu bezskutecznych prób włączenia komputera, wyciąganiu wtyczki, resetowaniu i paru uderzeniach (!) - udało się!!! Chyba długa noc przede mną bo przecież MUSZĘ podzielić się z Wami pysznym kukurydzianym z rabarbarem (wczoraj jeszcze widziałam rabarbar w sklepie więc wszystko przed Wami), kruchym z malinami czy jagodziankami w dwóch jakże pysznych odsłonach. Przezornie zgram zaraz zdjęcia na "kość" i może korzystając z weekendowej gościnności będę publikować. Pod warunkiem oczywiście, że kolejna plaga nieszczęść za mną nie wyruszy i komputer w "gościach" nie przestanie działać... Ciągną się za mną te nieszczęścia... oj ciągną... Ale spluwam przez lewe ramię, obkręcam się w koło i przydeptuję nogą - a kysz:) Czy nie lepiej skupić się na słodkościach? Piekę nie zważając na upały, nie mogę nacieszyć się owocami, które tak szybko się zmieniają na straganach i tęsknię za Wami... Trzymajcie kciuki, żeby udało mi się napisać choć parę słów częściej niż raz na miesiąc. Póki co zostawiam Wam po kawałku kukurydziano-rabarbarowego cudeńka i zabieram się za kolejny wpis :)

Żródło przepisu: "Jak być domową boginią" N. Lowson

Składniki:

  • 500g rabarbaru
  • 300g drobnego cukru
  • 150g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 155g drobnej kaszki kukurydzianej
  • 2 duże jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 125g miękkiego masła
  • 250ml jogurtu naturalnego

Opcjonalnie:

  • bita śmietana, lody lub serek waniliowy do podania

Rabarbar pokrój na na małe kawałeczki (0,5-1 cm). Zasyp 100g cukru i odłóż na czas przygotowywania ciasta. 

Wymieszaj mąkę z kaszą kukurydzianą, solą, sodą i cynamonem. Jajka rozkłóć lekko widelcem z ekstraktem waniliowym. W większym naczyniu utrzyj masło z resztą cukru, a następnie stopniowo dodawaj jajeczną mieszaniną bez przerwy ucierając. Dodaj sypkie składniki na przemian z jogurtem ( nie mieszaj zbyt długo-muszą się tylko połączyć).

Na końcu dodaj rabarbar razem z sokiem który puścił i delikatnie wymieszaj. Przełóż ciasto do tortownicy o śr. 23-24 cm. Wstaw do nagrzanego do 180°C piekarnika i piecz ok 60 min do tzw. suchego patyczka. Gdyby okazało się, że zbyt szybo zaczyna się przypiekać przykryj ciasto folią aluminiową.

Po upieczeniu odstaw w formie na kratkę do całkowitego ostygnięcia.


Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

niedziela, 17 czerwca 2012

Leniwa niedziela. Za oknem pochmurno. Ciężkie chmury jakby specjalnie zatrzymały się nad naszym dachem i nie zamierzają odejść. Dzieci zamieniły pokój w pracownię malarską i odchodzą od swych "obrazów" tylko aby wymienić wodę w kubku. Ja siedzę z kawą i nijak ni mogę skupić się na pisaniu. Przesłuchałam ponownie wykonania mojego ulubionego ostatnio "Chłopaka" (nawet wczułam się w rolę i śpiewałam razem z nim...:). Tak po cichutku liczę jeszcze na to, że obiad ktoś mi poda... No dobra - co za dużo to nie zdrowo.

Zgodnie z życzeniem będzie dzisiaj malinowo, kokosowo i drożdżowo. Takie połączenie nie może być złe prawda? Resztki zamrożonych malin wędrują do ciasta by niedługo ustąpić miejsca nowym, które nieśmiało pokazują się na krzakach. Kolejny wpis będzie rabarbarowy. Macie jeszcze rabarbar? Zostawcie kilka łodyg bo będzie pysznie :) Słonecznej niedzieli!

Ciasto ja w tych drożdżówkach, kruszonka z tego ciasta a reszta to moja improwizacja :)

Zaczyn:

  • pół kostki świeżych drożdży (50g)
  • 0,5 szklanki  ciepłego mleka
  • 1 łyżka mąki
  • 1 łyżka cukru

Drożdże pokruszyć, rozpuścić w ciepłym mleku. Dodać mąkę i cukier, wymieszać. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.

Ciasto:

  • 80 dkg mąki pszennej*
  • 0,5 szklanki cukru
  • 350g serka homogenizowanego  (w temp. pokojowej)
  • 70g masła (rozpuszczonego)
  • 1 łyżka cukru z wanilią
  • 2 jajka
  • wyrośnięty zaczyn

Jajka lekko ubić z cukrami, dodać serek homogenizowany. Mąkę przesiać, dodać sól, masę jajeczno-serową i wyrośnięty zaczyn. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Na koniec dodać rozpuszczone masło i wyrabiać jeszcze ok. 5 min. Ciasto przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia ( powinno podwoić swoją objętość).

Kruszonka:

  • 125g  masła 
  •  1 niepełna szklanka mąki 
  • 1/2  szklanki wiórków kokosowych
  • 1/3 szklanki mielonych wiórków kokosowych
  • 1/2 szklanki cukru 

 Masło roztopić i ostudzić, wymieszać z podanymi składnikami. 

Ponadto:

  • maliny (ok. 4 szklanek -sypałam na oko ale myślę, że gdzieś tyle zużyłam)
  • 8 łyżek mielonych wiórków kokosowych

Wykonanie:

Wyrośnięte ciasto podzielić na pół. Każdą część rozwałkować na prostokąt (grubość 0,5mm). Posypać mielonymi wiórkami kokosowymi - po 4 łyżki na każdy prostokąt (wiórki wchłoną ewentualny sok z malin) i docisnąć dłonią do ciasta. Wyłożyć na wierzch maliny i skręcić ciasno jak roladę. Pokroić rolady w plasterki, ułożyć na blaszce zachowując odstępy, posypać kruszonką. Przykryć ściereczką i odstawić na 10 min. Piec w temp. 180 C ok. 15-20 min.

* gdyby ciasto zbyt się lepiło można podsypać odrobiną mąki

Smacznego :)

 Wydrukuj przepis 

niedziela, 20 maja 2012

Tak, tak... znowu z rabarbarem :) Wczoraj też miało być z rabarbarem ale łodyg miałam za mało. Jednak co się odwlecze to i tak się upiecze... Muszę tylko uzupełnić zapasy. Dzisiejsze ciasto jest dla osób lubiących mniej słodkie wypieki. Ma głęboki smak palonego cukru, ciekawą nutę imbiru i przyjemnie kontrastujące kawałki rabarbaru. Zwolenników ma raczej wśród dorosłych (dzieci wybrały ciasto z sosem toffi...). Jeżeli jeszcze nie macie tego ciasta na liście "do zrobienia" to z czystym sumieniem mogę je polecić. 

Oryginał przepisu znajdziecie u Liski

Składniki:

  • 300 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka imbiru w proszku
  • szczypta soli
  • 125 g masła
  • 125 g cukru trzcinowego
  • 125 g złocistego syropu (golden syrup, syropu klonowego lub miodu)
  • 125 g melasy
  • 2 jajka
  • 50 ml mleka
  • 300 g rabarbaru, obranego i pokrojonego w cienkie plasterki plus tyle cukru, by obtoczyć w nim rabarbar (2-3 łyżki)

Mąkę wymieszać z sodą, imbirem i solą.

W garnuszku roztopić masło, melasę, cukier i syrop. Lekko przestudzić, wlać do mąki i dokładnie wymieszać.
Jajka rozbełtać w miseczce, dodać do masy razem z mlekiem. Wymieszać. Następnie wmieszać rabarbar.

Piekarnik nagrzać do 160 st C. Formę keksową o wymiarach 22x10 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wlać ciasto. Wstawić do piekarnika i piec 1,5 h. Ostudzić w formie.


Smacznego :)

 Wydrukuj przepis 

Przepis dodaję do akcji:

                                                       

poniedziałek, 14 maja 2012

Co roku na wiosnę wpadam w rabarbarowy szał... Staram się wykorzystać maksymalnie ten krótki sezon, kiedy różowe (tudzież zielone) łodygi kuszą na straganach i czy sklepowych półkach. Moja głowa i w tym roku jest pełna pomysłów. Postaram się je wszystkie zrealizować i nie straszny mi będzie brak czasu bo rabarbarowym łodygom mogę poświęcić nawet noc :) Dzisiejsze ciasto wyszło doskonale chociaż nic na to nie wskazywało... Po pierwsze - ucierane ciasta mnie nie lubią i zazwyczaj nie wychodzą, po drugie- nie wyciągnęłam składników z lodówki żeby się wcześniej ogrzały a jak wiemy najważniejsze, żeby wszystkie składniki były w temperaturze pokojowej. Cóż... chyba los był dzisiaj dla mnie łaskawy :) A jak pachniało... Cudny maślany zapach kruszonki grał pierwsze skrzypce. Nawet sos do ciasta, który powstał z lenistwa zawładnął naszymi sercami i już mamy tysiąc pomysłów jak go wykorzystać. Czego by nie mówić to był dobry dzień :-))

Inspirowałam się tym przepisem, sos wymyśliłam sama

Składniki na ciasto:

  • 2 łyżki miękkiego masła (ok.30g)
  • 160g drobnego cukru
  • 225g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 200ml maślanki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody
  • szczypta soli

Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy jajko i dokładnie miksujemy. Mąkę, proszek do pieczenia, sodę i szczyptę soli mieszamy. Wsypujemy porcjami na przemian z maślanką do utartej uprzednio masy maślanej.

Kruszonka:

  • 0,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki cukru
  • 4 łyżki masła

Masło rozpuszczamy i jeszcze ciepłe łączymy z mąką i cukrem.

Sos toffi:

  • 0,5 szklanki śmietanki kremówki
  • 20 dkg cukierków krówek

Śmietankę podgrzewamy. Dodajemy krówki i podgrzewamy cały czas mieszając aż do rozpuszczenia cukierków.

Ponadto:

  • 300g rabarbaru pokrojonego w 1cm kostkę

Ciasto wykładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia (35x12cm). Na wierzch wykładamy pokrojony rabarbar i posypujemy kruszonką. 

Pieczemy w temp. 170°C przez 45-50min (do suchego patyczka). 

Lekko przestudzone podajemy z sosem toffi.

 


 


Smacznego :)

Przepis dodaję do akcji Usagi i Olcika:

                                                                          

 Wydrukuj przepis

sobota, 12 maja 2012

Czy może być coś lepszego niż ciepłe, domowe bułki na śniadanie? Wiem, wiem... zaraz powiecie, że nawet perspektywa pysznego śniadania nie wyciągnie Was z łóżek, żeby skoro świt zagniatać ciasto... Ja Wam powiem, że nawet jak wstaniecie o bardzo nieprzyzwoitej porze to w ciągu pół godziny wyczarujecie na śniadanie ciepłe bułki. Jest tylko jeden warunek - dzień wcześniej wieczorem zagniećcie jednak to ciasto :)

Z przepisu wychodzi ok. 10-12 bułek. W zależności czy lubicie mniejsze czy trochę większe. Bez względu na wielkość bułki wychodzą pyszne! Chrupiące, pachnące cudnie, ze sprężystym miąższem i charakterystycznym posmakiem zakwasu. To kiedy u Was bułki? Na śniadanie czy raczej na kolację?

Przepis z Pracowni wypieków

Składniki na ok. 10 sztuk:

  • 150 g aktywnego zakwasu żytniego, dokarmionego 10-12 h wcześniej
  • 300 g mąki pszennej
  • 100 g mąki orkiszowej z pełnego przemiału (może też być mąka pszenna razowa)
  • 170-200 g wody
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka świeżych drożdży (5g)
  • 2 łyżki pestek dyni 

Zakwas wymieszać z wodą i drożdżami. Dodać oliwę, sól i miód i stopniowo(!)* wsypywać mąkę. Wyrobić gładkie ciasto, na końcu dodając pestki dyni.
Ciasto przełożyć do miski wysmarowanej oliwą, przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na ok. godzinę. Ciasto powinno podwoić objętość.
Kiedy ciasto jest wyrośnięte, delikatnie posmarować wnętrza dłoni oliwą i odrywając kawałki ciasta formować bułeczki. Bułeczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając między nimi ok. 4 cm odstępy**
Piekarnik nagrzać do 220 st C. Wstawić bułeczki i piec ok. 12 minut - do zrumienienia. 
Po upieczeniu ostudzić na kuchennej kratce.


* mąkę dodawać stopniowo zwracając uwagę na gęstość ciasta. Wszystko zależy od konsystencji dodanego zakwasu. Ciasto na bułki powinno się łatwo formować ale musi pozostać raczej luźne.

** w tym momencie można je schować na noc do lodówki (przykryte folią spożywczą)a rano wyjąć, zostawić w ciepłym miejscu na ok. 20min a następnie piec jak wyżej.

Smacznego :)

Przepis dodaję do akcji Usagi:

                                                                          

 Wydrukuj przepis

niedziela, 06 maja 2012

Pierwszy majowy wpis musiał być z rabarbarem w roli głównej. Musiał i już! To chyba nasz ulubiony wiosenny dodatek do ciast. Mój rabarbar dopiero "raczkuje" ale rabarbar mojej Mamy rozrósł się już w pokaźny krzaczek. Dobrałam się do niego i nieźle ogołociłam. Mam nadzieję, że szybko się zregeneruje i tak jak w zeszłym roku będzie nas cieszył swoim smakiem jeszcze w wakacje. Póki co zapraszam na proste kruche ciasto, przełamane lekko kwaśnym rabarbarem i rewelacyjną kruszonką. Wydrukowany przepis znalazłam u Mamy z moim odręcznym dopiskiem "ciasto kruche Bajaderki"*. A skoro jest to przepis Bajaderki to można piec w ciemno, udaje się zawsze :) Do lekko ciepłego ciasta kulka śmietankowych lodów będzie jak najbardziej na miejscu :)

*w przepisie podany był dżem truskawkowy, który należało rozsmarować na cieście przed rozłożeniem rabarbaru ale ja jego dodatek pominęłam

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 185  g masła
  • 3 duże żółtka
  • 1 łyżka gęstej kwaśnej śmietany

Mąkę przesiać. Dodać cukier i proszkiem do pieczenia, pokrojone na kawałki masło i dokładnie posiekać. Dodać żółtka i śmietanę, zagnieść szybko ciasto, zawinąć w folię i schłodzić w lodówce przez co najmniej 30 minut.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 180ºC. Ciasto zetrzeć na grubej tarce na blaszkę o wymiarach 25 x 30 cm i dokładnie wylepić nim dno. Podpiec w piekarniku na złoty kolor. Lekko ostudzić.

Kruszonka:

  • 185 g mąki pszennej
  • 100 g cukru
  • 125 g masła
  • 2 łyżki cukru z wanilią

Mąkę wymieszać z cukrem i cukrem waniliowym. Masło roztopić w małym rondelku i bardzo mocno podgrzać i takim gorącym zalać suche składniki. Dobrze wymieszać.

Ponadto:

  • 1 kg rabarbaru
  • 6 łyżek cukru
  • 1 łyżka tartej bułki

Rabarbar obrać, umyć, osuszyć i pokroić na 1 cm kawałki. Rozgrzać suchą, dużą patelnię, wrzucić do niej rabarbar i posypać cukrem. Podgrzać na ostrym ogniu mieszając, aż rabarbar puści sok (około 2 - 3 minuty). Rabarbar przełożyć na durszlak i odsączyć z nadmiaru soku.

Na przestudzone ciasto wyłożyć odsączony rabarbar, posypać łyżką tartej bułki i na końcu posypać pokruszoną kruszonką.

Piec około 30 - 40 minut w temperaturze 180ºC. Przestudzić i posypać cukrem pudrem.


 

Smacznego :)

Przepis dodaję do akcji Usagi i Olcika:

                              


Wydrukuj przepis



niedziela, 29 kwietnia 2012



Słońce chyli się ku zachodowi. Ostatni spacerowicze wracają nie spiesząc się do domów. Powietrze zaczyna pachnieć wakacjami chociaż dopiero początek maja. Drzewa za oknem pokryły się soczystą zielenią i obecnie nawet nie drgną (chociaż w dzień wiało...). Cudnie jest. Weekend wypełniony po brzegi pracą kończy się. Efekty mojej pracy wkrótce wykiełkują i będziemy się cieszyć smakiem świeżych warzyw. Pszczoły również rozpoczęły pracę, żebyśmy mogli wkrótce piec ciasta ze świeżymi owocami... Tak się jakoś wakacyjnie w koło zrobiło, że i ciasto dzisiaj powstało z owocami lata. Ciasto robione na raty bo w tzw. "miedzyczasie" okazało się, że masła wystarczy tylko do ciasta a na moją wyśnioną kruszonkę już nie... Chłodzenie ciasta umożliwiło mi jednak przymusowe zakupy i poobiednia kawa była już w towarzystwie pysznego, kruchego, pachnącego latem i kokosem ciasta. Jeżeli macie zapasy zamrożonych owoców to najwyższy czas je wykorzystać. Już za chwileczkę będą świeże :-))

Kruszonka lekko zmodyfikowana z tego przepisu, reszta kompozycja własna.

Ciasto kruche:

  • 2 szklanki mąki
  • 0,5 szklanki cukru pudru
  • 120g masła (zimnego)
  • 4 żółtka
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Mąkę przesiekać z zimnym masłem. Dodać resztę składników i szybko zagnieść ciasto. Owinąć w folię i włożyć na godzinę do lodówki.

Blachę o wymiarach 25x30cm wyłożyć papierem do pieczenia. Schłodzonym ciastem wyłożyć dno blachy, nakłuć widelcem i lekko zapiec (ok. 10 min w temp. 180°C).

Kruszonka:

  • 125g masła
  • 1  szklanka mąki 
  • 0,5 szklanki wiórków kokosowych
  • 0,5 szklanki mielonych wiórków kokosowych
  • 0,5 szklanki cukru 

Masło roztopić i ostudzić, wymieszać z pozostałymi składnikami.

Ponadto:

  • 3 szklanki porzeczek (dałam mrożone)
  • 3 łyżki bułki tartej
  • 4 białka
  • 0,5 szklanki cukru

Bułkę tartą wysypać na podpieczony spód ciasta (wchłonie nadmiar soku z owoców) i na wierzch wysypać porzeczki.

Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier za każdym razem dokładnie miksując.

Gotową pianę rozłożyć na porzeczki i posypać kruszonką.

Piec ok. 25-30 min w temp. 180°C. Ostudzone ciasto można posypać cukrem pudrem.


Smacznego :)

 Wydrukuj przepis


 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 25
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Zakładki:
Spis treści
Często odwiedzam
Kontakt
O mnie
Szablon autorstwa
Uwaga!
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Durszlak.pl