Babki, biszkopty, brownie i ciasta ucierane

poniedziałek, 07 kwietnia 2014

Jak tak dalej pójdzie to okaże się, że pisać będę tylko przy okazji większych Świąt... ostatni był piernik na Boże Narodzenie, przyszła więc pora na wielkanocną babkę :) jak co roku tradycji stało się zadość i upiekłam babki przed Świętami. Stali czytelnicy wiedzą, że na naszym stole wielkanocnym babki nie goszczą ale okres przedświąteczny nie może się bez nich obejść i tyle!

Tym razem babki czekoladowe w wersji mini. Mięciutkie, czekoladowe, oblane białą czekoladą. Nie sposób się im oprzeć. 

Oryginał przepisu: "Moje smaki" nr 4/2014

Składniki (wszystkie w temp. pokojowej):

  • 200 g mąki
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 3 łyżki kakao
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 120 g miękkiego masła
  • 150 g cukru
  • 2 jaja
  • 100 ml śmietany kwaśnej 18%
  • 50 g posiekanej gorzkiej czekolady

Polewa:

  • 100 g białej czekolady
  • 3 łyżki śmietanki 30%

Mąkę przesiać z sodą oczyszczoną, kakao i solą. Kawę rozpuścić w 4 łyżkach gorącej wody i ostudzić. Masło utrzeć z cukrem na puch. Nie przerywając ucierania wbijać po jednym jajku, następnie dodać śmietanę i mąkę. Na koniec wmieszać posiekaną czekoladę.

Masę przelać do dwóch foremek o średnicy 15 cm (wysmarowanych masłem i wysypanych bułką tartą). Piec w temp 180°C przez ok 40 min (do tzw suchego patyczka). Gotowe babeczki ostudzić na kratce.

Składniki polewy rozpuścić w kąpieli wodnej. Jeszcze ciepłą masą polać babeczki.

 


 Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

poniedziałek, 08 lipca 2013

Pozostaję jeszcze w klimacie bananowym bo obok takiego bochenka nie sposób przejść obojętnie. Przypadkowo orkiszowy, z ostatnimi truskawkami. Miękki, aromatyczny, wilgotny i zdrowy. Jeżeli zjecie, go na śniadanie ze śmietanką i konfiturą truskawkową to gwarantuję, że zapewnicie sobie porządną porcję endorfin na cały dzień:)

Źródło przepisu: Healthy Food For Living

Składniki:

  • 1,5 szklanki mąki orkiszowej (mieliłam sama ziarno orkiszu)
  • 1 łyżeczka sody
  • 1/2 łyżeczki soli 
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego
  • 2 duże jajka
  • 1/2 szklanki oleju o neutralnym smaku
  • około 1 1/3 szklanki rozgniecionych na papkę bananów
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego 
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 szklanka posiekanych truskawek

Jajka ubić z cukrem na puszystą masę. Następnie delikatnie wmiksować olej. Do powstałej masy dodać puree z bananów, jogurt i ekstrakt z wanilii. Wymieszać tylko do połączenia składników (na niskich obrotach). Delikatnie, mieszając szpatułką, dodać mąkę wymieszaną z sodą i solą. Na koniec wmieszać truskawki.

Przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia (30x10cm). Piec w temp 180° C przez ok. 50min (aż patyczek wbity w ciasto wyjdzie suchy). Upieczone ciasto pozostawić w formie przez ok. 30min, następnie wyjąć i studzić na kratce.


Smacznego:)

 Wydrukuj przepis

niedziela, 09 czerwca 2013

Tak, tak... znowu z rabarbarem:) co ja na to poradzę, że tak lubię? W moim ogródku krzaczek rabarbaru zakończył swój sezon wielkim kwiatem, czyli teraz będzie bardziej łykowaty i chyba dam już mu spokój. Dobrze, że jeszcze jest szansa na kilka badyli u rodziców... Czas będzie przerzucić się na truskawki, które kuszą na każdym rogu ulicy. Póki co wszystkie przyniesione do domu lądują w małych buziach i nie ma najmniejszych szans na ciasto:) Na krzaczkach pojawiły się już małe maliny. W tym roku wcześniej niż zwykle. Nie mogę się doczekać kiedy dojrzeją... Tylko jabłonie odpoczywają po zeszłorocznym urodzaju.  Uwielbiam tę porę roku. Owocowe szaleństwo się zaczyna!

Jeżeli macie jeszcze rabarbar skuście się na odwrócone ciasto z białą czekoladą. Kwaśny smak rabarbaru, słodycz wilgotnego ciasta. Kawałeczki białej czekolady... Taki comfort food na niedzielne popołudnie z filiżanką kawy. Gdyby jeszcze rabarbar był różowy byłoby idealnie...

Źródło przepisu: Kuchnia nr 6/2013

Składniki na ciasto:

  • 100g miękkiego masła
  • 1 szklanka cukru
  • skórka z pomarańczy
  • 3 jajka
  • 1 i 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka kwaśnej śmietany 18%

Ponadto:

  • 0,5kg rabarbaru
  • 0,5 szklanki cukru
  • 50g masła
  • 100g białej czekolady (posiekanej)

Wykonanie:

Rabarbar myjemy (nie ma potrzeby obierania), kroimy w słupki i zasypujemy cukrem. Odstawiamy.

Formę do ciasta o śr. 24cm wykładamy papierem do pieczenia (tylko spód). Na dnie układamy kawałeczki masła (50g) i przykrywamy równo rabarbarem. Pozostały cukier rozsypujemy po rabarbarze.

Miękkie masło (100g) ucieramy z cukrem na puszystą masę. Do masy maślanej dodajemy kolejno po jednym jajku, za każdym razem dokładnie miksując. Następnie dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia na zmianę ze śmietaną. Dodajemy skórkę z pomarańczy. Na koniec delikatnie mieszamy z posiekaną czekoladą i wylewamy na rabarbar.

Pieczemy w temp. 170°C przez ok. 40-45min. Jeżeli patyczek wbity w ciasto wyjdzie suchy to znaczy, że ciasto jest gotowe. Ostudzone odwracamy do rabarbarem do góry.


Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

 


I jeszcze na koniec odpowiem na kilka pytań w ramach nominacji do Liebster Blog Award. Wyróżnienie zawdzięczam Kasandrze za co serdecznie dziękuję:) Tradycyjnie przerwę w tym miejscu zabawę ponieważ nie śledzę na bieżąco kto już został nominowany a kto jeszcze nie... Nie mniej jednak za swoją nominację jeszcze raz dziękuję!

1 Czym jest dla Ciebie gotowanie - gotowanie to codzienność... co innego pieczenie :)

2 Twój sposób na chandrę - mój sposób na chandrę to telefoniczna sesja terapeutyczna z przyjaciółką

3 Twoje największe szaleństwo - szaleństwa już za mną... teraz jestem nudna i stateczna :-))
4 Ulubiony alkohol -  pewnie spodziewacie się, że napiszę " nie piję alkoholu"... otóż nie! alkohol to ja lubię... szczególnie różne takie wynalazki :)
5 Ostatni dobry uczynek - no i nad tym pytaniem myślałam najdłużej... czyżbym nie robiła dobrych uczynków?
6 Najlepsze wspomnienie kulinarne - jeżeli w sensie jedzenia to pisałam już nie raz, że uwielbiam kurczaki z KFC i to zawsze wspominam najlepiej:-)) i zjem o każdej porze dnia i nocy!
7 Ulubione warzywo - pomidor malinowy, no i rabarbar oczywiście:)
8 Najbardziej nie lubisz w kuchni - bałaganu!
9 Co lubisz najbardziej fotografować - oczywiście wypieki :)
10 Skąd wzięła się nazwa twojego bloga - jakaś kombinacja, której nikt nie miał kiedy zakładałam bloga...
11 Czego nigdy byś nie zjadła - cynaderek...
pozdrawiam  serdecznie
Asia
wtorek, 14 maja 2013

Jak co roku nie mogę przejść obojętnie obok rabarbaru. Dopóki mój nie urośnie do przyzwoitych rozmiarów, każda wizyta na rynku kończy się przyniesieniem do domu pokaźnego zapasu różowych badyli. Wiosną w moim domu jest jak w wierszu Brzechwy... entliczek pentliczek... jednak zamiast jabłek jest rabarbar :) Dzisiaj startuję z pierwszą propozycją - serowe ciasto (to lubię!), rabarbar i śmietanowa polewa. Ciasto, które zaskoczyło mnie najbardziej swoją strukturą. Spodziewałam się bardziej kruchego a wyszło podobne do maślankowego. Wilgotne od sera, z ciekawym smakiem polewy. Rewelacyjne na ciepło, pyszne również drugiego dnia. A może zabierzecie je z sobą na piknik?  Dopiszecie do wiosennej listy wypieków?

Źródło przepisu: Biblioteka Poradnika Domowego nr 27(Ciasta z owocami na 45 sposobów) - zamieniłam tylko wiśnie na rabarbar i zredukowałam ilość cukru w polewie

Ciasto:
  • 200 g tłustego twarogu (nie mielonego)
  • 5 łyżek oleju
  • 100 g cukru
  • 1 łyżki cukru z wanilią
  • 6 łyżek mleka
  • 1 jajko
  • 350 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
Polewa śmietanowa:
  • 0,5 szklanki gęstej śmietany 18%
  • 3 jajka
  • 100 g cukru
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
Ponadto:
  • 0,5 kg rabarbaru (najlepiej różowego)
Wykonanie:
Dokładnie wymieszać pokruszony twaróg, olej, oba cukry, mleko i jajko. Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Zagnieść ciasto. Formę o średnicy 25x20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód równomiernie rozłożyć ciasto. Posypać pokrojonym na 1 cm kawałki rabarbarem. 
Wszystkie składniki polewy dokładnie wymieszać. Polać nią ciasto i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180°C. Piec 35-40min (do tzw. suchego patyczka)

Smacznego :)
Z ciastem wędruję do Usagi na czwarty już piknik :)

Czas na piknik z home&you!

 

 Wydrukuj przepis

niedziela, 17 marca 2013

Słońce za oknem świeci, że aż miło. Resztki śniegu na balkonie topnieją i mam nadzieję, że wkrótce znikną. Pierwsze kwiaciarki nie pozwalają wrócić do domu bez małego chociaż bukieciku żonkili. Inneg dnia przynoszę tulipany. Taka namiastka wiosny...  Jakoś wyjątkowo w tym roku zima dała mi popalić i staram się otaczać kolorami (chociaż ubieram się najchętniej na czarno..). W kuchni też wiosennie. Druga babka w ciągu tygodnia świadczy o tym, że Święta tuż tuż... Tradycyjnie piekę baby przed Świętami. Na wielkanocnym stole będą gościć u nas serniki:) Dzisiejszą babkę polecam podwójnie. Po pierwsze -  mięciutka, wigotna (takie lubię najbardziej), po drugie - pachnąca sernikiem. Może wpiszecie ją na listę świątecznych wypieków?

Żródło przepisu: Słodka pasja z moimi zmianami

Składniki na formę 30cm x 10cm:

  • 150 g masła
  • 260 g drobnego cukru do wypieków
  • 250 g twarogu dwukrotnie mielonego
  • 3 jajka
  • 300 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

dodatkowo:

  • cukier puder do oprószenia

Wykonanie: 

Miękkie masło rozetrzeć z cukrem, dodać twaróg, ekstrakt z wanilii, miksować do momentu uzyskania puszystej masy. Wbijać kolejno po jednym jajku, za każdym razem chwilkę miksować. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, wsypać do ciasta w trzech porcjach, mieszać łopatką.

Formę wysmarować masłem, oprószyć mąką, przełożyć ciasto. Piekarnik nagrzać do 170°C, wstawić ciasto na 40 minut. Jeżeli wbity w ciasto patyczek wyjdzie suchy, wyjmujemy ciasto z piekarnika. Ostudzone możemy oprószyć cukrem pudrem.

 


Smacznego :)

 

 Wydrukuj przepis

sobota, 03 listopada 2012

Dziwnie się czuję pisząc... Kiedyś  dzielenie się z Wami przepisami było jak terapia... na wszelkie smutki, stres, niepogodę, niepowodzenia... Teraz czuję pustkę. Postanowiłam jednak się przełamać i podzielić się z Wami przepisem na pyszne dyniowe ciasto z kleksami nutelli.  Taki mały krok do przodu. Może tymi małymi krokami w końcu dojdę do czegoś. Może za zakrętem czekają mnie jakieś zmiany o których jeszcze nie wiem. Póki co czekam. Kolejnym krokiem będzie szarlotka:)

Oryginał przepisu znajdziecie u Eweliny, ja podaję z moimi (niewielkimi) zmianami

Składniki:

  • 1 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
  • 1 szklanka cukru
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1/3 szklanki wody
  • 1 szklanka purée z dyni*
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • kilka łyżeczek nutelli

*purée z dyni: dynię umyć, pozbawić miąższu, pokroić w plastry o grubości ok 1,5 cm ułożyć na blaszce i piec w piekarniku rozgrzanym do temp. 180°C przez ok 20 - 30 min. Miękką dynię pozbawić skóry i rozgnieść blenderem na gładkie purée

1. Rozgrzej piekarnik do 180°C. Formę keksową o wymiarach 35x12cm,  wyłóż papierem do pieczenia.

2. W średniej misce wymieszaj mąkę, sodę, sól, cynamon i gałkę muszkatołową. Odstaw.

3. W dużej misce, widelcem, wymieszaj cukier, olej, wodę, dynię, jaja i ekstrakt.

4. Składniki mokre wlej do suchych delikatnie dokładnie połącz.

5. Wlej ciasto do foremek. Na wierzch każdego połóż po kilka łyżeczek Nutelli. Następnie, wykonując ruchy okrężne, wsmaruj ją w ciasto.

6. Wstaw ciasto do piekarnika i piecz 40-45 min. (jeśli w większej foremce piecz 60 min.), do momentu kiedy drewniany patyczek będzie suchy..

7. Po tym czasie i tej próbie, wyjmij ciasto, przez 15 min. pozwól mu “odpocząć”, następnie delikatnie wyjmij z foremek i ostudź.

Smacznego :)

Wydrukuj przepis

 

 

wtorek, 10 lipca 2012

Energia, która spadła na mnie jak grom z jasnego nieba jakieś pół godziny temu skutecznie zdmuchnęła sen z powiek. W końcu po tygodniu bezskutecznych prób włączenia komputera, wyciąganiu wtyczki, resetowaniu i paru uderzeniach (!) - udało się!!! Chyba długa noc przede mną bo przecież MUSZĘ podzielić się z Wami pysznym kukurydzianym z rabarbarem (wczoraj jeszcze widziałam rabarbar w sklepie więc wszystko przed Wami), kruchym z malinami czy jagodziankami w dwóch jakże pysznych odsłonach. Przezornie zgram zaraz zdjęcia na "kość" i może korzystając z weekendowej gościnności będę publikować. Pod warunkiem oczywiście, że kolejna plaga nieszczęść za mną nie wyruszy i komputer w "gościach" nie przestanie działać... Ciągną się za mną te nieszczęścia... oj ciągną... Ale spluwam przez lewe ramię, obkręcam się w koło i przydeptuję nogą - a kysz:) Czy nie lepiej skupić się na słodkościach? Piekę nie zważając na upały, nie mogę nacieszyć się owocami, które tak szybko się zmieniają na straganach i tęsknię za Wami... Trzymajcie kciuki, żeby udało mi się napisać choć parę słów częściej niż raz na miesiąc. Póki co zostawiam Wam po kawałku kukurydziano-rabarbarowego cudeńka i zabieram się za kolejny wpis :)

Żródło przepisu: "Jak być domową boginią" N. Lowson

Składniki:

  • 500g rabarbaru
  • 300g drobnego cukru
  • 150g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 155g drobnej kaszki kukurydzianej
  • 2 duże jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 125g miękkiego masła
  • 250ml jogurtu naturalnego

Opcjonalnie:

  • bita śmietana, lody lub serek waniliowy do podania

Rabarbar pokrój na na małe kawałeczki (0,5-1 cm). Zasyp 100g cukru i odłóż na czas przygotowywania ciasta. 

Wymieszaj mąkę z kaszą kukurydzianą, solą, sodą i cynamonem. Jajka rozkłóć lekko widelcem z ekstraktem waniliowym. W większym naczyniu utrzyj masło z resztą cukru, a następnie stopniowo dodawaj jajeczną mieszaniną bez przerwy ucierając. Dodaj sypkie składniki na przemian z jogurtem ( nie mieszaj zbyt długo-muszą się tylko połączyć).

Na końcu dodaj rabarbar razem z sokiem który puścił i delikatnie wymieszaj. Przełóż ciasto do tortownicy o śr. 23-24 cm. Wstaw do nagrzanego do 180°C piekarnika i piecz ok 60 min do tzw. suchego patyczka. Gdyby okazało się, że zbyt szybo zaczyna się przypiekać przykryj ciasto folią aluminiową.

Po upieczeniu odstaw w formie na kratkę do całkowitego ostygnięcia.


Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

niedziela, 20 maja 2012

Tak, tak... znowu z rabarbarem :) Wczoraj też miało być z rabarbarem ale łodyg miałam za mało. Jednak co się odwlecze to i tak się upiecze... Muszę tylko uzupełnić zapasy. Dzisiejsze ciasto jest dla osób lubiących mniej słodkie wypieki. Ma głęboki smak palonego cukru, ciekawą nutę imbiru i przyjemnie kontrastujące kawałki rabarbaru. Zwolenników ma raczej wśród dorosłych (dzieci wybrały ciasto z sosem toffi...). Jeżeli jeszcze nie macie tego ciasta na liście "do zrobienia" to z czystym sumieniem mogę je polecić. 

Oryginał przepisu znajdziecie u Liski

Składniki:

  • 300 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 łyżeczka imbiru w proszku
  • szczypta soli
  • 125 g masła
  • 125 g cukru trzcinowego
  • 125 g złocistego syropu (golden syrup, syropu klonowego lub miodu)
  • 125 g melasy
  • 2 jajka
  • 50 ml mleka
  • 300 g rabarbaru, obranego i pokrojonego w cienkie plasterki plus tyle cukru, by obtoczyć w nim rabarbar (2-3 łyżki)

Mąkę wymieszać z sodą, imbirem i solą.

W garnuszku roztopić masło, melasę, cukier i syrop. Lekko przestudzić, wlać do mąki i dokładnie wymieszać.
Jajka rozbełtać w miseczce, dodać do masy razem z mlekiem. Wymieszać. Następnie wmieszać rabarbar.

Piekarnik nagrzać do 160 st C. Formę keksową o wymiarach 22x10 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Wlać ciasto. Wstawić do piekarnika i piec 1,5 h. Ostudzić w formie.


Smacznego :)

 Wydrukuj przepis 

Przepis dodaję do akcji:

                                                       

poniedziałek, 14 maja 2012

Co roku na wiosnę wpadam w rabarbarowy szał... Staram się wykorzystać maksymalnie ten krótki sezon, kiedy różowe (tudzież zielone) łodygi kuszą na straganach i czy sklepowych półkach. Moja głowa i w tym roku jest pełna pomysłów. Postaram się je wszystkie zrealizować i nie straszny mi będzie brak czasu bo rabarbarowym łodygom mogę poświęcić nawet noc :) Dzisiejsze ciasto wyszło doskonale chociaż nic na to nie wskazywało... Po pierwsze - ucierane ciasta mnie nie lubią i zazwyczaj nie wychodzą, po drugie- nie wyciągnęłam składników z lodówki żeby się wcześniej ogrzały a jak wiemy najważniejsze, żeby wszystkie składniki były w temperaturze pokojowej. Cóż... chyba los był dzisiaj dla mnie łaskawy :) A jak pachniało... Cudny maślany zapach kruszonki grał pierwsze skrzypce. Nawet sos do ciasta, który powstał z lenistwa zawładnął naszymi sercami i już mamy tysiąc pomysłów jak go wykorzystać. Czego by nie mówić to był dobry dzień :-))

Inspirowałam się tym przepisem, sos wymyśliłam sama

Składniki na ciasto:

  • 2 łyżki miękkiego masła (ok.30g)
  • 160g drobnego cukru
  • 225g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 200ml maślanki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody
  • szczypta soli

Masło ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dodajemy jajko i dokładnie miksujemy. Mąkę, proszek do pieczenia, sodę i szczyptę soli mieszamy. Wsypujemy porcjami na przemian z maślanką do utartej uprzednio masy maślanej.

Kruszonka:

  • 0,5 szklanki mąki pszennej
  • 0,5 szklanki cukru
  • 4 łyżki masła

Masło rozpuszczamy i jeszcze ciepłe łączymy z mąką i cukrem.

Sos toffi:

  • 0,5 szklanki śmietanki kremówki
  • 20 dkg cukierków krówek

Śmietankę podgrzewamy. Dodajemy krówki i podgrzewamy cały czas mieszając aż do rozpuszczenia cukierków.

Ponadto:

  • 300g rabarbaru pokrojonego w 1cm kostkę

Ciasto wykładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia (35x12cm). Na wierzch wykładamy pokrojony rabarbar i posypujemy kruszonką. 

Pieczemy w temp. 170°C przez 45-50min (do suchego patyczka). 

Lekko przestudzone podajemy z sosem toffi.

 


 


Smacznego :)

Przepis dodaję do akcji Usagi i Olcika:

                                                                          

 Wydrukuj przepis

niedziela, 19 lutego 2012

Weekend minął jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Mam jednak wrażenie, że różdżkę trzymała jakaś złośliwa czarodziejka... Nie mogła trochę wydłużyć tych dwóch dni? Zabawiłabym dłużej w małym miasteczku, w którym czas płynie zupełnie inaczej. W sobotnie przedpołudnie ludzie w nim mieszkający wyruszają na zakupy. Chodzą niespiesznie uliczkami od sklepu do sklepu zahaczając o ryneczek... Samochody zostawili na parkingu bo przecież w w małym miasteczku na zakupy się idzie... Nie sposób przejść przez miasteczko niezauważonym. Spotykam znajomych. Po raz "niewiemktóry" umawiamy się na telefon... Podświadomie wiem, że w tygodniu nawet nie pomyślę  o jakichkolwiek spotkaniach. Po pracy czas poświęcę dzieciom. Obiad, lekcje, zabawa, kolacja i odpłynę na widok poduszki... Ech ta dorosłość...

Przyjrzyjmy się też drugiej stronie weekendu... W niedzielę leniuchowałam. Brak prądu zintegrował rodzinę i spędziliśmy urocze popołudnie słuchając jak starsza córka czyta "Dzieci z Bullerbyn". Popijając kawę zajadaliśmy czekoladowe fondanty. Wiem, wiem - rozpusta! Nie mogłam się jednak oprzeć. Już sam zapach rozbrajał. Moment niepewności przy wbijaniu łyżeczki w krucha skorupkę... czy przypadkiem środek się nie ściął... i ufff... ze środka wypłynął nieśmiało strumyczek czekolady. Po pierwszym kęsie wybaczyłam nawet złośliwej czarodziejce...:)

 

Źródło przepisu: "Kuchnia" nr 2/2012

Składniki:

  • 100g masła pokrojonego w kostkę
  • szczypta soli
  • 150g gorzkiej czekolady (70%)
  • 4 duże jajka
  • 125g drobnego jasnego cukru trzcinowego
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • skórka otarta z 1 pomarańczy

Mało i pokruszoną czekoladę włożyć do miski i rozpuścić w kąpieli wodnej. Lekko ostudzić. 

W drugiej misce ubić jajka z cukrem na puszysta masę. Dodać masę czekoladową i delikatnie wymieszać. Dodać skórkę z pomarańczy, przesianą mąkę i znowu delikatnie wymieszać.

Porcje ciasta nałożyć do 6 ramekinów (lub foremek na muffinki) wysmarowanych masłem i wysypanych mąką lub kakao. Wstawić do lodówki na godzinę.

Piekarnik rozgrzać do 180°C. Piec fondanty dokładnie 12 min*. Gotowe wyjąć z piekarnika i odstawić na chwilkę. Można jeść bezpośrednio z foremki lub delikatnie przełożyć na talerzyk. 

Świetne z lodami waniliowymi.

* jeżeli będziecie piec dłużej wyjdą Wam zwykłe czekoladowe babeczki

Smacznego!

 Wydrukuj przepis

 

Przepis dodaję do "Czekoladowego weekendu" Bei


 
1 , 2 , 3 , 4
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Spis treści
Często odwiedzam
Kontakt
O mnie
Szablon autorstwa
Uwaga!
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Durszlak.pl