Bułki

piątek, 06 września 2013

W ostatni weekend Kuchenne drzwi otworzyły się szeroko i zapach świeżego, domowego pieczywa popłynął w siną dal... Te "Piekarki" do których dotarł wzięły się za pieczenie swoich pyszności. I tak po okresie wyrabiania, formowania i pełnego napięcia oczekiwania przy wyrastaniu w wielu domach rozległo się degustowanie i chrupanie, którego pozazdrościłby niejeden...

Setki maili, spostrzeżeń, uwag, rozterek, radości... Takie były ostatnie dni. Kiedy w weekend piekłyśmy bagietki moja skrzynka mailowa pękała w szwach. Cudownie było piec z Wami Dziewczyny! Z niecierpliwością czekam na kolejne spotkania:)

Od niedzieli bagietki piekłam już dwa razy. Za pierwszym razem wygrała moja niecierpliwa natura i nie pozwoliłam im w spokoju wyrosnąć. Przy podejściu nr 2 byłam już oazą spokoju, bagietki rosły w ciepełku a ja im nie przeszkadzałam. Odwdzięczyły się chrupiącą skórką, miękkim wnętrzem i pysznym smakiem domowego pieczywa.

A jak upiekły się pozostałym Dziewczynom możecie zobaczyć u Amber

 

Składniki:

  • 28og letniej wody
  • 480g zakwasu zytniego, o konsystencji jak na grube nalesniki naleśniki; dokarmiony lub nie*
  • 480-600g niebielonej maki (ilość mąki zależy od jej stopnia wilgotności, temperatury otoczenia itp)
  • 2,5 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżka drożdży instant**( nie dawałam)
  • 4 łyżeczki glutenu (opcjonalnie - ja nie dałam)

*  Jeśli dokarmisz  zakwas przed użyciem, chleb wzrośnie lepiej; ale jeśli jesteś w pośpiechu, niedokarmiony zakwas po prostu użyczy mu smak, a drożdże w recepturze zadbają o wyrastanie ciasta.

 
 ** Przy dobrze dokarmionym zakwasie, drożdże pominąć

1) W dużej misce połącz wodę, zakwas i 3 szklanki mąki, resztę mąki dosypiesz później. Dobrze wymieszaj.


2) Dodaj sól, cukier, drożdże i gluten (jeżeli dodajesz), następnie dodatkowe 1,5 do 2 szklanek mąki. Mieszaj aż ciasto będzie odchodziło od ścianek, dodając tylko tyle dodatkowej mąki ile to konieczne; luźne (lepkie) ciasto da lekki miąższ.


3) Mieszaj ciasto przez 7 minut mikserem; lub 8 do 10 minut ręcznie, na lekko natłuszczonej powierzchni. 

4) Umieść ciasto w wysmarowanej olejem misce, przykryj miskę i odstaw do wyrośnięcia aż zwiększy objętość dwukrotnie, około 90 minut.

5) Delikatnie odgazuj ciasto i podziel go na sześć części (dla cienkich bagietek) 

6) Uformuj z każdego kawałka wałeczki do 35cm długości, ułóż je co najmniej 10 cm od siebie, połóż bagietki na blaszkę poryta pergaminem lub w specjalnych formach do bagietek.

 7) Przykryj bagietki lekko wysmarowaną olejem folią spożywcza i zostaw do wyrastania na  1,5 do 2 godzin. Pod koniec wyrastania rozgrzej piekarnik do 225°C.

 8) Piecz bagietki przez około 25 minut lub do uzyskania złoto-brązowego koloru. Wyjmij chleb z pieca. Wyłącz piekarnik, lekko uchyl drzwiczki na kilka centymetrów, wsuń ponownie bagietki do pieca i zostaw aż do schłodzenia pieca bez blaszek. W ten sposób zachowają chrupiącą skórkę.

Smacznego i niech Wam się upieką:)

 Wydrukuj przepis

Tagi: zakwas
21:21, myniolinka , Bułki
Link Komentarze (34) »
sobota, 12 maja 2012

Czy może być coś lepszego niż ciepłe, domowe bułki na śniadanie? Wiem, wiem... zaraz powiecie, że nawet perspektywa pysznego śniadania nie wyciągnie Was z łóżek, żeby skoro świt zagniatać ciasto... Ja Wam powiem, że nawet jak wstaniecie o bardzo nieprzyzwoitej porze to w ciągu pół godziny wyczarujecie na śniadanie ciepłe bułki. Jest tylko jeden warunek - dzień wcześniej wieczorem zagniećcie jednak to ciasto :)

Z przepisu wychodzi ok. 10-12 bułek. W zależności czy lubicie mniejsze czy trochę większe. Bez względu na wielkość bułki wychodzą pyszne! Chrupiące, pachnące cudnie, ze sprężystym miąższem i charakterystycznym posmakiem zakwasu. To kiedy u Was bułki? Na śniadanie czy raczej na kolację?

Przepis z Pracowni wypieków

Składniki na ok. 10 sztuk:

  • 150 g aktywnego zakwasu żytniego, dokarmionego 10-12 h wcześniej
  • 300 g mąki pszennej
  • 100 g mąki orkiszowej z pełnego przemiału (może też być mąka pszenna razowa)
  • 170-200 g wody
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka świeżych drożdży (5g)
  • 2 łyżki pestek dyni 

Zakwas wymieszać z wodą i drożdżami. Dodać oliwę, sól i miód i stopniowo(!)* wsypywać mąkę. Wyrobić gładkie ciasto, na końcu dodając pestki dyni.
Ciasto przełożyć do miski wysmarowanej oliwą, przykryć ściereczką i odstawić do wyrastania na ok. godzinę. Ciasto powinno podwoić objętość.
Kiedy ciasto jest wyrośnięte, delikatnie posmarować wnętrza dłoni oliwą i odrywając kawałki ciasta formować bułeczki. Bułeczki ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, zostawiając między nimi ok. 4 cm odstępy**
Piekarnik nagrzać do 220 st C. Wstawić bułeczki i piec ok. 12 minut - do zrumienienia. 
Po upieczeniu ostudzić na kuchennej kratce.


* mąkę dodawać stopniowo zwracając uwagę na gęstość ciasta. Wszystko zależy od konsystencji dodanego zakwasu. Ciasto na bułki powinno się łatwo formować ale musi pozostać raczej luźne.

** w tym momencie można je schować na noc do lodówki (przykryte folią spożywczą)a rano wyjąć, zostawić w ciepłym miejscu na ok. 20min a następnie piec jak wyżej.

Smacznego :)

Przepis dodaję do akcji Usagi:

                                                                          

 Wydrukuj przepis

sobota, 05 marca 2011

Na jakiś czas mam dosyć słodkości... Nawet dzisiaj ciasta nie piekłam(!). Postawiłam za to na ostre smaki czyli pyszne bułeczki z duuużą ilością czosnku. Są mięciutkie (chociaż wolałabym żeby były chrupiące...), niezwykle aromatyczne, pachnące czosnkiem. Zajadaliśmy je jeszcze ciepłe, bez żadnych dodatków. Cieszą oczy kolorami kiedy na darmo wypatruję wiosny za oknem... Przeszyłam dzisiaj szok jak zobaczyłam padający śnieg... Dobrze, że od razu się topił więc jest nadzieja... Wracając do bułeczek... jeżeli nie lubicie zbyt dużej ilości czosnku możecie go dodać mniej (chociaż polecałabym jednak więcej...). Macie wtedy pewność, że żaden  wampir nie zbliży się do naszego domku :)

no i zapomniałabym o najważniejszym... od dzisiaj możecie zamienić podane  w przepisie składniki na listę zakupów. Ułatwia to przycisk listonik, który pokazuje się pod wypunktowanymi składnikami. Mam nadzieję, że chociaż trochę będzie pomocny :)

Przepis z tej strony, ja znalazłam go u Doroty i trochę pozmieniałam...

Składniki na 12 bułeczek:

  • 400 g mąki pszennej chlebowej
  • 10 g drobnego cukru
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka drożdży suchych (4 g) lub 8 g drożdży świeżych
  • 260 g mleka
  • 30 g masła, roztopionego

Ponadto na posmarowanie:

  • 1 jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka

Wszystkie składniki na ciasto umieścić w mikserze i zmiksować, można również wyrobić ręcznie (z drożdży świeżych najpierw zrobić rozczyn). Ciasto powinno być gładkie i bardzo dobrze wyrobione. Umieścić w misce, przykryć lnianym ręczniczkiem i pozostawić do podwojenia objętości (1,5 h lub dłużej, w zależności od temperatury otoczenia).

Po tym czasie ciasto podzielić na 12 równych części. Uformować z nich kulki, następnie każdą spłaszczyć i ulepić w podłużną bułeczkę (tak, jak lepicie pierożki), układając złączeniem do blachy. Przykryć, pozostawić na 30 minut do ponownego wyrośnięcia w ciepłym miejscu.

W tym czasie przygotować nadzienie:

  • 60 g miękkiego masła
  • 6 ząbków czosnku drobniutko posiekanych
  • 2 łyżeczki suszonej pietruszki (świeża również może być)

Wszystkie składniki rozetrzeć łyżką lub zmiksować. Włożyć do rękawa cukierniczego lub woreczka, w którym odetniecie róg.

Wyrośnięte bułeczki posmarować jajkiem. Ostrym nożem naciąć do połowy, (wzdłuż lub dwa razy na ukos) i wycisnąć  w to miejsce nadzienie.

Piec w temperaturze 180ºC przez około 15 minut. Podawać ciepłe.

 


Smacznego :)


Wydrukuj przepis

Tagi: drożdże
20:44, myniolinka , Bułki
Link Komentarze (38) »
czwartek, 21 października 2010

                                                      

Po raz pierwszy upiekłam coś po godzinach... Oczywiście w ramach Piekarni po godzinach... Margot zaproponowała pyszne bułki Zorry więc grzechem byłoby nie skorzystać prawda? W tygodniu nastawiłam zakwas pszenny i w weekend upiekłam bułeczki. Ci, którzy je upiekli wiedzą że są rewelacyjne - puszyste, z chrupiącą skórką no i najważniejsze... mają ten uroczy przedziałek, który uwielbiam :) Zakwas  nastawiłam z mąki pszennej razowej (czytałam gdzieś że z takiej właśnie jest najlepszy bo mąka razowa ma więcej składników odżywczych...) przez co moje bułki wyglądają jak razowe - nie umniejszyło to jednak ich smaku. W sklepie zawsze biorę buły z przedziałkiem no ale teraz już chyba nie będę bo przecież sama sobie upiekę :)

 

Składniki:

  • 60 g aktywnego zakwasu pszennego
  • 300 g mąki pszennej chlebowej
  • 180 g wody
  • 6 g świeżych drożdży
  • 6 g soli

Drożdże rozpuszczamy w 50 g wody, dodajemy resztę wody i wlewamy do zakwasu, mieszamy. Dodajemy wszystkie składniki z wyjątkiem soli i wyrabiamy robotem na niskiej prędkości około 4 minuty. Dodajemy sól i wyrabiamy 6 minut na wyższej prędkości, aż do uzyskania miękkiego ciasta. Nakrywamy miskę z ciastem i zostawiamy do rośnięcia na 60-70 minut, po 30 minutach ciasto raz składając. W tym czasie ciasto powinno podwoić objętość.

Dzielimy ciasto na 8 równych części -około 70 gramów każda. Formujemy z każdej okrągłą bułeczkę i układamy po dwie –tak żeby się stykały brzegami, miedzy fałdkami ściereczki. Zostawiamy przykryte do wyrośnięcia na 20 minut.

Bułki smarujemy odrobiną oleju po wierzchu i prętem bambusowym (lub grubym drutem do robótek ręcznych) przez środek bułek (przez dwie za każdym razem) robimy przedziałek.

Bułeczki ponownie układamy między fałdami ściereczki, przedziałkiem do spodu, zostawiamy do wyrośnięcia na 1 godzinę. Najlepiej schować blachę do dużej foliowej torby, by bułki nie wyschły.

Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni i pieczemy odwrócone bułeczki na drugą stronę (przedziałkiem do góry) 25-30minut.

Studzić na kratce.

Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

Tagi: drożdże
19:13, myniolinka , Bułki
Link Komentarze (20) »
niedziela, 13 grudnia 2009

Nie ma to jak zapach piekących się bułeczek w niedzielny poranek... Ciasto zrobiłam moim ulubionym sposobem czyli w sobotę wieczorem. Potem ciasto siup do lodówki na noc a rano tylko uformowałam bułeczki i do piekarnika. Nie musiałam zrywać się skoro świt, wystarczyło pół godzinki przed resztą Rodzinki.  Roznoszący się po domu zapach zadziałał lepiej niż budzik i po chwili wszyscy byli gotowi do śniadania :)

Oryginał przepisu znajdziecie tutaj a ja podaję z moimi zmianami:

Składniki:

  • 25 g margaryny lub masła (1/10 kostki)
  • 1 szklanka mleka
  • 2 opakowania drożdży instant
  • 2 łyżeczki soli
  • 0,5 kg mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1 jajko

Ponadto:

  • mleko do posmarowania
  • mak do posypania (lub inne ziarna)

Jajko wyjmujemy z lodówki wcześniej, by osiągnęło temperaturę pokojową. Mleko podgrzewamy by było letnie i rozpuszczamy w nim masło.  Mąkę mieszamy z drożdżami i solą, wlewamy mleko z masłem, dodajemy jajko, wyrabiamy mikserem lub ręcznie. Przykrywamy ciasto ściereczką i odstawiamy do lodówki.

Rano wyjmujemy ciasto i formujemy bułeczki. Smarujemy mlekiem, posypujemy makiem  i wstawiamy na 10-15minut do piekarnika nagrzanego do temp. 200°C.

Smacznego :)

 wydrukuj przepis

 

Tagi: drożdże
18:11, myniolinka , Bułki
Link Komentarze (9) »
wtorek, 22 września 2009
 
 
Trochę bułek już w swoim życiu upiekłam ale chyba z tym ciastem pracowało mi się najlepiej... Wyrabiało się idealnie, było takie sprężyste i nie kleiło się do rąk. Trochę się zagapiłam bo miałam nastawić ciasto na noc do wyrośnięcia  ale zapomniałam... Opamiętałam się rano i postanowiłam, że nie odpuszczę :) Bułeczki wyszły pierwsza klasa! Jeżeli ktoś chce mieć na śniadanie te cudeńka to może ciasto zostawić na noc do wyrośnięcia. U nas bułeczki były na kolację :)
Przepis podaję za Dorotką (z niewielkimi zmianami)
 
Składniki:
  • 1 szklanka letniego mleka
  • 10 g miękkiego masła
  • 1 łyżka cukru
  • 2 jajka, roztrzepane
  • 1 łyżeczka soli
  • 4 szklanki mąki pszennej (część mąki można zastąpić mąką razową lub żytnią)
  • 3 łyżeczki suchych drożdży (12 g) lub 24 g świeżych

Ponadto:

  • jajko roztrzepane z 1 łyżka mleka do posmarowania


 Podane składniki dokładnie wyrabiać przez kilka minut (w przypadku drożdży świeżych zrobić wcześniej rozczyn, suche natomiast wymieszać z mąką). Po dokładnym wyrobieniu pozostawić pod przykryciem, w ciepłym miejscu, do podwojenia objętości.

Po tym czasie ciasto podzielić na 12 - 16 części (w zależności od tego, jak duże chcemy bułeczki). Bułeczki wyłożyć na blaszke, pozostawiając między nimi około 1 cm odstęp. Przykryć, pozostawić do wyrośnięcia, do podwojenia objętości, na około 45 minut, aż się zetkną.

Wyrośnięte bułki wysmarować jajkiem, piec około 20 - 25 minut w temperaturze 185ºC. Podczas pieczenia można przykryć folią aluminiową, by się nie przypiekły. Studzić na kratce.

* bułeczki po uformowaniu (ale przed drugim rośnięciem) można przykryć dokładnie folią i włożyć do lodówki, upiec kolejnego dnia; można je również zamrozić - do 30 dni. W przypadku zamrożenia, należy je wyjąć w dniu pieczenia do temperatury pokojowej, kiedy się ocieplą i podwoją objętość - piec.

                          

 

Smacznego :)

 

Tagi: drożdże
22:06, myniolinka , Bułki
Link Komentarze (12) »
wtorek, 08 września 2009

 

Zdecydowanie będę piekła częściej te bułeczki! Nie dałam im wystygnąć i wszamałam chyba 3 na ciepło... Idealne nawet z samym masełkiem. Chrupiaca skórka, puszysty środek... mniam! Przepis podaję za Dorotką.

 

Składniki:

  • 75 dag mąki pszennej
  •  250 ml jasnego piwa
  • pół szklanki ciepłej wody + w razie potrzeby więcej
  • 25 g świeżych drożdży
  • 50 g roztopionego masła
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru

Na wierzch:

  • jajko roztrzepane z 1 łyżką mleka - do posmarowania
  • mak do posypania (mogą być inne ziarna)
 

Zrobić zaczyn z pół szklanki wody, cukru, drożdży i 2 łyżek mąki. Odstawić na 10 - 15 minut.

Jak zaczyn 'ruszy' dodać piwo (powinno być w temperaturze pokojowej), roztopione masło i mąkę wymieszaną z solą. Wyrobić ręcznie. Ciasto powinno być elastyczne, ale miękkie. Odstawić do podwojenia objętości, na około 1,5 godziny.

Po tym czasie formować w dłoni niewielkie kulki, układać na blaszce (wyłożonej papierem do pieczenia), przykryć ściereczką i pozostawić na 20 - 30 minut w ciepłym miejscu do napuszenia. Po napuszeniu posmarować jajkiem roztrzepanym z mlekiem, obsypać makiem.

Piec około 20 - 30 minut w temperaturze 200ºC, do zezłocenia. Podawać po ostygnięciu ;) - jeżeli wytrzymacie...

Smacznego:)

Tagi: drożdże
14:08, myniolinka , Bułki
Link Komentarze (11) »
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Spis treści
Często odwiedzam
Kontakt
O mnie
Szablon autorstwa
Uwaga!
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Durszlak.pl