Ciasta kruche

wtorek, 06 sierpnia 2013

Lato przecieka przez palce, daje się we znaki upałami. Paleta owoców zmienia się tak szybko, że nie nadążam. Na dodatek nie mam weny na pieczenie... Póki co jest mi z tym dobrze (nie licząc upałów...). Nie mogłam jednak nie podzielić się z Wami przepisem na to pyszne ciasto. Kruchy, maślany spód. Obłędnie mleczny budyń i kwaśne owoce. Trio doskonałe! Jeżeli nie dostaniecie już agrestu z powodzeniem możecie zastąpić go innymi owocami (najważniejsze żeby nie były za słodkie). Polecam też podwojenie składników budyniu bo dobrego nigdy za wiele :)

Oryginał przepisu: Eksplozja smaku

Składniki na ciasto:

  • 2 szklanki mąki
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 130 g masła
  • 4 żółtka 

Mąkę i cukier przesiać do dużej miski. Dodać masło i posiekać nożem. Dodać żółtka i wyrobić gładkie ciasto. Ciasto podzielić na 1/3 i 2/3. Większą część rozwałkować, ponakłuwać widelcem  i wyłożyć nią blachę (25x30 cm), wstawić do piekarnika rozgrzanego do temp. 180°C i podpiec przez ok. 10 min.. Mniejszą część zawinąć w folię i włożyć do zamrażarki.

Składniki na budyń:

  • 300 ml mleka
  • 8 łyżek mleka w proszku
  • 6 łyżek cukru
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej (czubata)
  • miąższ z połowy laski wanilii

Dodatkowo:

  • 400g agrestu (lub innych owoców)
  • cukier puder do posypania

Mleko w proszku i cukier  zalać szklanką mleka i dokładnie wymieszać. Zagotować. Do pozostałego mleka dodać mąkę ziemniaczaną, wymieszać i wlać do gotującego się mleka. Dodać ziarenka wanilii. Gotować, aż budyń będzie gęsty.

Przestudzony budyń przełożyć na podpieczone ciasto. Na wyrównanym budyniu rozłożyć agrest, na wierzch zetrzeć zamrożone ciasto. Wstawić do nagrzanego piekarnika. Piec w 180°C, przez około 30 min.

Smacznego :)

Wydrukuj przepis


poniedziałek, 10 września 2012

Mam wrażenie, że robiła je co najmniej połowa Blogerek... Skusiłam się i ja. Z "lekkim" opóźnieniem spieszę donieść, że było pyszne. Maślane ciasto, lekka pianka i orzeźwiające maliny. Możemy dowolnie zamieniać owoce w zależności od pory roku. Pełna dowolność. U mnie jeszcze malin zatrzęsienie... A u Was? Królują jeszcze letnie ciasta czy już bardziej jesienne?

Oryginał przepisu znajdziecie tutaj

Składniki na kruche ciasto:

  • 2,5 szklanki mąki pszennej 
  • 250 g zimnego masła 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 5 żółtek

Masło pokroić w kostkę, szybko zagnieść z pozostałymi składnikami ciasta. Jeśli ciasto będzie zbyt sypkie, dodać 1 - 2 łyżki wody. Podzielić na 2 części - około 60% i 40%, każdą zawinąć w folię spożywczą, zamrozić. Tą czynność można zrobić dzień wcześniej.

Blachę o wymiarach 35 x 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Na spód zetrzeć na tarce większą część ciasta (60%), lekko przyklepać dłonią i wyrównać. Podpiec na złoty kolor w temperaturze 190ºC przez około 20 minut. Odstawić do całkowitego wystudzenia.

Delikatna budyniowa pianka:

  • 5 białek
  • 1 szklanka drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżka cukru z wanilią
  • 2 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego, bez cukru (2 x 40 g)
  • 1/2 szklanki oleju słonecznikowego

Ponadto:

  • 500 g malin (mogą być mrożone, nie rozmrażamy ich wcześniej)
  • cukier puder do oprószenia

Kiedy podpieczony spód jest wystudzony, zacząć ubijać białka. Po ubiciu na sztywno, powoli, łyżka po łyżce wsypywać drobny cukier i cukier waniliowy, cały czas ubijając na najwyższych obrotach. Następnie powoli wsypywać proszek budyniowy, cały czas miksując, by dobrze się rozpuścił. Strużką wlewać olej, miksując do połączenia.

Na podpieczony, zimny spód ciasta wyłożyć ubitą pianę. Wyrównać i układać gęsto maliny (otworkami do góry). Maliny łopatką lekko wepchnąć w pianę. Na wierzch zetrzeć resztę zamrożonego ciasta (40%).

Piec w temperaturze 190ºC przez około 30 - 40 minut. Wyjąć, przestudzić, oprószyć cukrem pudrem.

 

Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

niedziela, 06 maja 2012

Pierwszy majowy wpis musiał być z rabarbarem w roli głównej. Musiał i już! To chyba nasz ulubiony wiosenny dodatek do ciast. Mój rabarbar dopiero "raczkuje" ale rabarbar mojej Mamy rozrósł się już w pokaźny krzaczek. Dobrałam się do niego i nieźle ogołociłam. Mam nadzieję, że szybko się zregeneruje i tak jak w zeszłym roku będzie nas cieszył swoim smakiem jeszcze w wakacje. Póki co zapraszam na proste kruche ciasto, przełamane lekko kwaśnym rabarbarem i rewelacyjną kruszonką. Wydrukowany przepis znalazłam u Mamy z moim odręcznym dopiskiem "ciasto kruche Bajaderki"*. A skoro jest to przepis Bajaderki to można piec w ciemno, udaje się zawsze :) Do lekko ciepłego ciasta kulka śmietankowych lodów będzie jak najbardziej na miejscu :)

*w przepisie podany był dżem truskawkowy, który należało rozsmarować na cieście przed rozłożeniem rabarbaru ale ja jego dodatek pominęłam

Składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 185  g masła
  • 3 duże żółtka
  • 1 łyżka gęstej kwaśnej śmietany

Mąkę przesiać. Dodać cukier i proszkiem do pieczenia, pokrojone na kawałki masło i dokładnie posiekać. Dodać żółtka i śmietanę, zagnieść szybko ciasto, zawinąć w folię i schłodzić w lodówce przez co najmniej 30 minut.

Piekarnik rozgrzać do temperatury 180ºC. Ciasto zetrzeć na grubej tarce na blaszkę o wymiarach 25 x 30 cm i dokładnie wylepić nim dno. Podpiec w piekarniku na złoty kolor. Lekko ostudzić.

Kruszonka:

  • 185 g mąki pszennej
  • 100 g cukru
  • 125 g masła
  • 2 łyżki cukru z wanilią

Mąkę wymieszać z cukrem i cukrem waniliowym. Masło roztopić w małym rondelku i bardzo mocno podgrzać i takim gorącym zalać suche składniki. Dobrze wymieszać.

Ponadto:

  • 1 kg rabarbaru
  • 6 łyżek cukru
  • 1 łyżka tartej bułki

Rabarbar obrać, umyć, osuszyć i pokroić na 1 cm kawałki. Rozgrzać suchą, dużą patelnię, wrzucić do niej rabarbar i posypać cukrem. Podgrzać na ostrym ogniu mieszając, aż rabarbar puści sok (około 2 - 3 minuty). Rabarbar przełożyć na durszlak i odsączyć z nadmiaru soku.

Na przestudzone ciasto wyłożyć odsączony rabarbar, posypać łyżką tartej bułki i na końcu posypać pokruszoną kruszonką.

Piec około 30 - 40 minut w temperaturze 180ºC. Przestudzić i posypać cukrem pudrem.


 

Smacznego :)

Przepis dodaję do akcji Usagi i Olcika:

                              


Wydrukuj przepis



niedziela, 29 kwietnia 2012



Słońce chyli się ku zachodowi. Ostatni spacerowicze wracają nie spiesząc się do domów. Powietrze zaczyna pachnieć wakacjami chociaż dopiero początek maja. Drzewa za oknem pokryły się soczystą zielenią i obecnie nawet nie drgną (chociaż w dzień wiało...). Cudnie jest. Weekend wypełniony po brzegi pracą kończy się. Efekty mojej pracy wkrótce wykiełkują i będziemy się cieszyć smakiem świeżych warzyw. Pszczoły również rozpoczęły pracę, żebyśmy mogli wkrótce piec ciasta ze świeżymi owocami... Tak się jakoś wakacyjnie w koło zrobiło, że i ciasto dzisiaj powstało z owocami lata. Ciasto robione na raty bo w tzw. "miedzyczasie" okazało się, że masła wystarczy tylko do ciasta a na moją wyśnioną kruszonkę już nie... Chłodzenie ciasta umożliwiło mi jednak przymusowe zakupy i poobiednia kawa była już w towarzystwie pysznego, kruchego, pachnącego latem i kokosem ciasta. Jeżeli macie zapasy zamrożonych owoców to najwyższy czas je wykorzystać. Już za chwileczkę będą świeże :-))

Kruszonka lekko zmodyfikowana z tego przepisu, reszta kompozycja własna.

Ciasto kruche:

  • 2 szklanki mąki
  • 0,5 szklanki cukru pudru
  • 120g masła (zimnego)
  • 4 żółtka
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia

Mąkę przesiekać z zimnym masłem. Dodać resztę składników i szybko zagnieść ciasto. Owinąć w folię i włożyć na godzinę do lodówki.

Blachę o wymiarach 25x30cm wyłożyć papierem do pieczenia. Schłodzonym ciastem wyłożyć dno blachy, nakłuć widelcem i lekko zapiec (ok. 10 min w temp. 180°C).

Kruszonka:

  • 125g masła
  • 1  szklanka mąki 
  • 0,5 szklanki wiórków kokosowych
  • 0,5 szklanki mielonych wiórków kokosowych
  • 0,5 szklanki cukru 

Masło roztopić i ostudzić, wymieszać z pozostałymi składnikami.

Ponadto:

  • 3 szklanki porzeczek (dałam mrożone)
  • 3 łyżki bułki tartej
  • 4 białka
  • 0,5 szklanki cukru

Bułkę tartą wysypać na podpieczony spód ciasta (wchłonie nadmiar soku z owoców) i na wierzch wysypać porzeczki.

Białka ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier za każdym razem dokładnie miksując.

Gotową pianę rozłożyć na porzeczki i posypać kruszonką.

Piec ok. 25-30 min w temp. 180°C. Ostudzone ciasto można posypać cukrem pudrem.


Smacznego :)

 Wydrukuj przepis


 

środa, 05 października 2011

Jabłonie uginają się pod ciężarem jabłek. Trawnik wokół jabłonek pokrył się już znaczną ilością spadających liści. Spadają również jabłka. Zbieram je do koszyka i zabieram do domu. A w domu niczym w wierszu "entliczek pentliczek..." - wszędzie jabłka. Na kolację jogurtowe placuszki z jabłkami, kompot jabłkowy do popicia, szarlotka na wynos... Piekę też szarlotkę dla nas . Taką zdrowszą bo razowa... 

Jeżeli skusicie się na upieczenie to nie odciskajcie za bardzo jabłek. Sok jednak musi być, żeby wszystkie suchy składniki mogły nim nasiąknąć.

Inspiracja tym przepisem

Składniki na ciasto:

  • 2 szklanki kaszy manny
  • 2 szklanki mąki pszennej razowej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3/4 szklanki cukru białego
  • 3/4 szklanki cukru brązowego

Nadzienie:

  • ok. 2,5kg kwaśnym jabłek (np. antonówek lub szara reneta)
  • 3 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków

Dodatkowo:

  • 200g masła
Sposób przygotowania:

Jabłka umyć, osuszyć i razem ze skórką (jeżeli jest brzydka to obrać) zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Lekko odsączyć ( lekko!). Dodać cukier i cynamon. Wymieszać.
Wszystkie sypkie składniki na ciasto wymieszać i podzielić na 3 części.


Do formy prostokątnej (o wymiarach około 30cm x 25cm) wyłożonej papierem do pieczenia wsypać 1 część sypkich składników. Kolejno wyłożyć połowę jabłek, drugą część sypkich składników, resztę jabłek i ostatnią część sypkich składników. Z góry pokryć równomiernie całą powierzchnię ciasta wiórkami z masła.


Piec w nagrzanym piekarniku ok. 55- 60min. w temperaturze 180°C


Smacznego :)

Wydrukuj przepis

 

czwartek, 25 sierpnia 2011

Czas przecieka mi przez palce... Cały czas w biegu. Łapiemy promienie słońca (które pojawiają się i znikają...), korzystamy z ostatnich dni wakacji, robimy zakupy szkolno-przedszkolne (aż łza się w oku kręci że dzieci tak szybko rosną...). Dzisiaj uczyłam się jeździć na rolkach... Więcej przy tym śmiechu było niż samej jazdy ale jakby ktoś spytał czy jeździłam to będę mogła odpowiedzieć że TAK :-)) Koniec końców stanęło na bieganiu za młodszą córką, która uczy się jeździć na rowerze bez dodatkowej pary kółek. Oczywiście, po kilkudziesięciu metrach nastąpiło gwałtowne zmęczenie i dalej mama pchała rower a dziecię podziwiało widoki nie męcząc się pedałowaniem... Też uczyliście się jazdy na rowerze z kijem z tyłu?

Pieczenie i gotowanie zeszło na dalszy plan. Jemy prosto i szybko. Najczęściej piekę muffinki, które można zabrać z sobą w plener. Czasami pojawi się również inne ciasto... Na ten przykład takie z nektarynkami i budyniem... Ciasto proste, w miarę szybkie i ciekawe w smaku. Moje nektarynki były bardzo słodkie (co rzadko się zdarza...) więc tak na mój gust lepiej dodać bardziej kwaśnych owoców i wszystko będzie pasowało idealnie. Najbardziej smakowała mi oczywiście kruszonka ale ja już tak mam...:)

Źródło przepisu: tutaj

Składniki na ciasto:

  • 200 g mąki pszennej
  • 100 g mąki kukurydzianej
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 5 łyżek cukru zwykłego
  • 150 g masła
  • 1 średnie jajko

Składniki na masę budyniową:

  • 2 op. budyniu śmietankowego w proszku (takiego na 1/2 l mleka każdy)
  • 0,5 laski wanilii
  • 5 łyżek cukru
  • szczypta soli
  • 750 ml mleka

Składniki na kruszonkę:

  • 100 g mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki kukurydzianej
  • 100 g cukru zwykłego
  • 100 g masła albo margaryny
  • 7 łyżek wiórków kokosowych

Ponadto:

  • 6-7 nektarynek (mogą być też brzoskwinie lub śliwki)

CIASTO: mąki przesiać, wymieszać z solą i cukrem, dodać zimne masło i rozetrzeć palcami jak na kruszonkę. Gdy grudki tłuszczu nie będą już wyczuwalne dodać jajko i zagnieść ciasto. Wylepić nim dno i boki (do połowy wysokości) tortownicy śr. 24 cm i odstawić do lodówki.

KRUSZONKA - sypkie składniki wymieszać w misce, dodać zimne masło i rozetrzeć palcami aż tłuszcz połączy się z resztą. Odstawić do lodówki.

MASA - w 0,5 szkl. zimnego mleka rozmieszać proszek budyniowy. Resztę mleka zagotować z dodatkiem cukru, soli i przeciętą laską wanilii. Energicznie mieszając wlać do wrzącego mleka zimną zawiesinę i zagotować.

Rozgrzać piekarnik do 180 st. C i wstawić tortownicę z ciastem wcześniej je nakłuwając widelcem. Piec ok. 20 min aż ładnie się zezłoci. Na podpieczone ciasto wyłożyć gorący budyń. Na budyniu ułożyć nektarynki pozbawione pestek i pokrojone w ósemki. Wierzch posypać grubą warstwą kruszonki i wstawić formę z powrotem do piekarnika. Całość zapiekać jeszcze ok. 45 min w temp. 160°C.



Smacznego :)

Wydrukuj przepis

Tagi: budyń
21:37, myniolinka , Ciasta kruche
Link Komentarze (28) »
wtorek, 26 lipca 2011

W końcu jest! Upragniony, zasłużony, wyczekany... na koniec okaże się że jak zwykle za krótki... Urlop! Pogoda co prawda nie rozpieszcza ale za to ja rozpieszczam się sama... drzemka w środku dnia razem z młodszą córką, wyprawa rowerowa z córką starszą, lampka wina w ogrodzie w miłym towarzystwie, przepis na szarlotkę znaleziony w przepisach Mamy (pisany moją ręką jeszcze chyba za czasów podstawówki...), szarlotka upieczona z tego właśnie przepisu, kulka lodów (a co tam spalę na rowerze...). Jak ja lubię takie urlopy. Budzik w telefonie wyłączony a i tak wstaję rano bo szkoda czasu. O komputerze przypominam sobie wieczorkiem bo wtedy jest chwila spokoju. Przez otwarte okno słyszę w oddali szczekanie psów i nie słyszę odgłosów nawet jednego marnego samochodu... Delektuję się ta ciszą i zapachem wakacji.

Szarlotka zniknęła w jeden dzień. Jest pyszna! Taka niepozorna ale bardzo wciągająca. Lody lub bita śmietana dodatkowo podkreślą jej smak ale solo również smakuje wybornie. Do tego niepotarzalny smak pierwszych papierówek. Mówię Wam - to jest smak wakacji :)

Składniki na ciasto:

  • 2,5 szklanki mąki
  • 250g masła
  • 1 serek waniliowy (homogenizowany)
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Ponadto:
  • 1,5 kg papierówek
  • cynamon
  • 2 łyżki bułki tartej
Lukier:
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • cukier waniliowy
Wszystkie składniki ciasta połączyć ze sobą. Zagnieść miękkie ciasto i podzielić je na dwie równe części. Jedną wyłożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (25x30 cm)i posypać bułką tartą. Na wierzch wyłożyć pokrojone w cząstki papierówki, posypać cynamonem i przykryć pozostałym ciastem. Piec w temp. 180°C przez ok. 45 min.
Składniki na lukier wymieszać i polać nim gorące ciasto. Zostawić do ostygnięcia.


 
Smacznego :)
 
 
 
czwartek, 03 marca 2011

"Powiedział Bartek że dziś tłusty czwartek a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła"... Ja zapraszam Was jednak na faworki i to faworki nie byle jakie a IDEALNE! Cieniutkie, chrupiące, z bąbelkami powietrza, posypane cukrem z wanilią... Poezja smaku! Musimy włożyć trochę siły i cierpliwości w ich przygotowanie ale wynagradzają to odwdzięczając się swoim smakiem. Musicie spróbować! Tłusty czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału więc w ten dzień nie przystoi nie zjeść chociaż jednego pączka albo paru faworków... Mówi się nawet, że jeśli ktoś w tłusty czwartek w ogóle nie zje pączka, nie będzie się mu wiodło. A Wy co wybieracie w ten dzień: pączki czy faworki?

Cytuję zgodnie z oryginałem bo idealnych przepisów się nie zmienia :)

Składniki:

  • 6 dużych żółtek
  • 2 szklanki mąki
  • szczypta soli
  • szczypta cukru
  • 2-3 łyżki śmietany (gęstej, kwaśnej)
  • 1 łyżka spirytusu
  • 1 łyżka rumu
  • 3-4 kostki Planty do smażenia (zależnie od rozmiarów rondla)
  • cukier puder z wanilią do posypania

Mąkę przesiewamy na stolnicę, dodajemy szczyptę soli, szczyptę cukru, żółtka, śmietanę, alkohol i zagniatamy zwięzłe ciasto. Gdyby nie chciało się zagnieść możemy dodać jeszcze łyżkę śmietany, ciasto jednak nie powinno być zbyt luźne, aby przy wałkowaniu nie trzeba było używać do niego dużo mąki. Gdy ciasto jest porządnie zagniecione bierzemy wałek lub tłuczek i raz koło razu porządnie je wybijamy co najmniej kilkanaście razy. Gotowe ciasto wkładamy do lodówki na około pół godziny aby odpoczęło, a następnie odrywamy po kawałku i wałkujemy bardzo cienko, podsypując możliwie jak najmniejszą ilością mąki (najlepiej na macie silikonowej to wtedy nie trzeba podsypywać mąką). Ciasto powinno mieć nie więcej jak 1 mm grubości. Jest ono na tyle zwięzłe i elastyczne, że bez problemu daje się rozwałkować na taką grubość. Rozwałkowany placek kroimy radełkiem lub zwykłym nożem wzdłuż na paski szerokości około 3 cm, a następnie przekrawamy paski w poprzek, aby uzyskać prostokąty o długości 14-16 centymetrów (długość zależy od tego, w jak szerokim rondelku będziemy smażyć faworki, długość faworka nie powinna przekraczać długości naczynia). Gdy prostokąty są przygotowane każdy z nich przekrawamy po środku na długość około 3 cm, a następnie przekładamy jeden z końców faworka przez ten otwór, lekko rozciągamy całość i gotowe. W szerokim rondlu rozpuszczamy tłuszcz, musi go być taka ilość, aby faworki mogły spokojnie pływać. Bardzo ważne jest, aby podgrzewać tłuszcz powoli, podgrzewany zbyt szybko zacznie się palić. Można sprawdzić czy tłuszcz jest gotowy poprzez wrzucenie do niego kawałeczka ciasta. Jeśli ciasto ładnie i szybko wypływa na powierzchnię oraz uzyskuje jasny, złoty kolor oznacza to, że tłuszcz jest gotowy. Jeśli ciasto nie wypływa od razu musimy tłuszcz jeszcze podgrzać, jeśli zaś wypływa od razu, ale bardzo skwierczy i szybko staje się brązowe tłuszcz należy schłodzić. Gdy mamy pewność, że tłuszcz ma odpowiednią temperaturę wkładamy do niego faworki. Przy wkładaniu musimy pamiętać, żeby robić to w miarę prosto, faworek wrzucony krzywo lub podwinięty w momencie wrzucania, już taki zostanie. Musimy też uważać, żeby faworki nie były zanadto obsypane mąką, bowiem ta będzie się palić, powodując, że tłuszcz szybko stanie się niesmaczny. Smażymy do zezłocenia obracając tylko raz. Wyciągamy na talerz wyłożony papierowymi ręczniczkami i bardzo dokładnie odsączamy. Gotowe faworki układamy na półmisku i posypujemy cukrem pudrem wymieszanym z wanilią.


 

Smacznego :)

Wydrukuj przepis

 

niedziela, 07 listopada 2010

Brak czasu w tygodniu odbijam sobie w weekend. Sprzątam, piekę, gotuję, czytam z dziećmi, oglądamy bajki, chodzimy na spacery lawirując między kałużami... lenistwo na całego... W tym tygodniu miałam dość komputera i poza pracą starałam się omijać ten sprzęt szerokim łukiem. Nawet "moje impresje" wcale nie wydawały się takie słodkie... Niemożliwe? a jednak... Dzisiaj usiadłam do komputera i cóż widzę? Pytanie pewnej Młodej Damy - " kiedy nowy wpis...?". Choroba przeszła jak rękę odjął*, zaparzyłam kawkę, do kawki wzięłam małe co nieco (o którym w tygodniu...) i piszę... A piszę nie o byle czym tylko o szarlotce... O szarlotce, której nie da się zjeść poprzestając na małym kawałku... co to to nie! Zapach ciasta unoszący się po domu doprowadza niemalże do obłędu. Z trudem czekamy na chwilę kiedy lekko ostygnie. Między czasie ubijamy śmietankę. I kiedy już duuuża porcja ląduje na talerzyku rozpływamy się z rozkoszy...:)

Cytuję za Liską:


 

Składniki:

  • 200 g masła, pokrojonego w kostkę
  • 380 g mąki

  • 2 żółtka

  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

  • 60 g cukru

  • cukier z prawdziwą wanilią

  • szczypta soli

 

 Nadzienie: 

  • 700 g jabłek, obranych i pokrojonych w cienkie plasterki
  • 2 łyżki soku z cytryny

  • 1 łyżeczka cynamonu

  • 1/2 łyżeczki zmielonych goździków

  • 80 g zmielonych ciasteczek amaretti

  • 150 g cukru pudru

Ponadto:

  • 1 łyżka mleka do posmarowania wierzchu ciasta


Masło posiekać z mąką wymieszaną z proszkiem. Dodać żółtka, cukier z wanilią i sól. Zagnieść gladkie ciasto, które podzielić na 2 części - jedna powinna być o ok. 1/3 większa od drugiej.

Większą częścią wylepić spód i boki tortownicy o średnicy 22-24 cm. Ponakłuwać widelcem i wstawić do gorącego piekarnika na 10 minut (temp. 200°C)

Mniejszą część ciasta zawinąć w folię i schłodzić.

Jabłka pokrojone w plasterki połączyć z cytryną, cynamonem, goździkami, cukrem i ciasteczkami.

Włożyć do tortownicy z podpieczony ciastem. Wygładzić powierzchnię.

Pozostałą część ciasta rozwałkować na okrąg (najłatwiej będzie włożyć ciasto między 2 kawałki folii spożywczej i w ten sposób wałkować), ułożyć na wierzchu jabłek, delikatnie skleić ciasto na krawędziach. Ponakłuwać wierzch widelcem, posmarować łyżką mleka i wstawić do piekarnika na 50-60 minut w temp. 200°C

 

 

Przed podaniem dokładnie ostudzić.

Podawać z bitą śmietaną lub lodami.

Smacznego :)

* pewnie podświadomie wyczułam że to przyszła pani doktor :)


 Wydrukuj przepis

 

czwartek, 23 września 2010

Mam wrażenie że to ciasto było królem minionego lata... Obok jagodzianek, ciast z rabarbarem i truskawkowych słodkości wszyscy piekli "styropian". Niektórzy zmieniali nazwę, niektórzy piekli pod nazwą oryginalną... Miałam wrażenie, że ilekroć zajrzę chociażby na "durszlak" to jakiś "styropian" tam się zobaczę. Zostawmy jednak w spokoju tą nieszczęśną nazwę i przejdźmy do sedna sprawy... a raczej ciasta :). Każdy kto spróbował był pewien że to sernik... Jeżeli nie mamy ochoty na mielenie twarogu do prawdziwego sernik to ta propozycja sprawdzi się wyśmienicie. Smak idealny dla amatorów kokosa, pachnie w domu kokosem jeszcze długo po upieczeniu... Kruche ciasto i słodycz ciasta dodatkowo przełamana owocami pod postacią ulubionej konfitury - dla mnie bomba! A Wy co o nim sądzicie? Ręka do góry kto już piekł :)

Podaję z moimi zmianami a tutaj, tutaj i tutaj możecie podejrzeć jak ciasto wyglądało u innych

Składniki na ciasto:

  • 3 szklanki mąki
  • 0,5 szklanki cukru pudru
  • 5 żółtek
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 250 g margaryny

Ponadto:

  • ulubiona konfitura (u mnie wiśniowa)

Wykonanie ciasta:

Z podanych składników zagnieść ciasto i podzielić na 2 części. Pierwszą część wyłożyć na spód blaszki o wymiarach 25x30 cm i posmarować konfiturą. Drugą włożyć do zamrażarki, na czas robienia masy.

Składniki na masę:

  • 1 litr kwaśniej śmietany 18 %
  • 200 g wiórków kokosowych
  • 5 białek
  • 3/4 szklanki cukru
  •  1 budyń śmietankowy duży
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Białka ubić z cukrem na sztywno, dodać śmietanę i stopniowo pozostałe składniki. Wszystko razem wymieszać delikatnie mikserem.

Wyłożyć masę na ciasto, posmarowaną wcześniej konfirurą. Na wierzch zetrzeć drugą część ciasta. Piec w temperaturze 180 stopni C ok. 50 minut.

Smacznego :) 

 Wydrukuj przepis

 

 
1 , 2
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
Spis treści
Często odwiedzam
Kontakt
O mnie
Szablon autorstwa
Uwaga!
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Durszlak.pl