Serniki

środa, 12 listopada 2014

Prawdziwy mercedes wśród serników. Duuuża porcja, idealna na święta czy rodzinne spotkania. Fani orzechowo-czekoladowych smaków będą z pewnością zachwyceni. Sernik jest z ciężki, mazisty, intensywny w smaku. Sernik można oczywiście upiec z połowy porcji. Wypróbujcie - nawet bez okazji :)

Zainspirowałam się przepisem na sernik Rocher znalezionym u Doroty. Spód z przepisu Eweliny.

Spód:

  • 150g mąki pszennej
  • 150g grubo mielonych uprażonych orzechów laskowych
  • 3 łyżki ciemnego kakao
  • 200g zimnego masła
  • 100g drobnego cukru
  • 2 żółtka

Mąkę, kakao i orzechy mieszamy i wrzucamy do nich kawałki zimnego masła. Ręką wgniatamy masło w mąkę, aż powstaną drobne okruchy (jak przy robieniu kruszonki). Wtedy dodajemy cukier i żółtka i szybko zagniatamy ciasto, aż utworzy się gładka kula. Ciasto zwijamy w folię i wkładamy na minimum godzinę do lodówki.

Schłodzone ciasto wałkujemy na prostokąt o powierzchni blachy (35x20 cm). Rozwałkowane ciasto przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto nakłuwamy widelcem i pieczemy w temp 180C, aż się podpiecze (około 15 minut). Studzimy.

Masa serowa:

  • 1,5 kg twarogu półtłustego (zmielonego przynajmniej dwukrotnie)
  • 0,5 szklanki cukru
  • 1 szklanka śmietanki 30%
  • 500g nutelli
  • 7 jajek

Twaróg i nutellę miksujemy na gładką masę. Dodajemy cukier i śmietankę. Następnie po kolei dodajemy jajka miksując tylko do połączenia składników. Nie napowietrzamy masy aby podczas pieczenia sernik zbyt nie urósł a potem nie opadł.

Masę serową wykładamy na ostudzony spód orzechowy. Pieczemy z parą (na dolną półkę piekarnika wstawiamy naczynie z gorącą wodą) w temp 150°C przez ok 60-70 minut. Wierzch sernika powinien być ścięty. Upieczony sernik ostudzić, następnie schłodzić przez kilka godzin w lodówce.

Polewa:

  • 200g czekolady mlecznej
  • 100 ml śmietanki 30%
  • pralinki Rocher do dekoracji

Śmietanę kremówkę podgrzać, prawie do wrzenia, zdjąć z palnika. Dodać mleczną czekoladę, odstawić na 2 minuty. Po tym czasie wymieszać, do roztopienia się czekolady. Odstawić do lekkiego zgęstnienia sosu.

Schłodzony sernik polać polewą czekoladową i udekorować pralinkami.


Smacznego :)

Z przepisem wędruję do Orzechowego Tygodnia organizowanego przez Anitę :)

 

 wydrukuj przepis

czwartek, 30 maja 2013

Po udanym debiucie mini serniczków przyszła kolej na wersję maxi. Zakupiony twaróg czekał na połączenie z różowymi badylami rabarbaru, jednak zdecydowany sprzeciw dzieci spowodował, że plany uległy zmianie. Nie myślcie jednak, że badyle się zmarnują. Co to, to nie! Poczekają grzecznie na swoją kolej. I tak, dzięki dzieciom, raczymy się dzisiaj pysznym sernikiem z ciasteczkami Oreo. Jest to sernik z serii minimum wysiłku, za to rozkoszy co nie miara... Raczej ciężki, za to z lekką śmietanką o smaku białej czekolady. Delikatność przełamana zdecydowanym smakiem Oreo. Biel i czerń. Spróbujcie, nie tylko od święta :)

Składniki:

  • 32 ciastka Oreo (24 całe ciastka na spód, 5 połamanych do środka, 3 bez masy pokruszone na wierzch)
  • 1 kg twarogu półtłustego (zmielonego dwukrotnie)
  • 3/4 szklanki cukru
  • 0,5 szklanki śmietany 18%
  • 0,5 szklanki śmietanki 30%
  • 3 jajka
  • 1 łyżka ekstraktu z wanilii

Ponadto:

  • duży kubek śmietanki 30% (330g)
  • 200g białej czekolady

Wykonanie:

Formę o średnicy 24cm wyłożyć papierem do pieczenia (tylko spód) i poukładać ciastka.

Twaróg, cukier i obie śmietany zmiksować. Dodawać stopniowo po jednym jajku, cały czas miksując (tylko do połączenia składników). Na koniec dodać połamane ciasteczka Oreo i delikatnie wymieszać. 

Masę serową wyłożyć do formy. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160°C. Piec z parą* przez ok 40-45min. (środek sernika powinien być lekko ścięty). Ostudzić i wstawić na noc do lodówki.

Białą czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Ostudzić. 

Śmietankę kremówkę ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodać ostudzoną białą czekoladę. Wyłożyć na schłodzony sernik, na wierzch pokruszyć pozostałe ciastka.

Przechowywać w lodówce.

* na dolną półkę piekarnika wstawiamy naczynie z wodą

Smacznego :)

 

 Wydrukuj przepis

sobota, 11 maja 2013

Za oknem wiosna w pełnym rozkwicie. Za chwilę na blogach będzie królował rabarbar, truskawki... Zanim jednak rozpocznie się owocowe szaleństwo polecam Wam upieczenie wyśmienitych mini serniczków z ciastkami Oreo. Ciastka rewelacyjnie sprawdziły się jako spód w serniczkach. Masa serowa dodatkowo została przełamana kawałkami pokruszonych ciastek a bita śmietana tylko wieńczy dzieło. Moje córki były nimi zachwycone. Może posmakują i Wam?

Źródło przepisu

Składniki na 12 mini serniczków:

  • 12 całych ciastek Oreo + 4-5 połamanych (razem z kremem)
  • 500 g twarogu (zmielonego przynajmniej dwukrotnie)
  • 0,5 szklanki cukru
  • 0,5 szklanki kwaśnej śmietany (18%)
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Ponadto:

  • 1 szklanka śmietanki 30%+ 1 łyżka cukru pudru - ubić!
  • 4-5 ciastek pokruszonych (bez kremu)

Twaróg, cukier, jajka, śmietanę i ekstrakt wymieszać do uzyskania jednolitej masy (wszystkie składniki powinny mieć temp. pokojową). Dodać pokruszone ciastka i delikatnie połączyć z masą serową. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Na dno każdej położyć po jednym ciastku. Na wierzch wyłożyć masę serową. Piec w temp. ok 160°C przez ok. 20-30 min. aż wierzch serniczków będzie ścięty. Po upieczeniu wystudzić i wstawić do lodówki.

Schłodzone udekorować ubitą śmietaną i posypać okruchami ciastek.

Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

niedziela, 22 stycznia 2012

Białą warstwę śniegu zastąpiła szara breja. Nie mam najmniejszej ochoty na wychodzenie z domu. Piję gorącą herbatę z cytryną. O tej porze cytryn w naszym domu zabraknąć nie może. Zima to zresztą jedyna pora roku kiedy piję herbatę... Nie może również zabraknąć ciasta. To takie uspokajające połączenie prawda? Już sam zapach pieczonego ciasta uspokaja i niesie zapowiedź czegoś niezwykłego. Jeżeli dodamy do tego obrazka ciepły koc i ciekawą książkę (tudzież film) to nawet to co dzieje się za oknem nie ma już znaczenia. 

Miałam wielką ochotę na sernik. Za to ochoty na wyjście do sklepu po produkty ani ciut ciut... W lodówce stało wiaderko twarogu z przeznaczeniem na naleśniki. W szafce stała puszka mleka skondensowanego kupiona specjalnie do lodów... Muszę przyjąć inną strategię robienia zakupów. Na szczęście sernik wyszedł. Trochę przypadkowy, trochę pomyłkowy... Jednak to jeden z najlepszych serników jakie upiekłam i chyba najbardziej delikatny (z tych pieczonych). Konsystencją przypomina piankę, słodycz przełamują kwaśne owoce... Poezja! Jeżeli chcecie mieć bardziej sypki sernik nie zapomnijcie o dodaniu masła lub użyjcie mielonego twarogu, który już w swym składzie masło posiada. Ja nie dałam i miałam pyszną sernikową piankę. Podejrzewam jednak, że tak czy siak będzie pysznie :)

Oryginał przepisu znajdziecie u Asi - spód tutaj a masa sernikowa tutaj :) Ja podaję z moimi zmianami (zamierzonymi lub pomyłkowymi)

Czekoladowy spód:

  • 75 g masła 
  • 75 g mlecznej czekolady
  • 1/4 szklanki cukru
  • 2 małe jajka
  • 0,5 szklanki mąki pszennej
  • 3 łyżeczki kakao

Masa serowa:

  • puszka słodzonego mleka skondensowanego (niegotowanego)
  • 1 kg twarogu sernikowego (u mnie President)
  • 6 jajek, oddzielnie żółtka od białek

Mus owocowy:

  • 2 szklanki mrożonych owoców (w sezonie świeże) - u mnie maliny, jagody, czarna i czerwona porzeczka
  • 3 łyżki brązowego cukru

Wykonanie:

Czekoladowy spód: masło pokroić na kawałki i razem z połamaną na kosteczki czekoladą włożyć do rondelka, mieszając roztopić na małym ogniu, ostudzić. Dodać cukier i jajka, wymieszać. Wsypać przesianą z kakao mąkę i mieszać przez około minutę aż składniki się połączą. Wyłożyć do tortownicy (średnica 30cm) i wstawić do nagrzanego do 175°C piekarnika. Piec przez 13 minut. Wyjąć  lekko przestudzić.

Masa serowa: twaróg wymieszać mlekiem skondensowanym. Żółtka ucierać przez około 6 - 7 minut. Cały czas miksując (na zmniejszonych obrotach miksera) dodawać po łyżce masę serową. Białka ubić na pianę i za pomocą łyżki połączyć z masą serową.

Mus owocowy: owoce wymieszać z cukrem i gotować na małym ogniu aż woda odparuje a mus stanie się gęsty. Jeżeli chcemy uniknąć pestek z owoców możemy mus przetrzeć przez sitko.

Masę serową wyłożyć na upieczony spód. Na wierz wyłożyć małymi porcjami mus tworząc "esy floresy". Na dno piekarnika wstawić naczynie z wodą.  Sernik piec przez 20 minut, następnie zmniejszyć temperaturę do 160°C i dopiekać jeszcze przez 30 minut. Wyłączyć piekarnik i studzić sernik przy zamkniętych drzwiczkach przez 15 minut. Następnie stopniowo otwierać drzwiczki piekarnika, tak aby sernik długo i łagodnie się studził.

Upieczony i ostudzony sernik postawić na kratce, zdjąć obręcz i wstawić bez przykrycia do lodówki. Sernik powinien być gotowy po około 2 - 3 godzinach schładzania, ale i tak najlepszy jest na 2 dzień po przygotowaniu. 


Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

piątek, 24 czerwca 2011

...i jeszcze z z białą czekoladą chciałoby się napisać... Normalnie niebo w gębie! Wiedziałam, że to będzie strzał w dziesiątkę. Wiem, wiem... powinnam szaleć z truskawkami ale jakoś w tym roku najbardziej nam smakują takie "żywe" czasami z małym dodatkiem cukru... Rabarbar gra zdecydowanie pierwsze skrzypce :) Jako dodatek do sernika kusił mnie od dawna ale jakoś zawsze lądował w innym wypieku. Do wczoraj... Początkowo rodzinka kręciła nosem ale po pierwszym kęsie zapomnieli o "muchach w nosie" :) Sernik rozpływa się w ustach, jest mega kremowy, umiarkowanie słodki z kontrastującym kwaśnym smakiem rabarbaru i malin. Kubek gorzkiej, aromatycznej kawy i kawałek sernika sprawia, że nawet ulewa za oknem nie jest straszna...

Przepis od Majanki, która jak ja nie ma jeszcze dość rabarbaru :) podaję z moimi zmianami:

Składniki na spód:

  • 200 g herbatników pełnoziarnistych
  • 70 g masła
  • 50 g gorzkiej czekolady

Składniki na masę serową:

  • 1 kg twarogu trzykrotnie mielonego (dałam wiaderkowy)
  • 4 jajka
  • 220g cukru
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 100 g białej czekolady
  • 70 g masła
  • 3 łyżki śmietany 30%
  • 1 łyżka ekstraktu waniliowego

Ponadto:

  • 300g rabarbaru
  • garść malin
  • czubata łyżka cukru pudru

Herbatniki zmiksować, by przypominały piasek. Masło i czekoladę rozpuścić, dokładnie wymieszać z ciasteczkami. Tortownicę (śr.24 cm) wyłożyć papierem do pieczenia ( z zewnątrz owinąć dokładnie folią aluminiową), przesypać masę ciasteczkową i rozprowadzić ją dokładnie po dnie.

Rabarbar obrać i pokroić na około centymetrowe kawałki, 3/4 ułożyć na ciasteczkowym spodzie. Pozostały rozgotować z malinami i cukrem pudrem na gładki mus (można przetrzeć przez sitko, aby pozbyć się pestek- ja nie przecierałam).
Śmietankę podgrzać, dodać białą czekoladę i mieszać aż całkowicie się rozpuści.

Pozostałe składniki na masę serową zmiksować na gładką masę. Wlać rozpuszczoną czekoladę, dokładnie wymieszać. Przelać do tortownicy. Na wierzch delikatnie nałożyć mus, starając się, aby pozostał na powierzchni, a nie opadał w środek masy. Przy pomocy wykałaczki, rozprowadzić mus, tworząc wzorki.


Piec w kąpieli wodnej przez 15 minut w 175 stopniach, następnie zmniejszyć temperaturę do 120 stopni i piec jeszcze przez 70 minut. Po upieczeniu zostawić na 15 minut w zamkniętym, wyłączonym piekarniku.


Po przestudzeniu wstawić do lodówki na całą noc.



Smacznego :)

Wydrukuj przepis



18:23, myniolinka , Serniki
Link Komentarze (32) »
wtorek, 05 kwietnia 2011

Dzisiaj wybór wpisu przypadł mojej koleżance Marcie. Klikałyśmy sobie na gg i jak zwykle na koniec pojawił się temat pieczenia...

M: tworzysz coś? co piekłaś ostatnio?

ja: możesz dzisiaj wybrać: sernik czy babka?

M: sernik (...) a z czym?

ja: bananowy :)

M: dobry?...

pewnie, że dobry :) od kiedy go zobaczyłam wiedziałam, że nie odpuszczę! obawiałam się trochę, że będzie mdły ale kusił niezmiernie. Bardzo przyjemnie nas zaskoczył. W smaku na pierwszy plan wysuwa się aromat bananów przełamany sokiem z cytryny, który nadaje charakteru. Delikatna kremowa konsystencja nie pozwala się od niego oderwać i nawet ciasteczkowy spód jakoś wyjątkowo smakuje... Oczywiście nie mogłabym nie wspomnieć o sosie toffi, którym z "małymi" wyrzutami sumienia polewałam kolejne porcje... Możecie go pominąć ale po co? Czysta rozpusta też jest czasem potrzebna :)

Oryginał przepisu znajdziecie w "Kuchni" Nigelli, ja podaję z moimi zmianami


Na spód:

  • 250g pełnoziarnistych herbatników
  • 75g masła o temp. pokojowej

Masa serowa:

  • 4 przejrzałe banany
  • 60 ml soku z cytryny
  • 700g serka śmietankowego o temp. pokojowej
  • 6 jajek
  • 100g jasnego cukru trzcinowego

Sos toffi:

  • 1 łyżka masła
  • 75g golden syrup
  • 25g jasnego cukru trzcinowego
  • 60ml śmietanki kremówki

Formę o średnicy 23-24 cm owiń z zewnątrz podwójną warstwą folii spożywczej a następnie podwójną warstwą folii aluminiowej (sernik będzie pieczony w kąpieli wodnej).

Herbatniki zmiksuj z masłem do uzyskania drobnych jak piasek okruchów. Wylep nimi dno przygotowanej tortownicy. Wstaw ją do lodówki.

Banany rozgnieć widelcem i polej sokiem z cytryny.

Serek, jajka i cukier zmiksuj. Jak składniki się połączą dodaj rozgniecione banany i ponownie zmiksuj.

Formę z ciasteczkowym spodem wyjmij z lodówki. Wlej masę serową. Formę ustaw na większej blaszce i wlej wrzącą wodę, tak aby sięgała do połowy formy z sernikiem. Piecz ok. 1 godziny. Środek sernika powinien być ścięty z wierzchu.

Po upieczeniu należy zdjąć folię i studzić w formie na kratce. Gdy całkowicie ostygnie wstawić do lodówki (najlepiej na noc).

Sos:

na małym ogniu rozpuść masło z syropem i cukrem. Kołysząc rondelkiem (nie mieszając!) doprowadź do wrzenia i pogotuj 2 minuty. Zdejmij rondel z ognia i wmieszaj trzepaczką śmietankę. Przelej sos do dzbanuszka żeby ostygł.

 


Smacznego :)

Wydrukuj przepis


Kass zaprosiła mnie do odkrycia swoich tajemnic... nie miałam nastroju ostatnio ale  jak przeczytałam o sekretach Kasi to śmiałam się do łez i za nic nie potrafiłabym Jej odmówić :) nie wiem, czy już kiedyś nie zdradziłam się z tymi "tajemnicami" ale nic nie przychodzi mi do głowy...

- uwielbiam spać i mam nadzieję że z wiekiem mi to nie przejdzie... (ale to już chyba nie tajemnica...)

- jak nikogo nie ma w domu to nastawiam na "full" płytę The Rasmus i śpiewając z nimi sprzątam... o wiele szybciej wtedy idzie sprzatanie :)

- nienawidzę prasować!

Do zabawy zapraszam: Anytsujx, Pieczarkę-Mysię, Pokrzywkę :)


a serniczek dodaję do akcji " Wielkanocne smaki"




wtorek, 08 lutego 2011

Kiedyś piekłam ten sernik co tydzień... Dawne to były czasy i nie miałam wtedy pojęcia, że istnieje tak rozbudowana kulinarna blogosfera, z mnóstwem różnorakich serników (i nie tylko serników) do wypróbowania.  Do dziś się dziwię, że nie znienawidziłam tego sernika na dobre... Ostatnio postanowiłam przypomnieć sobie jego smak. Znowu pozytywnie mnie zaskoczył i chociaż zniknął ze stołu równie szybko jak się na nim pojawił to za tydzień upiekę inne ciasto :-))

Przy okazji pochwalę się Wam moim sukcesem... Ale zacznę od początku... Kiedy na początku lata zgłosiłam "Słodkie impresje" do konkursu dla blogujących mieszkańców Olsztyna nie miałam pojęcia, że tak się to wszystko potoczy. Po pierwsze: po dodaniu bloga doczytałam, że jest to konkurs dla blogujących o Olsztynie (czyli raczej nie ja...), po drugie: czytając już bardziej wnikliwie zobaczyłam, że jest to konkurs dla wszystkich mieszkańców Olsztyna, którzy prowadzą swoje blogi... (ufff - ten warunek spełniam). Na jakiś czas o konkursie zapomniałam. Pod koniec roku zobaczyłam, że blogujących zebrało się całkiem sporo. Temat mojego bloga jednak zupełnie odbiegał od reszty tematów, więc nadziei sobie nie robiłam. W zeszłym tygodniu okazało się, że "Słodkie impresje" najbardziej spodobały się mieszkańcom mojego miasta... Szok! Od niedzieli przestałam więc być anonimowa a poczytać o tym możecie tutaj (klik). Dziękuję bardzo wszystkim, którzy oddali na mnie swój głos - jest dla mnie ogromne wyróżnienie!!! Ten blog istnieje dzięki tym, którzy tu zaglądają, korzystają z pomysłów na różne słodkości, dzielą się swoimi spostrzeżeniami - czyli właśnie dzięki Wam. Jeszcze raz dziękuję!

dosyć chwalenia się, wróćmy do sernika..


Składniki na ciasto kruche:

  • 3 żółtka
  • 0,5 szkl. cukru
  • 2 łyżeczki cukru z wanilią
  • 250 g masła
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 3 szkl. mąki

 

Składniki na masę serową:

  • 600 g twarogu (zmielonego przynajmniej dwukrotnie)
  • 0,5 szkl. cukru
  • 1 opakowanie budyniu śmietankowego
  • 2 łyżki cukru z wanilią
  • 3 jajka
  • 0,5 szkl. oleju
  • sok z połowy cytryny
  • 2 szklanki mleka

 

Beza:

  • 3 białka
  • 0,5 szkl. cukru

Składniki na ciasto kruche zagnieść. Ciastem wylepić dno i boki blachy. Wstawić do piekarnika i trochę podpiec. W tym czasie przygotować masę serową.

 

Jajka ubić z cukrem, następnie dodać twaróg, olej, budyń, sok z cytryny i na końcu lekko podgrzane mleko (masa będzie bardzo rzadka). Wlać masę na podpieczone ciasto i ponownie wstawić do piekarnika ( temp.180 stopni). Po ok. 20-30 min sprawdzić czy masa już się ścięła, jeżeli tak to wykładamy na wierzch pianę z ubitych z cukrem białek.
Pieczemy do momentu aż na wierzchu zrobi się chrupiąca beza. Możemy w tym czasie obniżyć temp. pieczenia do 140 stopni.

Składniki na ciasto kruche zagnieść. Ciastem wylepić dno i boki blachy (25x30 cm). Wstawić do piekarnika i trochę podpiec. W tym czasie przygotować masę serową.

Jajka ubić z cukrem, następnie dodać twaróg, olej, budyń, sok z cytryny i na końcu lekko podgrzane mleko (masa będzie bardzo rzadka). Wlać masę na podpieczone ciasto i ponownie wstawić do piekarnika ( temp.180°C). Po ok. 20-30 min sprawdzić czy masa już się ścięła, jeżeli tak to wykładamy na wierzch pianę z ubitych z cukrem białek.

Obniżamy temp. piekarnika do 150-140 °C. Pieczemy do momentu aż na wierzchu zrobi się chrupiąca beza.


Smacznego :)

 


Wydrukuj przepis

 

09:10, myniolinka , Serniki
Link Komentarze (50) »
środa, 26 stycznia 2011

Pół godziny po tym jak w grudniu Dorota dodała przepis na sernik chałwowy  odebrałam telefon... dzwoniła Siostra: "widziałaś TEN sernik? musi być na Święta!" i tak nasza lista wypieków nieco się zmieniła i w Święta nr I na naszym stole był właśnie sernik chałwowy. Wtedy piekła go Siostra a teraz upiekłam ja :) Może nie jest to sernik dla wszystkich ale dla wielbicieli chałwy z pewnością. Osobiście nie spotkałam osoby, która nie lubiłaby chałwy ale wiem, że takie istnieją... Mam tylko jedno zdanie na ten temat: te osoby jeszcze nie wiedzą że ją lubią :) Może po upieczeniu tego sernika przekonają się do smaku chałwy? Jak dla mnie jest to sernikowy nr I :-))

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Składniki na spód: (cyt. za Dorotą, moje zmiany w nawiasach)

  • 100 g ciastek digestive
  • 40 g masła, roztopionego

Ciasteczka pokruszyć wałkiem lub malakserem na piasek. Dodać roztopione masło i wymieszać. Formę tortownicę o średnicy 23 cm (u mnie prostokątna o wymiarach 27x20cm) wyłożyć papierem do pieczenia, na spód wysypać masę ciasteczkową, wyrównać. Odstawić.


Składniki na masę serową:

  • 80 dag sera twarogowego, zmielonego przynajmniej dwukrotnie (dałam 1kg)
  • 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 4 duże jajka
  • pół szklanki śmietany kremówki (125 ml)
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 300 g chałwy (Waszej ulubionej) pokruszonej na grubsze kawałki
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii lub nasionka z 1 laski wanilii

Ser utrzeć z cukrem w misie miksera. Dodawać jajka, jedno po drugim, krótko miksując po każdym dodaniu. Dodać pozostałe składniki i zmiksować, tylko do połączenia się składników, na końcu przy pomocy szpatułki wmieszać pokruszoną chałwę.

Masę serową przelać na ciasteczkowy spód, wyrównać.

Na najniższej półce w piekarniku postawić naczynie wypełnione wodą - sernik pieczemy w kąpieli wodnej. Na wyższej półce położyć formę z sernikiem. Piec w temperaturze 170ºC przez około 1 godzinę. Wystudzić w lekko uchylonym piekarniku. Wyjąć, wystudzić do końca.


Polewa chałwowa:

  • 150 g chałwy (Waszej ulubionej)
  • pół szklanki śmietany kremówki (125 ml)

Chałwę pokruszyć i wsypać do małego garnuszka. Dodać kremówkę i wymieszać, by nie było grudek chałwy (zmiksowałam blenderem). Podgrzać, by polewa lekko zgęstniała, mieszając by się nie przypaliła, zdjąć z palnika, lekko przestudzić. Polewę wylać na wystudzony sernik. Schłodzić przez 12 h w lodówce. W zimnej temperaturze polewa ładnie zgęstnieje.

 


Smacznego :)

Wydrukuj przepis


 

Tagi: chałwa
18:17, myniolinka , Serniki
Link Komentarze (44) »
środa, 28 lipca 2010

Dalej żyję w zgodzie z piekarnikiem więc piekę do upadłego... Obawiam się nawet, że niedługo nie będzie komu tego wszystkiego jeść... Rodzinka przejedzona ale na szczęście mam jeszcze sąsiadów, którym podrzucę co nieco :) Powiedzcie jednak sami czy można przejść obojętnie obok takiego ciasta? Ja nie mogłam...

Przepis z "Domowych wypieków" Joanny, cytuję za autorką:

Składniki:

Ciasto:

  • 250g margaryny
  • 200g cukru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 4 jajka
  • 250g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 4 łyżki kakao

Masa serowa:

  • 70g margaryny
  • 140g cukru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 4 jajka
  • 60g mąki ziemniaczanej
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego lub śmietankowego bez cukru
  • 750g twarogu 3- krotnie zmielonego z wiaderka lub twarożku śmietankowego  
  • 1 łyżka soku z cytryny + odrobina startej skórki cytrynowej ( dodałam od siebie)

Dodatkowo:

  • około 600g czereśni

Sposób przygotowania:

  1. Czereśnie umyć, wypestkować i przekroić na pół. Część odłożyć. 
  2. Przygotować ciasto. Margarynę, cukier i cukier waniliowy utrzeć mikserem na kremową masę. Dalej miksując dodać po jednym jajku. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i kakao. Zmniejszyć obroty miksera i dodać wymieszaną mąkę z kakao.
  3. Ciasto wylać do formy prostokątnej o wymiarach około 35x 25cm, wyłożonej papierem do pieczenia.
  4. Na cieście ułożyć połówki czereśni.
  5. Przygotować masę serową. Margarynę, cukier i cukier waniliowy utrzeć mikserem na kremową masę. Oddzielić żółtka od białek. Do utartej margaryny dodać po jednym żółtku, dalej miksując. Kolejno dodać mąkę ziemniaczaną, budyń i twaróg, sok i skórkę z cytryny. Białka ubić na sztywną pianę i wmieszać delikatnie do masy serowej.
  6. Masę serową wyłożyć na czereśnie. Odłożone czereśnie ułożyć na cieście w równych ostępach.
  7. Ciasto piec w nagrzanym piekarniku 60min. w temperaturze 180°C. Ostudzić.

Uwaga:

Jeśli chcemy, aby ser w góry pozostał jasny, po około 30- 40min. przykryć ciasto z góry folią aluminiową.

Smacznego :)

Przepis z przyjemnością dołączę do akcji Mirabelki " Kwitnąca wiśnia II"

                                                     

 Wydrukuj przepis

 

22:51, myniolinka , Serniki
Link Komentarze (32) »
środa, 21 lipca 2010

Wymarzyłam sobie ten sernik przy okazji przy okazji sernika z truskawkami... Oczyma wyobraźni widziałam ten cudny fiolet... Już wtedy wiedziałam, że nie popuszczę - choćbym miała własnoręcznie nazbierać potrzebną ilość jagód to i tak zrobię go! No i zrobiłam. I obeszło się bez własnoręcznego zbierania :)  Nie lubię się ostatnio z moim piekarnikiem więc wszystkie słodkości w wersji " na zimno" są u nas na topie. Nie uważacie, że mogłoby się trochę ochłodzić? Mam już kilka pomysłów na ciasta z owocami ale musiałabym przeprosić piekarnik... Póki co raczę się serniczkiem i tęsknię za zimą ( trochę tylko bo w zimie nie ma tylu pysznych owoców..).

ps. marzyłam jeszcze o wersji z malinami...:)

 

Składniki na formę o średnicy 26 cm

  • opakowanie biszkoptów (ok 150g)

Tortownicę wyłożyć folią spożywczą (łatwiej będzie wyjąć sernik z formy) i na dnie poukładać biszkopty.

Masa serowa:

  • 1 kg serka śmietankowego ( z wiaderka)
  • 200 ml śmietanki kremówki (30%)
  • 1,5 szklanki cukru pudru
  • 2,5 szklanki jagód (1,5 szklanki zmiksować resztę pozostawić w całości)
  • 4 łyżki żelatyny + ok. 0,5 szklanki gorącej wody
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Żelatynę do masy serowej rozpuścić w gorącej wodzie i pozostawić do ostygnięcia.
Serek wymieszać z cukrem pudrem, ubitą na sztywno śmietanką, ekstraktem waniliowym oraz 2/3 rozpuszczonej żelatyny.
Powstałą masę podzielić na dwie części. Jedną pozostawić białą. Do drugiej dodać mus jagodowy oraz pozostałą żelatynę, na koniec wmieszać całe jagody.

Masę jagodową wyłożyć na biszkopty, na to zaczynając od zewnętrznych krawędzi delikatnie wyłożyć masę białą. Włożyć do lodówki żeby masa stężała - w tym czasie zająć się przygotowaniem galaretki jagodowej.

Galaretka jagodowa:

  • 1,5 szklanki jagód
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżeczki żelatyny +  1/3 szklanki gorącej wody

Jagody zmiksować, wymieszać z cukrem i rozpuszczoną, ostudzoną żelatyną.

Wylać na masę serową i odstawić do lodówki (najlepiej na noc).

Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

Przepis wędruje do akcji Olci "Jagodowo nam 2"

                                             

 

 

 
1 , 2
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
Spis treści
Często odwiedzam
Kontakt
O mnie
Szablon autorstwa
Uwaga!
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Durszlak.pl