Muffiny

poniedziałek, 01 lipca 2013

Chciałabym chociaż jeszcze raz poczuć wakacje... Żeby choć na chwilę przyszło uczucie, które towarzyszyło mi w czasach szkolnych. Taka beztroska wolność z jedynym "problemem" w postaci obłożenia książek i zeszytów. Powietrze pachnące wakacjami, nowe znajomości, żniwa na wsi... ehh Teraz już nie potrafię tak się wyluzować. Zawsze gdzieś z tyłu głowy czai się codzienność. Teraz ode mnie zależy jak będą wakacje wspominały moje dzieci. Sianokosy mogę im zapewnić jedynie w ogródku ale z braku laku...:) może chociaż moje chlebki bananowe, podane jeszcze ciepłe na śniadanie z dżemem truskawkowym zapadną im w pamięci? 

Jeżeli nie macie pomysłu na ciekawe śniadanie czy po prostu na "utylizację" przejrzałych bananów to z powodzeniem możecie upiec chlebki (Koleżanki z pracy też się ucieszą z porannej dostawy...). Piekłam je w wersji mini ale możecie upiec również jako jeden większy bochenek. Przy MINImalnym wysiłku zapewnicie sobie (tudzież innym) maksimum przyjemności:) Mięciutkie, aromatyczne- pycha!

Źródło przepisu: W kuchni Usagi

 Składniki na 5 foremek o wymiarach 5x9cm:

  • 125 g mąki pszennej
  • 125 ml kwaśnej śmietany
  • 100 g cukru pudru
  • 1 jajko
  • 50 g masła
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1 dojrzały banan (ok. 125 g)
  • 10 łyżeczek wiórków kokosowych
  • 5 łyżeczek brązowego cukru

Wykonanie:

W rondelku rozpuścić masło z cukrem pudrem i cynamonem. Odstawić do lekkiego przestudzenia.

W dużej misce wymieszać śmietanę z sodą oczyszczoną, dodać masło z cukrem, wbić jajko i wszystko roztrzepać trzepaczką. Wsypać mąkę oraz proszek do pieczenia, wymieszać do połączenia składników. Na końcu wmieszać rozgniecionego widelcem banana.

Masę przelać do przygotowanych foremek, oprószyć wiórkami kokosowymi i brązowym cukrem. Wstawić do piekarnika rozgrzanego do temp. 180°C i piec przez ok.20-30 minut aż do suchego patyczka. Jeżeli pieczemy jeden większy bochenek to pieczemy dłużej - ok. 50min.

Upieczone chlebki odstawić na 20 minut do przestudzenia i dopiero wyjąć z formy.

 

 

Smacznego:)

 

 Wydrukuj przepis

niedziela, 16 czerwca 2013

 

Truskawki oficjalnie zawładnęły moją kuchnią! Wyparły zielone badyle rabarbaru i teraz to właśnie one zaczynają królować w wypiekach. Kiedy więc spontanicznie umówiłam się z Pokrzywką na wspólne pieczenie od razu wiedziałam, że będzie to wypiek z truskawkami. Wypiek wymarzony, widziany oczami wyobraźni, bez konkretnego przepisu... Hasło przewodnie naszego pieczenia brzmiało: babeczki nadziane truskawkami i z truskawkowym kremem. Babeczki zostały "przegadane" mailowo, nakreśliłyśmy wspólny obraz smaku i wczesnym, sobotnim przedpołudniem ruszyłyśmy do swoich kuchni. Dwa krańce Polski a zgrywałyśmy się idealnie, nawet kremy powędrowały w tym samym czasie do lodówki, choć to już nie było umówione :)  Jeżeli chodzi o smak... Waniliowe ciasto kryjące (niczym wulkan) konfiturę z truskawek. Otulone delikatnym truskawkowym kremem z białą czekoladą. To mój faworyt w tym sezonie! 

Za wspólne pieczenie dziękuję Pokrzywce, która "Kocha gary". Mam nadzieję, że jeszcze nie jeden raz będziemy wspólnie w tych garach mieszać :)

Przepis na ciasto znajdziecie u Pokrzywki, ja go trochę zmodyfikowałam. Reszta to już własna koncepcja :)

 

Składniki na babeczki (u mnie 15szt):

  • 2 szklanki mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 0,5 szklanki cukru
  • 120 g masła (rozpuścić)
  • 250 g waniliowego serka homogenizowanego
  • 1 duże jajko

Ponadto:

  • konfitura truskawkową

W jednej misce wymieszać składniki sypkie, w drugiej  składniki mokre. Zawartość obu misek wymieszać (tylko do połączenia składników). Ciasto będzie dosyć gęste.

Piekarnik rozgrzać do temp. 175°C. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami. Nałożyć ciasto do 3/4  foremek. Piec ok. 20 min, aż patyczek wbity w ciasto po wyciągnięciu będzie suchy. Ostudzone babeczki nadziać truskawkową konfiturą.

Składniki na krem*:

  • 250 g mascarpone
  • duży kubek (330g) śmietanki kremówki 30%
  • 100 g białej czekolady (rozpuścić w kąpieli wodnej)
  • 1 szklanka musu truskawkowego

Śmietankę i mascarpone umieścić w jednym naczyniu (najlepiej wysokim). Miksować do uzyskania gęstego kremu. Dodać ostudzoną, rozpuszczoną czekoladę i mus z truskawek. Delikatnie wymieszać. Schłodzić w lodówce ok. 1 godz.

Schłodzonym kremem dekorować nadziane babeczki. Przechowywać w lodówce.

* kremu wychodzi odrobinę więcej niż potrzeba do babeczek ale kto by tam ograniczał ilość składników, skoro można go bezkarnie wyjadać :)

 

 


 

Smacznego :)

 Wydrukuj przepis


sobota, 10 marca 2012

Wstałam wcześnie chociaż dzisiaj sobota. Mam zamiar wykorzystać ten dzień maksymalnie. Usłyszałam wczoraj, że weekend wcale nie jest do odpoczynku tylko do roboty... Cały tydzień pracujemy w przeróżnych firmach a w weekend zamiast poleżeć nadrabiamy zaległości w porządkach domowych, ogrodzie... Kompletnie się z tym nie zgadzam bo choćbym miała wypucować mieszkanie od podłogi po sufit, przekopać ogród i posadzić pierwsze warzywa (o tej porze to raczej w szklarni tylko...), ugotować obiad dla całej "armii" to ja najzwyczajniej w świecie to LUBIĘ! Nie odbieram tego jako przymus tylko jako mój weekendowy rytuał. Wczoraj dokarmiłam zakwas i mam w planie pyszny chleb... Wiem już jakie ciasto upiekę jak tylko z zakupów wrócę z brakującym składnikiem... W końcu całe dwa dni spędzę z dziećmi... Przeczytamy kolejną książkę o małym piesku... Jest cudnie! 

Zostawiam Was z babeczkami czekoladowo-sernikowymi. Szybkie, proste i bardzo pyszne. Czekoladowy spód brownie i lekka warstwa sera. Dodatek konfitury wiśniowej czy innej ulubionej też będzie dobrym pomysłem.  Słonecznego weekendu Wam życzę!


Oryginał przepisu najdziecie tutaj.

Masa czekoladowa:

 

  • 100 g masła
  • 40 g kakao
  • 100 g brązowego cukru
  • 2 jajka
  • 100 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki konfitury wiśniowej

Masa serowa:

  • 200 g sera twarogowego śmietankowego (np. zmielonego jak na sernik)
  • 1 czubata łyżeczka mąki
  • 3 łyżki białego cukru
  • 1 białko jajka

ponadto

  • ulubiona konfitura

W rondelku na małym ogniu roztopić masło, dodać cukier i kakao, wymieszać do rozpuszczenia i zagotować. Odstawić z ognia, dodać 3 łyżki konfitury wiśniowej, jajka, przesianą mąkę razem z proszkiem do pieczenia. Delikatnie wymieszać łyżką do połączenia się składników.


W miseczce wymieszać łyżką twaróg śmietankowy z mąką, białym cukrem i białkiem jaja.


Czekoladową masę wyłożyć do papilotek włożonych we wgłębienia formy na muffiny lub ramekinów. Masą wypełnić pojemniczki nie więcej niż do około 1/2 - 2/3 ich objętości. Na wierzch wyłożyć masę serową (uwaga: foremki nie mogą być całkowicie wypełnione, gdyż ciasto urośnie jeszcze podczas pieczenia). Wstawić do nagrzanego do 175°C piekarnika i piec przez 23 minuty.


Ostudzić na metalowej kratce. Podawać z konfiturą wiśniową lub inną ulubioną  Można jeść jeszcze ciepłe.


Smacznego :)

 Wydrukuj przepis 

sobota, 17 września 2011

Siedzę już 15 min przed monitorem... W głowie nic nie układa się w logiczną całość. Przez głowę przebiegają pojedyncze myśli: nie wiem co pisać... czemu nie mam ochoty na blogowanie? przecież piekę jak zawsze a folder z niedodanymi przepisami pęka w szwach... jestem wypompowana z wszelkich emocji... CO SIĘ DZIEJE??? Czy ja potrzebuję jakiegoś solidnego kopniaka na rozruszanie? Czytałam ostatnio na FB, że takie zniechęcenie mija więc jestem pełna nadziei... W ramach małego treningu (na rozruszanie ma się rozumieć...) częstuję pysznymi muffinami z mąką orkiszową i malinami. Polubiłam tą mąkę i zamierzam jej częściej używać. Maliny jeszcze są więc może zdążycie upiec...

Przepis własny

Składniki:

  • 1 szkl. mąki tortowej
  • 1 szkl. mąki orkiszowej
  • 0,5 szkl. brązowego cukru
  • 1 łyżeczka proszku dopieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1 szkl. jogurtu
  • 2 jajka
  • 3 łyżki stopionego masła (lub oleju)
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Ponadto:

  • maliny
  • cukier Demerara do posypania

W jednym naczyniu wymieszać wszystkie składniki suche. W drugim składniki mokre. Połączyć zawartość obu naczyń niezbyt przykładając się do mieszania. Foremkę do muffinek napełniać do 3/4 wysokości. Powciskać w ciasto po 3-4 maliny i posypać cukrem Demerara. Piec w temp. 180°C do momentu kiedy wbity w ciasto patyczek będzie suchy (ok. 20min). Studzić na kratce.

Smacznego :)

Wydrukuj przepis

czwartek, 11 sierpnia 2011

Deszczowy wieczór, duży kubek zielonej herbaty i dużo ulubionej muzyki... jak ja lubię takie wieczory. Jestem sama w domu więc muzyka jest głośna (może nawet zbyt głośna) ale komu to przeszkadza... Teraz pewnie pomyślicie - jak to komu? sąsiadom! O nie, nie... o przyzwoitej porze decybele zmniejszyły moc :) Upiekłam muffiny. Muffiny w samotności smakują trochę mniej ale przyjemnie się je piecze wiedząc, że jutro się nimi podzielę... A tak swoją drogą to ciekawa jestem jakiej Wy muzyki słuchacie...

Przepis od Eveny, podaję po moich zmianach

Składniki na ciasto:

  • 280 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • 0,5 szklanki drobnego cukru
  • 2 jajka
  • 250 ml jogurtu
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 6 łyżek oleju słonecznikowego
  • 50g białej czekolady
  • maliny ( po 3 szt. na muffinkę)

Składniki na kruszonkę:

  • 50 g mąki
  • 35 g masła, w kawałkach
  • 25 g drobnego cukru

Wszystkie składniki suche na ciasto  (oprócz malin i czekolady) na muffiny mieszamy w jednej misce. Składniki mokre w drugiej. Łączymy zawartość obu misek mieszając niedbale i nie przejmując się ewentualnymi grudkami. Dodajemy posiekaną białą czekoladę ponownie mieszając. Przekładamy ciasto do foremek na muffiny napełniając je do połowy. Na wierzch wciskamy lekko po 3 maliny i posypujemy kruszonką również lekko ją dociskając.

Kruszonka: mąkę łączymy palcami z cukrem i masłem do momentu powstania okruchów.

Pieczemy ok 20 minut w temp. ok.200°C. Po upieczeniu pozostawiamy przez 5 minut w foremkach, po czym podajemy ciepłe lub studzimy na kratce.


Smacznego :)

Wydrukuj przepis

poniedziałek, 08 sierpnia 2011

Pierwszy dzień po urlopie... Wstałam rano i patrząc na słońce za oknem pomyślałam: mogłoby dzisiaj padać... mam to gdzieś... To chyba z niewyspania. Na szczęście zbeształam siebie w myślach i postawiłam do pionu - przecież dzieci mają jeszcze wakacje no i nie mogę być taka samolubna prawda? Upiekłam wczoraj muffiny. Jedna powędrowała ze mną do pracy, resztę zjadły dzieci... (no dobra, trochę im pomogłam). Świat jednak nie jest taki zły. Na dodatek znalazłam w sklepie różowiutki rabarbar. Kupiłam... Przecież crumble sobie nie odmówię prawda? To tak na pocieszenie, że zjadłam dzisiaj tylko jedną muffinkę :-))

ps. padało wieczorem...

Przepis z tej strony, podaję z moimi zmianami.

 

Składniki (na 18 sztuk):
  • 1 i 2/3 szklanki płatków owsianych
  • 2/3 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki mąki razowej
  • 3/4 szklanki brązowego cukru
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 1,5 szklanki maślanki
  • 1/4 szklanki oliwy
  • skórka starta z 1 cytryny
  • 2 jajka
  • 1,5 szklanki jagód (przesypać 1 łyżką mąki pszennej)
  • 2 łyżki brązowego cukru do posypania

W jednej misce wymieszać: płatki owsiane, mąkę pszenną i razową, cukier, cynamon, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną i sól. W drugiej misce: maślankę, oliwę, jajka i skórkę cytrynową. Połączyć suche składniki z mokrymi. Jagody wymieszane z 1 łyżką mąki dodać do ciasta. Delikatnie wymieszać. Napełniać muffinkowe foremki do 2/3 wysokości. Wierzch każdej muffinki posypać brązowym cukrem. Piec 25-30 minut w temp. ok. 200°C. Studzić na kratce.
Smacznego :)



środa, 04 maja 2011

Mam wrażenie, że nie było mnie wieki... Pogoda za oknem pozwoliła mi wrócić do blogowania. Zimno, że psa trudno z domu wygonić a co dopiero samemu się szwędać... Siedzę więc w ciepłym domku, pachnie jeszcze pieczonymi dziś muffinami... Rozmyślam o grządkach w ogródku, które lada chwila pokryją się równiutkimi rządkami warzyw. Bazylia i melisa pięknie rosną - póki co na parapecie... Rabarbar wypuszcza coraz więcej nowych, pysznych łodyżek które wylądują niedługo w czymś pysznym.  Jest pięknie... no ale w końcu to maj więc inaczej być nie może :)

Zapraszam na muffinki... Przepis z "Kuchni" N. Lowson

Składniki:

  • 3 bardzo dojrzałe banany
  • 125ml oleju roślinnego
  • 2 jajka
  • 100g jasnego cukru trzcinowego
  • 225g mąki pszennej
  • 3 łyżki kakao (dobrej jakości)
  • 1 łyżeczka sody

Banany rozgnieć widelcem. Dodaj olej, jajka i cukier - wymieszaj, żeby składniki dobrze się połączyły (można mikserem). W osobnym naczyniu wymieszaj mąkę, kakao i sodę. Dodaj do masy bananowej i wymieszaj.

Formę do muffinek napełnij ciastem do 3/4 wysokości.

Piec w temp. 200°C przez 15-20 min. Upieczone należy wyjąć z foremek i wystudzić na kratce.


Smacznego :)

Wydrukuj przepis

czwartek, 10 marca 2011

To była tylko kwestia czasu... Kiedy zobaczyłam te muffiny wiedziałam, że prędzej czy później je upiekę. Bardzo lubię ten charakterystyczny smak kukurydzianych wypieków. Dodatkowym atutem jest ich radosny kolor poprzetykany niebieskimi jagodami. Chyba cierpię na brak kolorów i przywołuję wiosną jak sie da... Może w końcu się skusi i do nas przyjdzie? Póki co zajadam ciepłe muffinki z chrupiącym skórką i mięciutkim wnętrzem. I czekam...

ps. na kolejny wpis zapraszam osoby uczulone na mąkę pszenną :-)

Przepis Nigelli z "Kuchni" (zmniejszyłam trochę ilość proszku dopieczenia)

Składniki na 12 muffinek:

  • 150g mąki pszennej
  • 100g mąki kukurydzianej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki sody
  • 150g cukru
  • 125 ml oleju roślinnego
  • 125 ml maślanki lub jogurtu
  • 1 jajko
  • 100g jagód (mogą być mrożone)

W jednej misce wymieszać mąkę pszenną, kukuryddzianą, proszek do pieczenia, sodę i cukier.

W drugiej misce wymieszać maślankę, jajko i olej.

Połączyć zawartość obu misek, niedbale wymieszać nie przerażając się grudkami. Dodać połowę jagód i delikatnie wmieszać je w ciasto.

Foremki na muffinki wypełniać ciastem ( do 3/4 wysokości), na wierz dodając pozostałe jagody.

Piec przez 15-20 min w temp. 200°C do suchego patyczka. Lekko przestudzić na kratce.

Smacznego :)

Wydrukuj przepis

piątek, 18 lutego 2011

Muffinki mogę piec o każdej porze dnia i nocy, czasu dużo nie potrzebują a smakiem się odwdzięczają - czyż to nie zachęcające? Dodatkowo te zawierające czekoladę poprawiają humor i wprawiają w błogi nastrój ( szczególnie jak są jeszcze ciepłe). Dzisiejsza propozycja to mój mały wkład w czekoladowy weekend Bei i Atiny. TAKIEGO weekendu nie mogłam przegapić! Ubolewam tylko, że mój wkład zbyt oryginalny nie będzie ale doba nadal nie wydłużona...( może by petycję jakąś wystosować?). Rano zerknęłam na Wasze blogi w pracy i przez resztę dnia nie mogłam się skupić... Tyle pyszności pokazujecie a to dopiero początek. Nie ma co - to chyba moja najulubieńsza akcja :-))

Oryginał przepisu z tej strony.

Składniki:

  • 1,5 szkl mąki pszennej
  • 2 łyżki gorzkiego kakao
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 1/2 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 3/4 szkl. cukru
  • 3/4 szkl oleju roślinnego
  • 1 duże jajko
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1 szkl startej na tarce cukinii
  • 100 g posiekanej grubo białej czekolady (może też być mleczna lub gorzka)

W jednej misce połączyć suche składniki. W drugiej utrzeć razem cukier, olej, jajko i wanilię.

Połączyć zawartości obu misek, a następnie dodać do masy cukinię i czekoladę. Krótko, niedbale wymieszać.

Foremki do muffinek napełniać do 3/4 wysokości. Wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 180°C  i piec ok. 30 min.


Smacznego :)

Wydrukuj przepis

środa, 16 lutego 2011

Nie macie czasu na tradycyjne pączki? Możecie upiec muffiny, które jak sama nazwa wskazuje powinny smakować jak pączki... I tutaj muszę Was sprowadzić na ziemię - wcale tak nie jest :) Smak jest zupełnie inny i daleko im do naszych pączków. Są jednak świetnym dodatkiem do popołudniowej ( i przedpołudniowej też...) kawki. Bardzo aromatyczne, mięciutkie i oczywiście najlepsze na ciepło. Swoje muffinki dodatkowo nadziałam co moim zdaniem jeszcze podniosło ich walory smakowe. Zatem zapracowani i cierpiący na brak czasu - do dzieła :) Upieczcie sobie te pyszne maleństwa w tygodniu a pączki tradycyjne zostawcie na weekend :)

Oryginał przepisu z tej strony

Składniki:

  • 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 0,5 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 0,5 łyżeczki cynamonu
  • 1/3 szklanki oleju
  • 3/4 szklanki cukru
  • 1 jajko
  • 3/4 szklanki mleka

Ponadto:

  • około 60 g masła, roztopionego
  • 0,5 szklanki drobnego cukru
  • 1 łyżka cynamonu
  • oraz ulubiona konfitura do nadziewania

W jednym naczyniu wymieszać suche składniki (mąkę, proszek, sól, cukier, gałkę, cynamon), w drugim mokre (olej, jajko, mleko). Połączyć zawartość naczyń, wymieszać tylko do połączenia się składników. Foremkę do muffinek  napełnić ciastem do 3/4 wysokości. Wcisnąć do środka odrobinę ulubionej konfitury (najlepiej szprycą z długą końcówką)*. Piec w temperaturze 180ºC przez 20 - 25 minut, do tzw. suchego patyczka. Jeszcze ciepłe wyjąć na kratkę. Obtaczać w roztopionym maśle, następnie w cukrze z cynamonem (można obtaczać całe muffiny albo sam wierzch).

* jeżeli nie posiadamy szprycy najpierw w każde wgłębienie muffinkowej formy wkładamy po łyżce ciasta, na środek kładziemy łyżeczkę konfitury i przykrywamy ciastem.


Smacznego :)

Wydrukuj przepis

 
1 , 2 , 3
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
Zakładki:
Spis treści
Często odwiedzam
Kontakt
O mnie
Szablon autorstwa
Uwaga!
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Durszlak.pl