Drożdżowe

niedziela, 16 listopada 2014

 

Miałam wrażenie, że 11-go listopada cała blogosfera piekła rogale marcińskie. Piekłam oczywiście i ja :) Celowo jednak pokazuję je dopiero dzisiaj.  Nie ma co ukrywać, że są bardzo pracochłonne. Spokojnie więc zaopatrzcie się w biały mak, wygospodarujcie odpowiednio dużo czasu na pracę z ciastem i do roboty. Smak rogali wynagrodzi cały trud, który włożycie w ich przygotowanie. Delikatne nadzienie z białego maku, bakalii i marcepanu, maślane ciasto, które cudnie się listkuje... Poezja! 

Przepis od Izy, poniżej podaję z moimi drobnymi zmianami



Ciasto: 

  •  30 g świeżych drożdży 
  • 250 lekko podgrzanego mleka
  • 500 g mąki pszennej tortowej 
  • ziarenka z 1 laski wanilii, albo łyżka cukru z wanilią
  • 4 żółtka z małych jajek kurzych
  • 50 g cukru zwykłego 
  • 1 g soli 
  • 50 g masła stopionego 
  • 200 g masła w temperaturze pokojowej

 Nadzienie:

  • 350 g białego suchego maku 
  • 100 g cukru pudru (pominęłam)
  • 150 g łuskanych orzechów włoskich 
  • 100 g migdałów bez skóry
  • 100 g suszonych fig
  • 100 g suszonych daktyli bez pestek
  • 100 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  • 120 g marcepanu
  • 5 okrągłych lub podłużnych suchych biszkoptów 
  • 3 łyżki śmietanki 30%
  • 4 białka z małych jajek kurzych 
  • szczypta soli 

Dodatkowo:

  • 1 jajko + 1 łyżka mleka do posmarowania rogali przed pieczeniem 
  • lukier - 1 czubata szklanka cukru pudru, 1 łyżeczka soku z cytryny, 1 łyżka rumu białego i odrobina gorącej wody
  • 100 g blanszowanych, posiekanych migdałów

sposób przygotowania: 

CIASTO PÓŁFRANCUSKIE - drożdże pokruszyć, wymieszać  z łyżką cukru, mąki i 1/2 szkl. letniego mleka, odstawić żeby zaczęły pracować na ok. 10 -15 minut. Mąkę przesiać z solą, dosypać resztę cukru.  50 g masła rozpuścić w pozostałym mleku.

Do mąki wlać rozczyn, resztę mleka z masłem i wanilią. Dodać żółtka i zagnieść ciasto. Wyrabiać przez kilka minut, aż ciasto będzie zwarte, elastyczne i będzie odchodziło od ścianek. Odstawić je w misce przykrytej ściereczką na ok. godzinę aż podwoi swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto przełożyć na blat, zagnieść lekko i rozwałkować na duży prostokąt - mniej więcej 45x25 cm. Ułożyć płat pionowo do siebie. Miękkim masłem posmarować 2/3 powierzchni ciasta. Ciasto złożyć na 3 części: najpierw górną część bez masła na środkową, a na nią dolną. Pakiet obrócić o 90 stopni i rozwałkować delikatnie na prostokąt takiej wielkości jak przed złożeniem. Można leciutko podsypać ciasto mąką. Prostokąt ponownie złożyć na 3 części. Ciasto przykryć szczelnie folią spożywczą i odstawić do lodówki na godzinę - ma się schłodzić, ale nie mrozimy go. Po godzinie ciasto wyjąć, ponownie rozwałkować na duży prostokąt, znów złożyć i na godzinę odłożyć do chłodzenia. Powtórzyć ten proces jeszcze dwukrotnie. Po ostatnim wałkowaniu i składaniu ciasto odłożyć do lodówki na całą noc - musi być szczelnie przykryte żeby nie obeschło. Wyjmujemy je na ok. 30 minut przed planowanym przygotowywaniem rogali.

Nie przejmujemy się gdy podczas wałkowania nieco masła będzie wyłaziło jakąś dziurką czy bokiem. Posypać odrobiną mąki i wałkować dalej.

 

NADZIENIE - mak zalać w misce wrzącą wodą, zamieszać i przykryć. Zaparzać przez 30 minut a potem odsączyć na bardzo gęstym sicie. 

Mak, migdały, orzechy, figi, daktyle i marcepan zmielić w maszynce co mięsa zakładając drobne sitko. Do zmielonych składników dodać śmietankę, zmiksowane na pył biszkopty, drobno posiekaną skórkę pomarańczową  i wymieszać dokładnie.  Białka ubić na sztywną pianę i partiami wmieszać ją do masy makowej. Masa musi być dość zwarta, ale taka żeby dało się ją rozsmarowywać na cieście - gęstość można regulować śmietanką i mielonymi biszkoptami dodając odrobinę jednego albo drugiego składnika.

Ciasto wyjąć z lodówki pół godziny wcześniej i podzielić na 2 części. Każdą rozwałkować leciutko podsypując mąką na prostokąty szerokości ok. 20 cm i długości takiej żeby ciasto miało ok. 0,5 cm grubości. Pokroić na trójkąty o podstawie 10 cm a wysokości 20 cm. Na każdy nałożyć porcję masy zostawiając ok. 0,5 cm wolnych brzegów, z dłuższych boków nawet mniej. Brzeg od podstawy założyć do środka na szerokość 2 cm. Naciąć ostrym nożem na środku na głębokość 1,5 cm i zwijać rogale rozchylając lekko boki. 

Rogale ułożyć luźno na blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia. Przykryte ściereczkami odstawić do wyrośnięcia na ok. 0,5-1 godzinę. Przed pieczeniem posmarować pędzelkiem maczanym w jajku roztrzepanym z mlekiem. Piec ok. 20 minut w temp. 200 st. C, grzanie góra/dół. Studzić na blaszce bo gorące są bardzo delikatne. Lekko ciepłe polać lukrem i posypać siekanymi migdałami.


Smacznego :)

Przepis dodaję do Orzechowego Tygodnia organizowanego przez Anitę


niedziela, 15 czerwca 2014



Truskawki rządzą w naszym domu na całego. Lądują w ciastach, koktajlach, w makaronie, idą ze mną do pracy... RAJ! Cieszymy się nimi póki są więc codziennie kieruję się na ryneczek i wracam z kobiałką czerwonych pyszności. Jeżeli chodzi o ciasto to oczywiście króluje biszkopt z bitą śmietaną i galaretką (to chyba jedyne ciasto, które robię z galaretką...). Ale nie o nim dzisiaj mowa... Dzisiaj będzie o drożdżowym. Rzadko robię drożdżowe. Jeżeli już to bułeczki ale takie na całą blachę to naprawdę rzadko. Ostatnio jednak na takie właśnie mnie naszło :) Na dużą blachę drożdżowego ciasta, takiego na serku i z dużą ilością kruszonki. Przy ostatnich upałach wyrastanie zajęło dosłownie chwilę, kruszonką zajął się mój mały pomocnik więc poszło jak z płatka... Częstujcie się :)

 

Wszystkie składniki powinny być w temp pokojowej:

zaczyn:

  • 0,5 szklanki ciepłego mleka
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżka mąki
  • 5 dag drożdży

Powyższe składniki łączymy i odstawiamy na żeby zaczyn zaczął pracować.

ciasto:

  • 40 dag serka waniliowego (sernikowego)
  • 0,5 szklanki cukru
  • 4 jajka
  • 0,5 kostki masła (rozpuścić)
  • 0,5 kg mąki

dodatkowo:

  • 30 dag truskawek
  • 30 dag rabarbaru

kruszonka kokosowa:

  • 1/2 szklanki wiórków kokosowych, 
  • 1/3 szklanki mielonych wiórków kokosowych 
  • 1/2 szklanki cukru 
  • 1/2 kostki masła (125 g) 
  • 1 niepełna szklanka mąki 

Przygotowanie kruszonki: masło roztopić i ostudzić, wymieszać z podanymi składnikami. 

Przygotowanie ciasta: mąkę przesiać do większej miski, dodać wyrośnięty zaczyn i pozostałe składniki (oprócz owoców). Wyrabiać ciasto ręcznie lub mikserem przez ok. 15 min. aż ciasto będzie elastyczne. Ciasto będzie rzadkie ale nie dodawać więcej mąki.  Wyrobione ciasto odstawić do wyrośnięcia aż podwoi swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto przełożyć na blachę (o wymiarach 25x35 cm) wyłożoną papierem do pieczenia. Na wierzch wyłożyć pokrojone na cząstki owoce i posypać kruszonką.

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180°C i piec przez ok. 50 min (do tzw suchego patyczka). Upieczone ciasto po wystudzeniu można oprószyć cukrem pudrem.

 


Smacznego :)

  Wydrukuj przepis

poniedziałek, 11 lutego 2013

Dzisiaj wpis będzie podwójny. Postanowiłam, że podzielę się z Wami tymi przepisami przed końcem karnawału i nie ma innego wyjścia- musi być podwójnie. Podwójny pomysł, podwójne szczęście, podwójne kalorie... Minuty na moim zegarku też( niestety) podwójne, tzn. dwa razy szybciej pędzą... Bez zbędnych słów zatem, zapraszam Was na pączki i oponki. Życzę smacznego! I niech Wam nie pójdzie w oponkę :-))

Pączki maślane - źródło przepisu Viri

Składniki:

  • 10g drożdży świeżych
  • 300g mąki pszennej
  • 3 łyżki drobnego cukru
  • duża szczypta soli
  • skórka otarta z jednej cytryny
  • 4 średnie jajka
  • 200g masła, w temp. pokojowej
  • ulubiona konfitura 
  • tłuszcz do smażenia
  • cukier puder/lukier

Drożdże rozetrzeć z 1 łyżką cukru. Mąkę przesiać z solą i pozostałym cukrem do dużej miski. Dodać drożdże i skórkę, następnie kolejno jajka, wyrabiać ciasto, aż będzie odstawało od ścianek miski (jeżeli będzie się kleiło można lekko podsypać mąką). Masło pokroić na małe kawałki. Stopniowo dodając do ciasta, wyrabiać, aż składniki się połączą i ciasto będzie elastyczne. Przełożyć do czystej miski, nakryć folią i ręczniczkiem. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 1 godzinę 30 minut.

Gdy podwoi objętość, uderzyć je pięścią, aby odpadło. Następnie wygniatać przez kilka chwil i wstawić do lodówki na całą noc.

Ciasto wyjąć z lodówki, podsypując mąką rozwałkować na duży placek o grubości 1 cm. Foremką lub szklanką wykroić krążki o średnicy 6-8cm. Przykryte ściereczką pączki odstawiamy na obsypanej mąką stolnicy w ciepłym miejscu do porządnego napuszenia na ok. 45-75 minut - muszą być bardzo leciutkie.

Olej rozgrzewamy do 160-170st.C. Pączki otrzepujemy z nadmiaru mąki, a następnie smażymy w gorącym tłuszczu. Odsączamy na ręczniczkach papierowych. Za pomocą szprycy nadziewamy konfiturą. Jeszcze ciepłe lukrujemy lub posypujemy cukrem pudrem po ostudzeniu.

 

Oponki serowe - źródło przepisu 

Składniki:

  • 0,5 kg sera półtłustego
  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 0,5 szklanki cukru
  • 4 żółtka
  • 1 pełna łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżka spirytusu
  • 1/4 litra kwaśnej śmietany
  • 2 łyżki cukru z wanilią
  • tłuszcz do smażenia
  • cukier puder do oprószenia

Przesianą mąkę wysypać na stolnicę,dodać przepuszczony przez praskę ser, wbić żółtka, dodać oba cukry, śmietanę, sodę i spirytus. Zagnieść elastyczne ciasto. 

Wałkować na grubość ok. 1-1,5 cm. Wykrawać szklanką kółka, zrobić w środku małą dziurkę.(np kieliszkiem) 

Gotowe oponki wrzucać na gorący tłuszcz, smażyć z obu stron na złoty kolor.

Ostudzone oprószyć cukrem pudrem.

 


Smacznego:)

 

 Wydrukuj przepis na pączki

 Wydrukuj przepis na oponki serowe

wtorek, 22 stycznia 2013

 

Witajcie w Nowym Roku! Czas leci nieubłaganie. Lada moment wkroczymy w drugi miesiąc nieznanego... Zima przyszła i rozgościła się na dobre. Mróz trzyma aż miło, skrzypi pod butami i szczypie w uszy. Po raz kolejny przypominam sobie o czapce jak już jestem w drodze do pracy. Wieczorami herbata z cytryną a w weekend drożdżówki. Koniecznie z jagodami. Bo jagody zimą maj swój specyficzny smak. Smak lata zamknięty w małych, fioletowych, lodowych kuleczkach. I żebyście nie pomyśleli że już tęsknię za latem bo ja akurat zimę bardzo lubię :)

Nie mogłabym nie wspomnieć o osobie, dzięki której moje "impresje" przeszły jakiś czas temu przemianę. Pomagała mi ogromnie, podpowiadała, zmieniała. Wszytko bezinteresownie, ze stoickim spokojem i bijącym z Jej maili ciepłem. Teraz nie ma już Jej z nami ale w mojej pamięci zostanie na zawsze. Dziękuję Ci Irytku[*]


Składniki na ciasto:

  •  300 ml letniego mleka 
  • 60 g masła
  • 100 g cukru
  • pół łyżeczki soli
  • 2 duże jajka
  • 560 g maki pszennej
  • 10 g drożdży suchych lub 20 g drożdży świeżych

Masa serowa: 

  • 400 g twarogu półtłustego lub tłustego (nie musi być zmielony)
  • 2 łyżki masła, w temperaturze pokojowej
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 5 łyżek cukru z wanilią

 Wszystkie składniki wymieszać widelcem, rozgniatając twaróg i pozostałe składniki.

Ponadto:

  • 400 g jagód, do posypania (jeżeli dajemy mrożone to nie rozmrażamy ich wcześniej)

Wykonanie ciasta:

Do letniego mleka dodać masło, cukier, roztrzepane jajka, wymieszać.

Mąkę pszenną chlebową wymieszać z suchymi drożdżami (ze świeżymi najpierw zrobić rozczyn), dodać sól, następnie mleko wymieszane z resztą składników. Wyrobić ciasto, odpowiednio długo, by było miękkie i elastyczne. Uformować z niego kulę, włożyć do oprószonej mąką miski, odstawić w ciepłe miejsce, przykryte ściereczką, do podwojenia objętości (około 1,5 godziny).

Po tym czasie ciasto wyjąć z misy, krótko wyrobić, rozwałkować na duży kwadrat, około 45 x 45 cm.

Blachę o wymiarach 25 x 36 cm wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia.

Rozwałkowane ciasto przekroić na pół, w celu otrzymania dwóch prostokątów. Obie części posmarować masą z białego sera, posypać jagodami. Każdy z prostokątów złożyć na pół, wzdłuż dłuższego boku, następnie pokroić ostrym nożem na 8 - 10 części (w sumie powinniśmy otrzymać 16 - 20 bułeczek, z dwóch prostokątów).

Bułeczki układać w blaszce bardzo blisko siebie (powinny się stykać bokami), przykryć ściereczką, pozostawić do ponownego wyrośnięcia (od 30 - 45 minut).

Piec w temperaturze 180ºC przez około 25 - 30 minut. Jeszcze ciepłe polukrować. Jeżeli posypujemy cukrem pudrem to czekamy aż wystygną.

 

 



Smacznego:)

Źródło przepisu: Moje wypieki

 Wydrukuj przepis

poniedziałek, 30 lipca 2012

Dzisiejszy dzień przyniósł trochę wytchnienia od ostatnich upałów. Można było spokojnie wyjść na rower bez obaw, że po drodze rozpłyniemy się w powietrzu lub znikniemy na końcu rozgrzanej i "falującej" drogi. Pojechałyśmy na kawę a zostałyśmy na obiad. Miałam piec ciasto a zjadłyśmy lody. Lubię takie nieprzewidziane urlopowe dni. Szkoda, że mijają tak szybko. Na szczęście zostaną nam wspomnienia, którymi będzie można cieszyć się do następnych wakacji.

Wspomnieniem są także dzisiejsze drożdżówki... Tego lata pobiłam chyba rekord w pieczeniu jagodzianek. Nie przeszkadzały mi nawet upały a wręcz ułatwiały sprawę bo ciasto rosło błyskawicznie. Podobno jagody jeszcze są w lasach jak poinformowała mnie moja Przyjaciółka więc jak tylko dokupię kolejną świeżą partię to będę piekła znowu. W zasadzie to mam pomysł na coś jagodowego bez pieczenia... Zobaczymy... A jak u Was? Są jeszcze jagody?

 Źródło przepisu:  "Na miotle"

Rozczyn:

  • 50 g świeżych drożdży
  • 2 łyżki cukru
  • 3 łyżki mąki
  • 1/4 szklanki ciepłego mleka

 Ciasto:

  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki wody
  • 50 g bardzo miękkiego masła
  • 1/4 szklanki cukru
  • szczypta soli

Nadzienie:

  • 2 szklanki jagód
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka mąki pszennej

Składniki na rozczyn wkładamy do wysokiego naczynia i dobrze mieszamy aż będzie gładki i jednolity. Odstawiamy do wyrośnięcia.

Do miski wsypujemy mąkę, wlewamy wyrośnięty rozczyn i dodajemy wszystkie pozostałe składniki. Wyrabiamy ciasto około 5 minut. Gdyby ciasto było zbyt luźne możemy dodać trochę mąki (ale nie więcej niż 1/3 szklanki), gdyby ciasto było zbyt zbite dolewamy mleko. Mleko dodajemy wlewając po jednej łyżce. Po dodaniu każdej łyżki mleka dobrze wyrabiamy ciasto i dopiero gdy mleko dobrze się połączy z ciastem dodajemy (jeżeli potrzeba) kolejną łyżkę mleka.

Ciasto ma być miękkie i powinno lekko lepić się do rąk.

Wyrobione ciasto odstawiamy do wyrośnięcia.

Jagody mieszamy z cukrem i mąką (mąka spowoduje, że sok z jagód nie będzie wypływał z jagodzianek).

Wyrośnięte ciasto wykładamy na blat wysypany mąką. Rękami rozpłaszczamy ciasto formują z niego placek grubości około 1,5 – 2 cm. Szklanką wycinamy kółka. Na środku każdego kółka kładziemy 1 łyżeczkę jagód. Ciasto dokładnie zlepiamy i układamy na blaszce zlepieniem do dołu.

Bułeczki odstawiamy do wyrośnięcia (na tym etapie możemy również blaszkę z bułeczkami włożyć do lodówki i zostawić na noc*).

Wyrośnięte bułeczki wkładamy je do piekarnika nagrzanego do 180°C i pieczemy aż wierzch bułeczek będzie złocisty. Czas pieczenia jest zależny od wielkości jagodzianek, ilości nadzienia oraz tego czy bułeczki są połączone („odrywane”) czy leża na blaszce osobno.

Lekko ostudzone posypujemy cukrem pudrem lub lukrujemy.

*bułeczki które rosną w lodówce trzeba wyjąć z lodówki godzinę przed włożeniem do piekarnika!

 


 

Smacznego :)

 

Wydrukuj przepis

 

Przepis dodaję do akcji Olcika " Jagodowo nam IV"




niedziela, 22 lipca 2012

Pogoda ostatnimi czasy nas nie rozpieszcza... Dzisiejsze słońce dało nadzieję na ciepłe wakacje ale wieczór znowu przyniósł ochłodzenie. Deszcz nie może przestać padać przynosząc więcej szkody niż pożytku. Zaszyłam się więc w domu ze szklanką kawy z mlekiem i ciepłymi jagodziankami. Zjadłam ich już taką ilość, że chyba wyczerpałam limit słodyczy na cały tydzień... W mojej kuchni jest ostatnio bardzo jagodowo. Jak jest w Waszych? Jakie owoce królują?

Źródło przepisu: Anyżkowo ja podaję ze swoimi zmianami

 Składniki:

  • 1/2 szklanki cukru
  • 4,5 - 5 szklanki mąki
  • 2 szklanki mleka
  • szczypta soli
  • 50g masła
  • 50g drożdży (świeżych)
  • 300g jagód
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej

 

Wykonanie:
Przygotować zaczyn: drożdże pokruszyć, rozpuścić w 0,5 szklanki ciepłego mleka. Dodać 1 łyżkę mąki i 1 łyżkę cukru, wymieszać. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.

Do rondelka wlać pozostałe mleko i wrzucić pocięte na kawałki masło. Na wolnym ogniu podgrzać mleko i roztopić masło. Do miski wsypać mąkę, cukier, sól i wyrośnięty zaczyn. Wlać mleko z masłem i wyrobić ciasto tak aby było jednolite. Uformować kulę i odstawić pod przykryciem na 30 minut.
Jagody umyć i osuszyć na ręczniku papierowym. Przełożyć do miski, wsypać cukier puder i mąkę ziemniaczaną - delikatnie wymieszać. Podzielić ciasto na części, rozwałkować i na środku położyć jagody. Bułeczki zakleić i formować w dłoniach, a potem na stolnicy delikatnie (nie ściskając) energicznie uformować owalny kształt.
Bułeczki ułożyć obok siebie w niewielkich odstępach. Piec w temperaturze 180°C  przez 20-30 minut, aż się ze złocą. Po upieczeniu wyciągnąć jagodzianki z piekarnika, przykryć wilgotną ściereczką do ostudzenia. Podawać polane lukrem lub posypane cukrem pudrem.

Smacznego :)

Przepis dodaję do akcji Olcika " Jagodowo nam IV"



niedziela, 17 czerwca 2012

Leniwa niedziela. Za oknem pochmurno. Ciężkie chmury jakby specjalnie zatrzymały się nad naszym dachem i nie zamierzają odejść. Dzieci zamieniły pokój w pracownię malarską i odchodzą od swych "obrazów" tylko aby wymienić wodę w kubku. Ja siedzę z kawą i nijak ni mogę skupić się na pisaniu. Przesłuchałam ponownie wykonania mojego ulubionego ostatnio "Chłopaka" (nawet wczułam się w rolę i śpiewałam razem z nim...:). Tak po cichutku liczę jeszcze na to, że obiad ktoś mi poda... No dobra - co za dużo to nie zdrowo.

Zgodnie z życzeniem będzie dzisiaj malinowo, kokosowo i drożdżowo. Takie połączenie nie może być złe prawda? Resztki zamrożonych malin wędrują do ciasta by niedługo ustąpić miejsca nowym, które nieśmiało pokazują się na krzakach. Kolejny wpis będzie rabarbarowy. Macie jeszcze rabarbar? Zostawcie kilka łodyg bo będzie pysznie :) Słonecznej niedzieli!

Ciasto ja w tych drożdżówkach, kruszonka z tego ciasta a reszta to moja improwizacja :)

Zaczyn:

  • pół kostki świeżych drożdży (50g)
  • 0,5 szklanki  ciepłego mleka
  • 1 łyżka mąki
  • 1 łyżka cukru

Drożdże pokruszyć, rozpuścić w ciepłym mleku. Dodać mąkę i cukier, wymieszać. Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.

Ciasto:

  • 80 dkg mąki pszennej*
  • 0,5 szklanki cukru
  • 350g serka homogenizowanego  (w temp. pokojowej)
  • 70g masła (rozpuszczonego)
  • 1 łyżka cukru z wanilią
  • 2 jajka
  • wyrośnięty zaczyn

Jajka lekko ubić z cukrami, dodać serek homogenizowany. Mąkę przesiać, dodać sól, masę jajeczno-serową i wyrośnięty zaczyn. Wyrobić gładkie i elastyczne ciasto. Na koniec dodać rozpuszczone masło i wyrabiać jeszcze ok. 5 min. Ciasto przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia ( powinno podwoić swoją objętość).

Kruszonka:

  • 125g  masła 
  •  1 niepełna szklanka mąki 
  • 1/2  szklanki wiórków kokosowych
  • 1/3 szklanki mielonych wiórków kokosowych
  • 1/2 szklanki cukru 

 Masło roztopić i ostudzić, wymieszać z podanymi składnikami. 

Ponadto:

  • maliny (ok. 4 szklanek -sypałam na oko ale myślę, że gdzieś tyle zużyłam)
  • 8 łyżek mielonych wiórków kokosowych

Wykonanie:

Wyrośnięte ciasto podzielić na pół. Każdą część rozwałkować na prostokąt (grubość 0,5mm). Posypać mielonymi wiórkami kokosowymi - po 4 łyżki na każdy prostokąt (wiórki wchłoną ewentualny sok z malin) i docisnąć dłonią do ciasta. Wyłożyć na wierzch maliny i skręcić ciasno jak roladę. Pokroić rolady w plasterki, ułożyć na blaszce zachowując odstępy, posypać kruszonką. Przykryć ściereczką i odstawić na 10 min. Piec w temp. 180 C ok. 15-20 min.

* gdyby ciasto zbyt się lepiło można podsypać odrobiną mąki

Smacznego :)

 Wydrukuj przepis 

poniedziałek, 14 listopada 2011

Ta dam! Tak, tak dobrze trafiliście... Tak właśnie wyglądają "słodkie impresje" w nowej odsłonie :) Długo dojrzewałam do zmiany. W końcu się przełamałam. Mam nadzieję, że wraz ze zmianą wizerunku chęć do blogowania wróci ze zdwojoną siłą.  Wprowadzanie zmian spowodowało chwilową przerwę do dostawie "słodkich impresji". I wiecie co? Już dawno nie dostałam tylu e-maili i sms-ów z pytaniami "co się dzieje"? Dostałam skrzydeł (chociaż w piórka nie obrosłam) i zaczynam od początku. Mam nadzieję, że nowa odsłona spodoba się Wam i nadal będziecie mnie odwiedzać...

Na dobry początek zapraszam na krucho-drożdżowe rogaliki. Są bardzo proste w wykonaniu, delikatne w smaku, niebezpiecznie uzależniające... Najbardziej smakują jeszcze ciepłe ale wtedy najbardziej nie można się powstrzymać, żeby nie sięgnąć po następny rogalik...i następny... i następny... piekłam je trzy razy w ciągu dwóch dni a to już o czymś świadczy :)

Przepis pochodzi z tej strony a ja podaję z moimi (niewielkimi) zmianami

Składniki:

  • 250 g masła
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 6 dag drożdży świeżych lub 3 dag drożdży suchych
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 1/4 litra kwaśnej gęstej śmietany (18%)
  • 8 g cukru waniliowego

Nadzienie:

  • dowolna marmolada lub powidła

Ponadto:

  • jajko
  • gruby cukier

Z 1/3 szklanki śmietany, świeżych drożdży (drożdże suche mieszamy z mąką) i cukru zrobić rozczyn, pozostawić w cieple do wyrośnięcia.

Masło posiekać z mąką i cukrem waniliowym, ciasto powinno przypominać kruszonkę. Dodać wyrośnięty rozczyn, resztę śmietany, zagnieść ciasto. Pozostawić w lodówce na całą noc, przykryte folią (można także zgnieść ciasto rano a rogaliki piec wieczorem).

Kolejnego dnia ciasto wyjąć, wyrobić. Rozwałkować na grubość około 4 mm, wycinać rogaliki (przy pomocy naprawdę dużego talerza wyciąć koło, podzielić je na 8 części, jak pizzę, na każdym trójkącie kłaść łyżeczkę marmolady, zwijać w kierunku wierzchołka trójkąta, formułując rogalika). Układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Wierzch rogalików posmarować rozkłóconym jajkiem i posypać grubym cukrem.

Piec w temperaturze 190ºC przez 15 - 20 minut, aż rogaliki będą rumiane.


Smacznego :)

 

Wydrukuj przepis



czwartek, 04 sierpnia 2011

Tak jak obiecałam w poprzednim wpisie - zapraszam na jagodzianki. I to nie byle jakie jagodzianki bo z dodatkiem sera zarówno w nadzieniu jak i w cieście. Oj lubimy takie drożdżowo-serowe wypieki nie ma co :) Nie zdążyłam ich co prawda policzyć ale najadła się nimi cała sześcioosobowa rodzinka + dwoje dzieci... no i zostało jeszcze na podwieczorek :) Można oczywiście zrobić z połowy porcji.

Poza tym - cały czas łapię ostatnie chwile urlopu, nadrabiam zaległości towarzyskie, czytam, piekę, obijam się i muszę przyznać, że jest mi z tym bardzo dobrze... Zostałam również wyróżniona przez Pokrzywkę, Bożenkę, Feerię Smaków i Monikę w zabawie blogowej. Jest mi z tego powodu niezmiernie miło. Cieszę się, że to co robię nie pozostaje bez odbioru a do tego zostaje docenione prze moje blogowe Koleżanki.  Wyłamię się jednak nieco z zabawy ponieważ nie jestem na bieżąco z nominacjami a o sobie już pisałam na przykład tutaj czy tutaj - no chyba, że macie jakieś inne pytania:-)) Nie mniej jednak bardzo dziękuję!

ps. jeszcze z jagodami nie skończyłam:)

Przepis własny

Składniki:

  • 1 kg mąki + zapas do podsypywania
  • szczypta soli
  • 120g cukru
  • 400g serka homogenizowanego
  • 4 żółtka
  • 80g masła
  • 350ml mleka
  • 50g świeżych drożdży

Nadzienie:

  • 250g twarogu
  • 125 mascarpone
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżka cukru z wanilią
  • 2,5 szklanki jagód

Lukier:

  • 0.5 szklanki cukru pudru
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany

Drożdże rozkruszamy do miseczki, dodajemy łyżkę cukru, 2 łyżki mąki i zalewamy ciepłym mlekiem (tak, żeby zaczyn miał konsystencję gęstej śmietany). Mieszamy dokładnie i odstawiamy do wyrośnięcia. 

W pozostałym mleku rozpuszczamy masło. Mąkę przesiewamy, dodajemy, żółtka, serek homogenizowany, cukier, szczyptę soli, ciepłe mleko z masłem oraz wyrośnięty zaczyn. Wyrabiamy gładkie, miękkie ciasto. Kiedy przestanie się kleić i będzie odstawało od ręki przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia (powinno przynajmniej podwoić swoją objętość).

W tym czasie mieszamy twaróg, serek mascarpone i cukier. Myjemy dokładnie jagody i suszymy na papierowym ręczniku.

Wyrośnięte ciasto partiami rozwałkowujemy na grubość ok. 0.5 mm i wykrajamy kółka o śr. 9 cm. Do środka wkładamy po łyżce jagód i serowego nadzienia. Zlepiamy jak pierogi i układamy na oprószonym mąką blacie złączeniem do dołu. Zostawiamy na 30 min do napuszenia.

Pieczemy ok. 15 min w temp. ok 200°C. Wyjmujemy na kratkę i jeszcze ciepłe lukrujemy (lukier -> cukier puder ucieramy ze śmietaną). Studzimy.

 


Smacznego :)

Wydrukuj przepis

 

piątek, 15 kwietnia 2011

Na blogach roi się już od świątecznych przepisów. Jest w czym wybierać... Prawie codziennie mój plan wielkanocnego menu przeobraża się w gruzy... Zawsze coś nowego wynajdę i teraz już sama nie wiem co będę piekła... Jedno jest tylko pewne - będzie sernik i babka. Ale jaki sernik, jaka babka... tego nie wie nikt :) Ustalenia telefoniczne z Siostrą trwają ale Ona ma ten sam problem więc chyba przed Świętami pójdziemy na żywioł i będzie niespodzianka :)

Dzisiaj dzielę się z Wami pomysłem na drożdżowe baranki. Pyszne, pachnące, mięciutkie z kokosową kruszonką i brzoskwiniami. Smakują rewelacyjnie na ciepło i równie dobrze (co nie często się zdarza z drożdżowym ciastem) na drugi dzień. No i czy nie wyglądają uroczo? :-))

Przepis z "Wielkiej księgi ciast" KDC


Składniki na ciasto:

  • 500g mąki pszennej
  • 25g drożdży
  • 300ml mleka
  • 100g cukru
  • 50g masła
  • szczypta soli

Kruszonka:

  • 4 łyżki wiórków kokosowych (zmielonych)
  • 100g masła
  • 200g mąki
  • 100g cukru

Ponadto:

  • 1 puszka brzoskwiń
  • żółtko+2 łyżki mleka do posmarowania baranków
  • kilka rodzynek

Drożdże rozpuścić w 4 łyżkach mleka, dodać 1 łyżeczkę cukru i 1 łyżkę mąki.

Mąkę przesiać do miski. W środku mąki zrobić wgłębienie i wlać przygotowany rozczyn. Posypać z wierzchu odrobiną mąki. Nakryć ściereczką i odstawić na 20 min do wyrośnięcia.

Do wyrośnietego rozczynu wlać ciepłe mleko, dodać rozpuszczone (ostudzone) masło, cukier oraz szczyptę soli. Wyrobić ciasto (przynajmniej 20 min.) aż będzie elastyczne, gładkie i będzie odstawało od ręki. Nakryć ściereczką i ponownie odstawić do w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (powinno podwoić objętość).

W czasie gdy ciasto spokojnie rośnie możemy zrobić kruszonkę. Masło, wiórki kokosowe, cukier i mąkę zagnieść formując kulę.

Brzoskwinie odsączyć z soku i pokroić w plasterki.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Wyrośnięte ciasto rozwałkować na grubość ok 0,5cm. Wycinać z niego baranki. Układać je na blasze w pewnej odległości od siebie. Na każdym baranku układać kilka plasterków brzoskwini i rozkruszyć ciasto (kruszonkę). Rodzynki podzielić na części i powtykać barankom jako oczy.

Żółtko rozmącić z mlekiem, posmarować baranki (główkę i części bez kruszonki).

Wstawić do piekarnika nagrzanego do temp. 175°C na najniższą półkę i piec ok 15 min.



Smacznego :)

Wydrukuj przepis

Przepis dodaję do akcji "Wielkanocne smaki"




 
1 , 2
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Zakładki:
Spis treści
Często odwiedzam
Kontakt
O mnie
Szablon autorstwa
Uwaga!
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Durszlak.pl