Inne

poniedziałek, 28 listopada 2011

O mały włos cała korzenna zabawa zakończyłaby się za nim na dobre zaczęła... Od początku wszystko szło pod górę. Specjalny wyjazd do sklepu po jeden ważny składnik skończył się na tym, że wróciłam z torbą zakupów ale bez ważnego składnika... Na szczęście w miarę szybko zgromadziłam wszystkie ingrediencje i wzięłam się do roboty. Laski cynamonu potraktowałam wałkiem na drobne kawałeczki. Resztę postanowiłam zmielić w młynku do kawy. Wiekowy młynek poszedł w ruch i... wcale te kawałeczki cynamonu nie były takie malutkie jakby się wydawać mogło i rozwaliłam młynek... Kiedy tak siedziałam zrezygnowana odezwał się mój wewnętrzny Pomysłowy Dobromir :) Przecież mam jeszcze młynek ręczny! Kolejne 1,5 godziny mieliłam zawzięcie odurzona aromatem przypraw... Nie uwierzycie jak pachniało...Wszystkie "sklepowe" przyprawy mogą ze wstydem zejść z półek. Przyprawa domowa to jest dopiero COŚ! Na dodatek działa jak najlepsza aromaterapia :-)) POLECAM!!! jeszcze zdążycie przed Świętami...

Po oryginalny przepis odsyłam do Poleczki a ja podaję mój skład:

  • 8 dużych kawałków kory cynamonu
  • 3 łyżeczki suszonego imbiru (w proszku)
  • 05 gałki muszkatołowej
  • 1,5 łyżeczki drobno połamanych kwiatów muszkatołowca
  • 10 strączków zielonego kardamonu
  • 1 łyżeczka goździków
  • 2 łyżeczki kolendry
  • 1 łyżeczka ziela angielskiego
  • 1 łyżeczka kolorowego pieprzu
  • 3 ziarenka anyżu
  • 1 łyżeczka nasion kopru włoskiego
  • skórka z dwóch dużych pomarańczy
  • skórka z trzech cytryn
  • 2 mięsiste laski wanilii

Skórki z cytrusów obieramy, pozbywamy się gorzkiej białej skórki i suszymy w piekarniku nagrzanym do temp. 160°C przez ok. 30min. 

Wszystkie przyprawy (oprócz wanilli) prażymy na suchej patelni. Studzimy.

Laski cynamonu rozdrabniamy najpierw w moździerzu lub rozbijamy wałkiem do ciasta. Ostudzone przyprawy mielimy partiami w młynku do kawy (lub ucieramy w moździerzu) razem z wanilią i skórkami cytrusów.

Przechowujemy w szczelnie zamkniętym szklanym pojemniku, chronimy przed słońcem.

 

i jeszcze w innym świetle..

 

 

Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

Przepis dodaję do "Korzennego tygodnia" Ptasi


niedziela, 29 maja 2011

Rabarbar tej wiosny to zdecydowanie mój numer 1!!! Nawet truskawki mnie tak nie kuszą na pobliskim ryneczku jak różowiutkie łodygi rabarbaru. Mój ogrodowy krzaczek został już ogołocony. Zresztą jakoś nie popisał się w tym roku... dobrze, że chociaż u innych urodzaj :) Ciasta, muffiny, placki... to już było. Przyszła pora na mus! Pierwsza porcja została już zjedzona. Druga porcja (podwojona) czeka na wykorzystanie ale dziwnie z każdym dniem ubywa jej ze słoiczka... Mam w domu małego fana tego apetycznego musu. Na dodatek jestem codziennie molestowana o porcję placuszków ( "bo przecież najlepszy jest ten mus z plackami"...).  A Wy? Nie macie jeszcze dosyć rabarbaru? :-))

 

Składniki:

  • 500g rabarbaru
  • 2 łyżki wody
  • 4 łyżki miodu płynnego*
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • miąższ z połowy laski wanilii
  • 0,5 łyżeczki cynamonu
  • 0,5 łyżeczki imbiru

Rabarbar umyć dokładni i pokroić na 0,5 cm kawałeczki. Do garnka wlać dwie łyżki wody, dołożyć rabarbar i cukier - dusić pod przykryciem aż się całkowicie rozpadnie. Następnie dodać miód, cynamon, imbir i wanilię. Pogotować jeszcze chwilkę, żeby woda odparowała.

*ilość miodu i cukru można indywidualnie dostosować do swoich upodobań

Przechowywać w lodówce.

Smacznego :)

Wydrukuj przepis

Przepis dodaję do akcji:


20:48, myniolinka , Inne
Link Komentarze (14) »
sobota, 14 maja 2011

Kolejna porcja złocistego syropu została zamknięta w słoiczkach i czeka na kolejne wypieki... Ciężko jest dostać oryginalny golden syrup (przynajmniej w moim mieście...) więc jak tylko znalazłam jego domową wersję (a było to ponad rok temu) od razu zabrałam się za jego przygotowanie. Teraz już nie odrzucam na "później" przepisów z jego zawartością. Syrop konsystencją przypomina płynny miód ale smak ma zupełnie inny. Karmelowy z nutką cytrynową... Nie pozostaje Wam nic innego jak pędzić do kuchni... Zresztą wkrótce zapraszam na ciasto do którego będzie jak znalazł :)

Przepis z tej strony, ja go znalazłam u Doroty.

Składniki:

  • 200 g cukru
  • 50 g wody

W większym garnku zagotować cukier z wodą. Gotować do momentu, aż cukier się skarmelizuje, całość będzie rzadka i będzie miała piękny ciemnozłoty kolor. Uważać, żeby nie przypalić ponieważ nada to gorzkiego posmaku. Zdjąć z palnika.

Ponadto:

  • 1 kg cukru
  • 600 g wrzącej wody
  • 2 łyżki soku z cytryny (można dać więcej)

 

Ostrożnie do gorącej mieszaniny dodać wrzącą wodę. Należy być BARDZO ostrożnym ponieważ reakcja jest prawie wybuchowa!  Wsypać cukier i dodać soku z cytryny.

Wymieszać i gotować na minimalnym ogniu przez 45 minut (najlepiej nie mieszając w ogóle), aż syrop  trochę zgęstnieje. Gorący syrop będzie jednak rzadszy, po wystudzeniu zgęstnieje. Jeśli mimo wszystko po wystudzeniu nie będzie wystarczająco gęsty, wystarczy go jeszcze raz przelać do garnuszka i pogotować. Jeśli będzie zbyt  gęsty wystarczy dodać goracej wody i wymieszać.

Wystudzić, przelać do słoiczków. Przechowywać w szafce w temperaturze pokojowej. Z przepisu otrzymacie około 1 litra złocistego syropu.

 


Smacznego :)

 

Wydrukuj przepis



21:00, myniolinka , Inne
Link Komentarze (25) »
wtorek, 22 czerwca 2010

Chyba czas najwyższy rozpocząć sezon na lody. A skoro lody to pyszna polewa karmelowa jak najbardziej wskazana :) Polecam szczególnie do lodów waniliowych lub śmietankowych.

Z przepisu Nigelli zapisanego dawno, dawno temu...

Składniki:

  • 2 łyżki stołowe masła
  • 2 łyżki stołowe cukru
  • 3 łyżki stołowe brązowego cukru
  • 0,5 szklanki golden syrupu
  • kilka kropel ekstraktu waniliowego
  • 125ml śmietany kremówki - 36%

Masło, oba cukry i golden syrup rozmieszać w garnku. Gotować 5 minut. Dodać ekstrakt z wanilii i śmietankę. Ostudzić i podawać z lodami.

Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

22:07, myniolinka , Inne
Link Komentarze (22) »
środa, 10 lutego 2010

Przy okazji notki z ekstraktem waniliowym pisałam, że wspomnę kiedyś o cukrze z prawdziwą wanilią. Myślę, że ten czas właśnie nadszedł... Od kiedy go zrobiłam to na cukier wanilinowy w sklepach nawet nie patrzę. Mój ulubiony słoiczek z cukrem uzupełniam od ładnych paru lat. Doznania smakowe nie do opisania i przecudny zapach... Aromaterapia na zawołanie, wystarczy otworzyć słoiczek :)  Do dzisiaj wiele osob nie zdaje sobie sprawy z napisu na opakowaniu tego sklepowego cukru i jak zwrócę im uwagę, żeby dobrze przeczytali to robią wieeelkie oczy :) Jeżeli jest jeszcze ktoś kto nie zna smaku cukru z pawdziwą wanilią to zachęcam do spróbowania!

Proporcje na mój słoiczek (musi być szczelny!):

  • 3 szklanki cukru
  • 2 laski wanilii 

Laski wanilii przekrajamy wzdłuż na pół, wyskrobujemy ziarenka i mieszamy z cukrem. Lasek pozbawionych ziarenek w żadnym wypadku nie wyrzucamy tylko zakopujemy w cukrze :)

Tak przygotowany cukier musi postać przynajmniej tydzień aby zdąrzył przejść aromatem wanilii i po tym czasie możemy już używać do woli :)

Cukier systematycznie uzupełniamy potrząsając od czasu do czasu słoiczkiem. Po pewnym czasie należy także wymienić laski wanilii ( te z cukru możemy jeszcze zużyć np. gotując budyń waniliowy).

Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

22:09, myniolinka , Inne
Link Komentarze (21) »
poniedziałek, 30 listopada 2009

                 

Ostatnio pare osób zapytało mnie gdzie kupuję ekstrakt waniliowy... Myślałam, że wszyscy już słyszeli o domowej produkcji ekstraktu a tu proszę...:) Postanowiłam więc sfotografować swoją karafkę i napisać o nim parę słów :) Ekstrakt stoi już u mnie ok. 2 lat i nie wyobrażam sobie bez niego funkcjonowania w kuchni. Gdybym mogła to dodawałabym go do wszystkiego, olejki wanilinowe dla mnie nie istnieją! To samo mam z cukrem z prawdziwą wanilią ale o tym innym razem... Kiedyś cena wanilii w zwykłym sklepie odstraszała skutecznie ale od bardzo dawna zaopatruję się u ulubionego sprzedawcy na allegro i jest ok :) Polecam wszystkim - jak raz zrobicie to już będziecie tylko uzupełniać swoje buteleczki :)

Składniki:

  • 0,25 l wódki
  • 3-4 laski wanilii

Ponadto:

  • szklana butelka z korkiem (lub zwyczajnie zakręcana),karafka albo inny słoik :)

Laski wanilii nacinamy wzdłuż (ale nie rozkrajamy do końca!) i wkładamy do butelki z wódką. Zakręcamy i odstawiamy na 2-3 miesiące żeby wszystko się "przegryzło". Od czasu do czasu potrząsamy buteleczką. Po tym czasie nabierze odpowiedniego smaku, aromatu i koloru.

Gdy już część ekstraktu zużyję dolewam alkoholu i odstawiam na swoje miejsce (ciemne i chłodne).

19:22, myniolinka , Inne
Link Komentarze (9) »
niedziela, 13 września 2009

 

Pamiętam jak Babcia robiła twaróg... w zasadzie to pamiętam już efekt końcowy bo w tamtym czasie za bardzo nie interesował mnie proces tworzenia :) Pamiętam jak leżał owinięty w pieluchę tetrową i przyciśnięty kamieniem... Od tej pieluchy był później w krateczę :) Pamiętam, że Babcia jadła twarożek z miodem albo z domowym dżemem - ja wolałam z solą, pieprzem i ogórkiem małosolnym... :) A Wy jak lubicie?

 

Składniki:

  • 3 litry mleka wiejskiego
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
Na początku musimy poczekać cierpliwie aż mleko się zsiądzie... W tym celu przelewamy mleko do dużego garnka, dodajemy śmietanę i odstawiamy w ciepłe miejsce.  Po 2 dniach (lub jeszcze wcześniej) powinniśmy już mieć zsiadłe mleko. Podgrzewamy je wtedy ( uważać żeby nie doprowadzić to zagotowania) aż pięknie nam się rozwarstwi. Odstawiamy na chwilkę. Sitko wykładamy pieluchą tetrową i wylewamy na nią podgrzane zsiadłe mleko. Przecedzamy, po czym brzegi pieluchy lekko skęcamy, obiążamy deseczką. Na deseczce stawiamy coś ciężkiego. Ja np. stawiam słoik z wodą.
Po godzinie możemy delektować się pysznym serkiem...
 
Domowy twaróg możemy też mrozić, potem do pierogów jak znalazł :)
 
Smacznego :)
12:51, myniolinka , Inne
Link Komentarze (5) »
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Spis treści
Często odwiedzam
Kontakt
O mnie
Szablon autorstwa
Uwaga!
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Durszlak.pl