Pierniki i pierniczki

niedziela, 15 grudnia 2013

Chociaż śnieg za oknem już stopniał coraz bardziej czuć klimat zbliżających się Świąt. Jak co roku w grudniu piekę piernik. Nie na Święta ale właśnie teraz. To taki mój przedświąteczny rytuał. 

Dzisiejszy piernik jest delikatny, mięciutki, puszysty. Przełożony powidłami śliwkowymi, które podkreślają jego piernikowy smak. Szczerze polecam. Jeżeli pieczecie pierniki na Święta to z powodzeniem możecie wpisać go na listę świątecznych ciast. 

Oryginał przepisu znajdziecie u Kasi

Składniki:

  • 3,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka cukru
  • 440 g płynnego miodu
  • 250 g miękkiego masła
  • 6 jajek
  • 6 czubatych łyżek kwaśnej śmietany 18%
  • 4 pełne łyżeczki przyprawy do piernika
  • 2,5 płaskich łyżeczek sody
  • 2 pełne łyżki kakao

 Przełożenie:

  • 2 słoiczki powideł śliwkowych

Polewa:

  • 200 g czekolady
  • 10 łyżek śmietany kremówki

Miękkie masło ucieramy z cukrem na puszystą masę, a następnie dodajemy po jednym jajku (jeśli będziecie mieć za zimne jajka, masa będzie wyglądać na zważoną, ale nie przejmujcie się, wszystko się wyrówna po dodaniu mąki).

Do masy jajeczno maślanej dodajemy miód i śmietanę. Cały czas miksujemy. Kiedy składniki się połączą, dodajemy wymieszane suche składniki (mąkę, kakao, przyprawę do piernika i sodę). Miksujemy dopóki ciasto nie będzie gładkie.

Formę o wymiarach 25x35 wykładamy papierem do pieczenia. Przelewamy do niej ciasto i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175°C. Pieczemy około 40-50 minut (do momentu kiedy patyczek wbity w ciasto wyjdzie suchy). 

Upieczone ciasto początkowo studzimy w formie, a następnie wyjmujemy je i studzimy na kratce. Kiedy ciasto jest już zimne, przecinamy je na pół i przygotowujemy powidła do przełożenia.

Powidła umieszczamy w rondelku z grubym dnem i gotujemy około 8 minut, mieszając je, by nie przywierały do garnka. Gorące powidła nakładamy na ciasto (ok 2/3 ilości), przykrywamy, a na wierzchu ciasta, rozsmarowujemy resztę powideł. Bardzo ważne jednak jest, by nakładać je na ciasto zaraz po zdjęciu ich z ognia. 

Piernik odstawiamy na około 2 godziny do lodówki, by powidła zastygły. Będzie to jedyny czas, kiedy piernik trzymamy w lodówce. 

Wierzch ciasta dekorujemy polewą. Połamaną czekoladę podgrzewamy razem ze śmietanką w kąpieli wodnej i albo rozsmarowujemy ją na wierzchu ciasta. 


Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

Z ogromną przyjemnością dołączam do Majanowego "Festiwalu Pierniczków"

Festiwal

 

niedziela, 01 grudnia 2013

Skoro w mojej kuchni zaczęło pachnieć piernikiem to znak, że nieuchronnie zbliżają się Święta. To moje piernikowe brownie to taki mały kroczek w ich kierunku... Póki co przygotowania są na etapie ustaleń menu i corocznych postanowień, że "w tym roku to już na pewno tyle nie pieczemy!" :) Przyprawa do piernika zmieniła swoje miejsce i z końca szafki przeszła na przód. Jeszcze coś piernikowego chodzi mi po głowie...
Dzisiejszego brownie (pieczonego wczoraj późnym wieczorem) już nie ma... Tłumaczę sobie, że jest to zdrowsza wersja dzięki dodatkowi kaszy jaglanej więc niech tam... Dotychczas moja przygoda z kaszą jaglaną kończyła się na obiadach. W słodkich wypiekach debiutuje. A jak jest u Was? Wytrawnie czy na słodko?

Oryginał przepisu znajdziecie u Doroty


Składniki:

  • 1/2 szklanki kaszy jaglanej
  • 1 szklanka wrzącej wody (do ugotowania kaszy)
  • szczypta soli
  • 3 jajka
  • 50 ml oleju
  • 1/2 szklanki śmietany kremówki 30%
  • 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków
  • 1/2 szklanki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 4 łyżeczki przyprawy do piernika (np. takiej domowej)

Dodatkowo:

  • pół szklanki orzechów włoskich

Do garnuszka z wrzącą wodą wsypać kaszę, dodać sól. Doprowadzić do wrzenia, zmniejszyć moc palnika i gotować, na małym ogniu, przez około 15 minut, do miękkości lub do momentu, gdy cała woda odparuje. Ostudzić.
Wszystkie  pozostałe składniki na brownie przełożyć do naczynia, dodać ugotowaną kaszę i zmiksować do połączenia się składników.
Płaską formę do brownies (u mnie wymiary 15 x 25 cm) wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej ciasto, na wierzch ułożyć orzechy.

Piec w temperaturze 180ºC przez ok. 40 minut lub do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, ostudzić. 


Smacznego :)

Przepis dodaję do Akcji 'Korzenny Tydzień" organizowanej corocznie przez Ptasię

 

 Wydrukuj przepis

niedziela, 16 grudnia 2012

Piernik, który miał się pojawić tydzień temu... W towarzystwie innego piernika... I jak to u mnie ostatnio bywa wszystkie plany wzięły w łeb. Na szczęście Święta już za kilka dni i zamierzam korzystać z ich magii całymi garściami. Czy Święta będą w towarzystwie piernika? Raczej nie. Już Wam kiedyś pisałam, że w naszej rodzinie pierników (ani pierniczków) nigdy się na Święta nie piekło. Od kiedy mam swój dom piekę piernik przed Świętami i właśnie to jest nasza tradycja :)

Dzisiejszy piernik jest mięciutki, złamany lekko kwaśnym smakiem powideł śliwkowych. Nie mam mu nic do zarzucenia. Jeżeli u Was piernik musi w Święta być to ten polecam z czystym sumieniem.

Oryginał przepisu znajdziecie u Asi z Kwestii Smaku, ja podaję z niewielkimi zmianami

Składniki:

  • 125 g masła
  • 250 g (1 szklanka) brązowego cukru 
  • łyżki miodu
  • 2 łyżki powideł śliwkowych
  • 4 łyżeczki przyprawy  piernikowej (dałam domową)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżki kawy rozpuszczalnej
  • 250 ml (1 szklanka) mleka
  •  2 jajka
  • 300 g (2 szklanki) mąki pszennej (np. tortowej)

Ponadto:

  • kilka łyżek powideł śliwkowych

Polewa:

  • 100 g mlecznej czekolady (lub gorzkiej)
  •  łyżka kawy rozpuszczalnej
  • 1/3 szklanki śmietanki kremówki

Wykonanie:

Piekarnik nagrzać do 175 stopni. Formę keksową o wymiarach 12 x 25 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

W szerokim garnku na małym ogniu roztopić masło, dodać cukier i wymieszać. Dodać miód, powidła śliwkowe, przyprawę piernikową i cynamon. Podgrzewać jeszcze przez minutę na minimalnym ogniu cały czas mieszając. Zdjąć garnek z ognia (masa będzie bardzo ciepła), odczekać minutę i dodać kolejno sodę, kawę rozpuszczalną, mleko oraz roztrzepane jajka. Wszystko szybko oraz energicznie wymieszać łyżką (masa się spieni). Cały czas mieszając dodawać stopniowo mąkę, najlepiej bezpośrednio przez sitko. Masę wymieszać tak aby nie było w niej grudek mąki.

Masę wylać do przygotowanej foremki (masa będzie rzadka) i wstawić do piekarnika. Piec przez 45 - 50 minut, aż wetknięty patyczek będzie suchy. Wyjąć z piekarnika i ostudzić.

Po całkowitym ostudzeniu piernik przekroić na pół i przełożyć powidłami. 

Przełożony piernik polać polewą: w rondelku zagotować śmietankę, odstawić z ognia, dodać kawę i wymieszać do rozpuszczenia, następnie dodać połamaną na kosteczki czekoladę i mieszać aż całkowicie się rozpuści. Polewę ostudzić.

Jeśli chcemy aby piernik był wilgotny i smaczny przez kilka dni możemy go trzymać w pojemniku na ciasto z pokrywą

 


Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

niedziela, 11 grudnia 2011

Na leniwą niedzielę, kiedy już się nic wymyślnego piec nie chce... Na sytuację, gdy słyszycie w słuchawce że goście będą za godzinkę... Na przedświąteczny czas, w którym zapach korzennych przypraw działa niezwykle kojąco... Ciasto piernikowe. Proste, zwykłe, na jogurcie, bez używania miksera. Z mrożonymi porzeczkami, żeby dodać odrobinę lata do zimowego wypieku. Oczywiście z kruszonką, której nigdy dosyć...

A miałam już nic do Świąt nie piec...

Składniki:

  •  2 i 3/4 szklanki mąki
  • duży kubek jogurtu naturalnego (370g)
  • 3/4 szklanki cukru
  • 0,5 szklanki oleju
  • 4 jajka
  • 2 łyżki kakao
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżeczki przyprawy do piernika
  • 1 szklanka porzeczek czarnych (mrożonych nie rozmrażamy!)

 Kruszonka:

  • 3 łyżek cukru
  • 5 łyżek mąki
  • szczypta cynamonu
  • 60 g miękkiego masła

Mąkę mieszamy z cukrem, proszkiem do pieczenia, kakao i przyprawą do piernika.

W drugiej misce łączymy jogurt, olej i jajka.

Wszystkie składniki łączymy ze sobą i mieszamy energicznie łyżką aż utworzą gładkie ciasto.

Blachę o wymiarach 25x30 cm wykładamy papierem do pieczenia i przekładamy ciasto. Posypujemy porzeczkami.

Mąkę, cukier i masło na kruszonkę łączymy w misce i wcieramy je w siebie do chwili utworzenia się niewielkich grudek. Ciasto posypujemy kruszonką i wstawiamy do nagrzanego do 180°C piekarnika i pieczemy ok 50 minut (do suchego patyczka).


Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

Przepis dodaję do "Festiwalu pierniczków" prowadzonego przez Majankę


wtorek, 06 grudnia 2011

Za oknem kolorowe światełka na niektórych balkonach... Miasto też świątecznie przystrojone... W domu pachnie piernikiem. Obok siedzi starsza córka i czyta koleją baśń (czy książki znalezione w bucie o poranku czytają się lepiej?). Nieuchronnie zbliżają się Święta. Nie mogę się już doczekać! Oderwę się od tego zwariowanego świata, zwolnię obroty, spotkam się z rodziną. Nawet prezenty mam już pięknie zapakowane. Jedyna kwestia sporna dotyczy menu... Czy Wy już macie zaplanowane? Ciekawa jestem jakie ciasta upieczecie... Czy na Waszych stołach goszczą pierniki? Muszę Wam zdradzić, że pierniki piekę tylko przed Świętami. Nigdy nie było w moim rodzinnym domu tradycji piernikowej i nie zamierzam na siłę tego zmieniać. Jeżeli u Was piernik MUSI być na świątecznym stole a niekoniecznie macie ochotę czekać na te "długoleżakujące" to propozycja na piernik marchewkowo-orzechowy jest dla Was. Długo zachowuje świeżość (powiedziałabym nawet że z czasem zyskuje na smaku...), jest miękki (dzięki marchwi) i smakuje wybornie.

Przepis od Ani ze strony "Na miotle" 

Składniki:

  • 5  jajek
  • 450 g mąki pszennej
  • 250 g miodu
  • 3  tarte marchewki (ok. 2 szklanek)
  • 2 łyżki kakao
  • 4 łyżeczki przyprawy do piernika (najlepiej domowej)
  • 2 łyżeczki sody
  • 1 szklanka cukru
  • 4 łyżki ciemnej melasy
  • 100 g masła
  • 1 szklanka mielonych orzechów

Mąkę, kakao, sodę i przyprawę do piernika przesiewamy przez sitko do miski.

Masło ucieramy z cukrem, pod koniec ucierania dodajemy żółtka. Do masy maślano – żółtkowej dodajemy na przemian mąkę z przyprawami, orzechy  i marchewkę. Pod koniec ucierania dodajemy miód, melasę i ubitą pianę z białek.

Piernik pieczemy w temperaturze 180 stopni przez ok. 1 godzinę. Po godzinie sprawdzamy patyczkiem czy ciasto jest upieczone – czas pieczenia może się zmieniać w zależności od wysokości foremki. Mój był pieczony w formie o wymiarach 35x12cm.


Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

Przepis dodaję do Festiwalu pierniczków organizowanego przez Majankę


niedziela, 09 stycznia 2011

Ochota na małe piernikowe co nieco nie opuszcza mnie od miesiąca... Więc jak tylko zobaczyłam to ciasto wiedziałam, że muszę je upiec! Cały czas próbuję znaleźć przepis na piernik idealny. Taki piernik, którego smak ma zakodowany w głowie mój Mąż ale nie potrafi mi opisać ani smaku ani konsystencji... To ma być piernik z Jego dzieciństwa i jak już taki upiekę to wtedy mi powie, że to jest ten... I masz babo placek (a właściwie piernik...). Piekę więc nie nastawiając się na zachwyty aż tu nagle słyszę: " no prawie Ci wyszedł... jeszcze czegoś brakuje ale ten jest najbardziej zbliżony to tego który pamiętam..." ufff - teraz chyba popracować nad przyprawami w tym przepisie aż trafię w sedno - mam nadzieję, że to już niedługo :)

Oryginał przepisu znajdziecie u Kasi, ja podaję po zmianach

Składniki mokre:

  • 3 jajka
  • 1 szklanka mleka
  • 1 pełna szklanka powideł śliwkowych
  • 2 łyżki miodu
  • 3/4 szklanki oleju

 

Składniki suche:

  • 3 szklanki mąki
  • 1 szklanka cukru
  • 2 pełne łyżki kakao
  • 2 łyżki przyprawy do piernika
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka kardamonu mielonego
  • 1 łyżeczka imbiru mielonego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1.5 łyżeczki sody

 

Polewa:

  • 4 łyżki cukru
  • 6 dkg masła
  • 2 łyżki śmietany
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka żelatyny

Składniki mokre łączymy w misce i mieszamy mikserem do chwili całkowitego połączenia się. Stopniowo, po łyżce dodajemy wymieszane składniki suche. Miksujemy ok dwóch minut. Blachę o wymiarach 25 x 30 cm wykładamy papierem do pieczenia i natłuszczamy. Pieczemy ok 40-45 minut (do suchego patyczka).

Kiedy ciasto wystygnie przygotowujemy polewę. Żelatynę zalać niewielką ilością zimnej wody (1 łyżka). Resztę składników zagotować. Gdy żelatyna napęcznieje podgrzać ją w tej wodzie do całkowitego rozpuszczenia i dodać do reszty masy. Wymieszać dobrze i wystudzić.

Polewę rozsmarowujemy na cieście.

Ciasta nie należy trzymać w lodówce.

Smacznego :)

Wydrukuj przepis

niedziela, 19 grudnia 2010

Pieczenie pierników już za mną czyli Święta za progiem... Oczywiście musiało być szybko, bez dojrzewającego ciasta, bez pieczenia miesiąc wcześniej itd. Jeżeli chcecie upiec pierniki i nie stresować się brakiem czasu ten przepis jest dla Was. Potem tylko odrobina zamieszania z lukrowaniem i gotowe :) Osobiście wolę pierniki bez dodatku lukru ale dzieciom przyjemności lukrowania nie mogłam przecież zabronić... Tak więc pierniki zostały podzielone i każdy cieszył się własną porcją. Znając życie nie doczekają do Świąt...

Oryginał przepisu znajdziecie u Doroty

Składniki:

  • 300 g mąki pszennej
  • 100 g mąki żytniej pełnoziarnistej
  • 2 duże jajka
  • 13 dag cukru pudru 
  • 10 dag masła, roztopionego
  • 10 dag miodu
  • 1 łyżka przyprawy do piernika
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej

Wszystkie składniki wsypać do naczynia, wymieszać i wyrobić. Ciasto może być klejące, ale nie dodawać mąki.

Ciasto rozwałkować na grubość 4 mm (nie cieniej), podsypując je teraz mąką (tyle, by się nie kleiło). Wykrawać różne kształty pierniczków. Układać je na blaszce w niewielkich odstępach. Piec w temperaturze 180ºC przez około 8 - 10 minut. Studzić na kratce.

Lukier:

  • 1 białko
  • 1 szklanka cukru pudru
  • odrobina soku z cytryny

Białko lekko rozbić, następnie dodać cukier puder porządnie utrzeć. Na koniec dodać odrobinę soku z cytryny. Ilość cukru pudru można dowolnie regulować w zależności czy chcemy mieć gęsty czy rzadki lukier.

Ostudzone pierniki dowolnie udekorować.

 


Smacznego :)

Wydrukuj przepis

Przepis dodaję do akcji Cudawianki :


czwartek, 16 grudnia 2010

To już chyba ostatni piernik w tym roku... z naciskiem na słowo "chyba" :) Nie zużyłam jeszcze całego piwa a przecież nie może się zmarnować prawda? Tak bardzo nam smakował ten piernik na Guinnessie, że spokojnie mogę mu przyznać pierwsze miejsce w moim piernikowym rankingu. Mięciutki, aromatyczny, z delikatnym posmakiem melasy. Oj mówię Wam jak jeszcze się na niego nie skusiliście to teraz nadszedł na to czas. Robi się błyskawicznie i leżakować nie musi - a to przecież bardzo ważne w tym przedświątecznym zabieganiu...

Ciekawa jestem jak Wasze przygotowania do Świąt... prezenty kupione? menu zaplanowane? ja znając życie to jeszcze zmienię decyzję co do wypieków ale serowo i makowo musi być :) W sobotę ubieramy choinkę, lukrujemy schowane w szafie pierniki i będziemy spokojnie czekać na Święta (tzn. ja spokojnie a dzieci "trochę" mniej).

Oryginał przepisu znajdziecie u Doroty, w nawiasie moje zmiany

Składniki:

  • 160 ml ciemnego piwa Guinness
  • 260 g mąki pszennej
  • 2 łyżki kakao
  • 1 i 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 i 1/4 łyżeczki imbiru
  • 1/4 łyżeczki białego pieprzu (pominęłam)
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 2 duże jajka
  • 130 g cukru
  • 160 ml melasy
  • 180 ml oleju

Piwo Guinness zagotować, zdjąć z palnika.

W średniej wielkości misce wymieszać mąkę, kakao, sodę, imbir i cynamon.

W większej misce ubić jajka (w całości, bez rozdzielania na białka i żółtka), cukier, melasę, olej do gładkości (można mikserem). Do większej miski wsypywać suche składniki ze średniej miski, na zmianę z piwem, miksując (tylko do połączenia sie składników).

Formę kwadratową o boku 20 do 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Przelać do niej ciasto (będzie dość rzadkie). Piec w temperaturze 175°C przez 50 - 60 minut  do tzw. suchego patyczka. Wystudzić.

Polewa:

Składniki:

  • 4 łyżki cukru
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany
  • 3 łyżki kakao
  • 60 g masła
  • 1 łyżeczka żelatyny

Żelatynę zalać niewielką ilością gorącej wody. Wymieszać, do rozpuszczenia. Resztę składników zagotować. Dodać żelatynę do reszty masy. Wymieszać dobrze i przestudzić. Jak już lekko zgęstnieje, polać ciasto.

Smacznego :)

 Wydrukuj przepis

niedziela, 05 grudnia 2010

Dałam się wciągnąć w całe to przedświąteczne zamieszanie... Układam w głowie świąteczne menu, podsuwam Mikołajowi pomysły na prezenty, piekę piernikowe ciasteczka... Miedzy czasie korzystamy z uroków zimy i chodzimy na sanki. To lubię! W moim domu nie było tradycji pieczenia pierników ( i tych dużych i małych). Ja za to z piernikami polubiłam się bardzo chociaż nadal szukam tego idealnego. Muszę jednak przyznać, że to szukanie jest całkiem przyjemne :) Dzisiaj piekłam piernikowe ciasteczka z maszynki ( o których następnym razem), w planie mam jeszcze piernik z piwem Guinness i bardzo chciałabym upiec piernik z jabłkami... no a gdyby komuś brakowało "pierniczenia" to Córka zamówiła pierniki na konkurs szkolny... będzie je własnoręcznie przystrajała a ja będę własnoręcznie po tym przystrajaniu sprzątała :) Mam cichą nadzieję, że mi się to wszystko uda bo chęć do pieczenia rozpiera mnie ostatnio a doby jak nie wydłużyli tak nie wydłużyli...

Dzisiejszy piernik jest z gatunku tych, którymi możemy zajadać się zaraz po upieczeniu. Jest mięciutki, taki trochę lepki... następnym razem dałabym więcej orzechów bo co jak co ale orzechy w piernikach to ja uwielbiam. Całość polałam polewą nie brudzącą rąk i zawsze lśniącą. No i nie mogłam się opanować i upiekłam dodatkowo dwie piernikowe babeczki :)


Przepis z Biblioteki Poradnika Domowego "Ciasta z czekoladą i miodem"

Składniki:

  • 1 szklanka miodu
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3 jajka
  • 1 szklanka śmietany
  • 50 dkg maki
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • opakowanie przyprawy do piernika
  • 1 łyżka kakao
  • dowolne bakalie

Miód stopić z cukrem w dużym garnku cały czas mieszając. Zdjąć z ognia i mieszać aż do ostudzenia. Do letniej masy wbijać po jednym jajku, cały czas energicznie mieszając.. Dodać śmietanę, ponownie wymieszać. Sodę, sól, kakao, przyprawę do pierników wymieszać z mąką. Dodawać powoli do masy cały czas mieszając. Na koniec dodać bakalie. Wlać ciasto do wyłożonej papierem do pieczenia keksówki (u mnie o wymiarach 35x12 cm). Piec ok. 45 min w temp. 180°C.

Polewa:

  • 4 łyżki cukru
  • 6 dkg masła
  • 2 łyżki śmietany
  • 3 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka żelatyny

Żelatynę zalać niewielką ilością zimnej wody (1 łyżka). Resztę składników zagotować.
Gdy żelatyna napęcznieje podgrzać ją w tej wodzie do całkowitego rozpuszczenia i dodać do reszty masy. Wymieszać dobrze i wystudzić.

Gotową polewą polać ciasto.

 


Smacznego :)

Wydrukuj przepis

Piernik dołączę oczywiście do akcji:


 

czwartek, 17 grudnia 2009

U nas zabaw z ciastem piernikowym ciąg dalszy... Ty razem wyprobowaliśmy przepis na piernikowe ludziki Liski. Jeżeli chodzi o Liskę to jeszcze nie zawiodłam się na jej przepisach i tym razem było tak samo :) Piernikowych ludków jeszcze parę zostało ale raczej do Świąt nie wyrzymają.... Są pyszne!!! Idealne do pochrupania z herbatką lub ciepłym mlekiem...

cytuję za Liską: 

W jednej misce wymieszać:

  • 2,5 szkl mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • ¼ łyżeczka sody
  • ¼ łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru
  • 1 łyżeczka goździków
  • ¼ łyżeczki przyprawy do piernika


W drugiej misce:

  • 1 jajko
  • 2/3 szkl ciemnej melasy
  • 6 łyżek miękkiego masła
  • 1 szkl ciemnego brązowego cukru



Suche składniki połączyć z mokrymi, wymieszać i wstawić do lodówki na 1 godz.
Schłodzone ciasto rozwałkować ciasto na grubość 0,5 cm. wykrawać foremką ludziki.
Ułożyć na wysmarowanej masłem lub wyłożonej pergaminem blaszce. Piec 8 minut.
Wystudzić na kratce.  Można dowolnie udekorować.

                           

Smacznego:)

 

 wydrukuj przepis

 

Z ludzikami przyłączę się do akcji Cudawianki i Polinqi:


                   
                   

 
1 , 2
| < Lipiec 2014 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
Spis treści
Często odwiedzam
Kontakt
O mnie
Szablon autorstwa
Uwaga!
Wykrywacz smaku - www.wykrywacz-smaku.pl Durszlak.pl